
JOAN OF ARC (THE MESSENGER)
MUZYKA: Eric Serra ROK PRODUKCJI: 1999 WYTWÓRNIA: Sony CZAS TRWANIA: 63:56 min.
Na płycie z muzyką do produkcji Luca Bessona znajduje się aż 27 utworów, wszystko skomponowane przez Erica Serrę i London Session Orchestra & The Metro Voices. Całości przesłuchałem kilka razy. Co mogę powiedzieć? Muzyka z opowieści o Joannie z Arc jest stylizowana na czasy średniowieczne - momentami jest smutna i bardzo pesymistyczna, momentami niesamowicie nastrojowa, klimatyczna i tajemnicza, i przede wszystkim wzniosła. Owej wzniosłości dodają wspaniałe żeńsko-męskie chóry śpiewające w języku łacińskim (słychać to szczególnie w utworach "Armaturam Dei", "The Miracle Of Orleans" czy najlepszym, "Angelus In Medio Ignis"). Uwielbiam słuchać takich patetycznych kompozycji, od razu na myśl przychodzi mi niesamowita ścieżka dźwiękowa z "1492: Conquest of Paradise" Vangelisa. Wszystko to idealnie odwzorowuje cały film i życie tytułowej Joanny. Na płycie nie ma może jakiegoś charakterystycznego motywu przewodniego, czegoś, co "wpadnie" na zawsze w ucho, ale całości słucha się naprawdę wyśmienicie. Płyta ma w sobie coś, co powoduje, że wiele razy ląduje w odtwarzaczu CD. Nie polecam żadnych kawałków, bo całość jest warta polecenia, ja zawsze słucham jej od początku do końca - między utworami nie ma przerw, jeden utwór przechodzi w drugi i dzięki temu słucha się jeszcze lepiej. Właściwie kilka zdań wcześniej popełniłem mały błąd - jest jedna rzecz, która "wpada" w ucho - końcowa piosenka ("My Heart Calling") w wykonaniu piosenkarki Moa. Piosenka jest naprawdę świetna - szkoda tylko, że tak mało znana... W moim odczuciu soundtrack ten jest jednym z najlepszych w dorobku Erica Serry. Poniżej "The Messenger: The Story Of Joan Of Arc" - ta sama okładka, tytuł oryginalny.
|
![]() |
|
![]() |