
JUDGE DREDD
MUZYKA: Alan Silvestri, różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1995 WYTWÓRNIA: Epic Soundtrax CZAS TRWANIA: 63:31 min.
"Sędzia Dredd" - bohater komiksów, dobrze znany amerykańskim czytelnikom, polskim nieco mniej. Nakręcona została nawet adaptacja filmowa, lecz wypadła zupełnie średnio (choć niektórym mogła się spodobać :). Gdy oglądałem film, udało mi się na tyle wsłuchać w muzykę, iż uznałem, że jest dobra. Nawet więcej niż dobra, a szczególnie w pamięci utkwił mi motyw przewodni. I tak postanowiłem sprawić sobie tą płytę - na szczęście się nie rozczarowałem. Cały soundtrack jest podzielony na dwie części - 5 piosenek różnych wykonawców oraz 7 utworów Alana Silvestri. Piosenki są takie sobie - ot tak, żeby były, a ich obecność uważam na tej płycie za zbędną, bo są niczym specjalnym - w dodatku część z nich jest tylko inspirowana. A w porównaniu z kompozycjami pana Silvestri wypadają raczej blado. Tak nawiasem mówiąc - jest jeszcze jedna wersja tego soundtracku, dużo rzadsza, wzbogacona o dwie dodatkowe piosenki. Okładkę widać poniżej. OK, tyle dygresji, teraz przejdźmy do kompozycji pana Silvestri, bo jest czego posłuchać. Całość - jak na tego kompozytora przystało - jest znakomita. Wszystkie 7 utworów jest zróżnicowane i z pewnością nie odczujemy znużenia podczas ich słuchania. Dość długiego słuchania, bo trwają one około 40 minut. Przez całość - jak w przypadku znacznej ilości ścieżek dźwiękowych - przewija się świetny motyw przewodni, w którym aż czuć charakterystyczny styl Alana Silvestri. Motyw ten najlepiej słychać w najlepszym moim zdaniem utworze na płycie, czyli "Judge Dredd Main Theme". Styl kompozytora, czyli charakterystyczne orkiestrowe brzmienia i melodie, da się odczuć także w następnych kawałkach - gdzieniegdzie fragmenty przypominają najlepsze dzieła Silvestri'ego jak np. "Predator", "Predator 2" oraz trylogia "Back To The Future". Wadą oczywiście to nie jest, niektórzy kompozytorzy mają własny, wyrobiony styl oraz używają znanych i dobrych schematów, stąd ich niektóre kompozycje można bez problemu rozpoznać - właśnie po stylu. Tutaj idealnym przykładem jest ścieżka nr 13 ("Angel Family"), która momentami bliźniaczo przypomina kompozycje z "Predatora 2" - szczególnie te początkowe bębęnki i dziwne głosy w tle - jakby jamajskie klimaty. Ale do "Sędziego Dredda" także to pasuje. Zapominałem też dodać, że podczas słuchania uświadczymy głosy różnych chórów w tle. Po "Judge Dredd Main Theme" najbardziej spodobał mi się utwór "Block War", a szczególnie jego pierwsza część, w której słychać prawdziwy kunszt kompozytora. Kapitalny kawałek, zdecydowanie drugi najlepszy na krążku. Soundtrack z "Judge Dredd" to bardzo dobra i solidna pozycja, dla fanów Silvestri'ego obowiązkowa. To partytura, którą z pewnością można zaliczyć do najbardziej udanych tego kompozytora. Końcową ocenę lekko zaniżają trochę niepotrzebne piosenki. Nie mam nic przeciwko piosenkom filmowym - wręcz przeciwnie, bardzo je lubię, ale nawet najlepsza piosenka filmowa nigdy nie dorówna porządnej filmowej kompozycji. Takie jest moje zdanie. I w tym przypadku lepiej by było, gdyby na krążku była sama muzyka instrumentalna. Poniżej okładka z innej wersji soundtracku:
|
![]() |
|
![]() |