HOWL'S MOVING CASTLE - IMAGE ALBUM

MUZYKA: Joe Hisaishi
ROK PRODUKCJI: 2004
WYTWÓRNIA: Tokuma Japan Communications
CZAS TRWANIA: 48:42 min.


01. MYSTERIOUS WORLD
02. THE WIZARD OF THE MOVING CASTLE
03. SOPHIE'S TOMORROW
04. BOY
05. MOVING CASTLE
06. WAR WAR WAR
07. WIZARD'S WALTZ
08. SECRET GARDEN
09. DAWN'S TEMPTATION
10. CAVE OF MIND



Szczerze mówiąc mam trudności z ustosunkowaniem się do tej ścieżki dźwiękowej. Image Album posiada bowiem to do siebie, że jest jedynie pewną wariacją na temat filmu, eksperymentem kompozytora i ciężko jest, po obejrzeniu obrazu, znaleźć w tej muzyce pewien punkt zaczepienia. I choć "Howl's Moving Castle - Image Album" to istny muzyczny chaos, to nie sposób odmówić tej płycie uroku i klasy, do jakiej przyzwyczaił nas Joe Hisaishi. Praktycznie każdy pojedynczy utwór z tej ścieżki trwa ponad pięć minut, ale nie sposób pisać o wspólnym temacie poszczególnych kompozycji. Są bardzo zmienne, wciąż ewoluują, zmieniają się. To widać już w "Mysterious World", które zaczyna się bardzo spokojnie, a z czasem staje się żywsze i bardziej energiczne. Zdecydowanie najbardziej spodobało mi się "Sophie's Tomorrow", które można było usłyszeć już przy pierwszym trailerze "Ruchomego Zamku Hauru", a na oryginalnym albumie pojawiło się pod tytułem "Moving", z nieco zmienionym początkiem. Śliczny, bardzo delikatny utwór i dość niecodzienny nawet jak na Hisaihi'ego. Natomiast "War War War" kojarzy się nieco z "Laputa: Castle in the sky", przez połączenie melodii marszu i instrumentów dętych oraz pewnej żywiołowości, którą posiadała ścieżka do wymienionego wyżej filmu. "Wizard's Waltz" to już klasyczny walc - pospieszny, bardzo stylowy i naprawdę piękny. Chyba najspokojniejszym utworem jest "Cave of Mind", który jest wyjątkowo cichy i senny. Całkiem inaczej przedstawia się natomiast "Dawn's Temptation", wyjątkowo pospieszny, dynamiczny utwór, pełen napięcia, kojarzący się z rozwinięciem "One Summer's Day" ze ścieżki dźwiękowej do "Spirited Away".

Przyznaję - bardzo trudno przychodzi mi ocenić ten soundtrack. Będę musił posłuchać go jeszcze kilka razy, porównać do oryginalnej ścieżki dźwiękowej z "Ruchomego Zamku Hauru", aby wydać ostateczny osąd. Na pewno jednak warto zapoznać się z tą płytą - nie ma może zbyt wiele wspólnego z filmem i może sprawiać trudności w odbiorze (nie można jej w końcu przyporządkować do żadnego konkretnego momentu), ale zawsze stanowi pewną ciekawostkę dla wielbicieli Joe Hisaishiego. Poniżej dwie okładki z innych wydań soundtracku. Po lewej - podstawowa, oficjalna ścieżka dźwiękowa (26 utworów), po prawej - singiel z trzema utworami.


    

Ocena:
Autor recenzji: Karol Baluta - KAROL
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI