JURASSIC PARK

MUZYKA: John Williams
ROK PRODUKCJI: 1993
WYTWÓRNIA: MCA Records
CZAS TRWANIA: 70:14 min.


01. OPENING TITLES
02. JURASSIC PARK (THEME)
03. INCIDENT AT ISLA NUBLAR
04. JOURNEY TO THE ISLAND
05. THE RAPTOR ATTACK
06. HATCHING BABY RAPTOR
07. WELCOME TO JURASSIC PARK
08. MY FRIEND, THE BRACHIOSAURUS
09. DENNIS STEALS THE EMBRYO
10. A TREE FOR MY BED
11. HIGH-WIRE STUNTS
12. REMEMBERING PETTICOAT LANE
13. JURASSIC PARK GATE
14. EYE TO EYE
15. T-REX RESCUE & FINALE
16. END CREDITS



Gdy w 1993 roku zagościł na ekranach "Jurassic Park" - pierwsza część późniejszej trylogii o dinozaurach, można było przypuszczać, że odbije się ona szerokim echem w filmowym świecie. Pomysł może nie był nowy - bo walka człowieka z siłami natury w takiej bądź innej postaci to temat stary jak świat - ale w zupełnie nowatorskiej formie, która zaowocowała dość ciekawą fabułą, dobrą grą aktorską i oczywiście rzucającymi na kolana efektami specjalnymi, które były wtedy (przynajmniej moim zdaniem) pewnym przełomem w tej dziedzinie filmu. Kompozytor John Williams stanął przed trudnym zadaniem stworzenia muzyki, która stała by się rozpoznawalnym elementem obrazu reklamowanego na bardzo szeroką skalę, prestiżowego, mającego zarobić ogromne pieniądze na całym świecie. Ponadto taka narracja musiała być skomponowana na bardzo wysokim poziomie, ponieważ tak po prostu wypadało. Powstała więc ścieżka dźwiękowa z rewelacyjnym motywem przewodnim (właściwie dwoma) oraz całą plejadą tematów scenicznych, z których każdy ma niewątpliwie inne przesłanie. Mamy więc temat Raptorów "The Raptor Attack" - złowrogi, ponury, intrygujący, podkreślony bardzo wyraźnie instrumentami dętymi, nadającymi mu taki właśnie, odpowiedni charakter. Choć osobiście uważam, że bardziej znacznie klimatyczny jest utwór "Dennis Steals the Embryo", który oprócz motywu przewodniego, najbardziej podoba mi się na tej płycie. Równoważnikiem dla motywu raptorów jest temat Brachiosaura "My Friend, the Brachiosaurus" - już w nieco innym klimacie, bardziej spokojnym i optymistycznym, gdzie wysuwają się na pierwszy plan subtelniejsze sekwencje smyczkowe. Ma swój temat również Tyranozaur, który jest czymś pomiędzy dwoma opisanymi powyżej. Tutaj możemy dla odmiany usłyszeć całą gamę różnorakich instrumentów, które są jednak tylko tłem dla dominującej sekwencji smyczkowej i dętej. Jeśli chodzi o pozostałe utwory, to oprócz motywów "Remembering Petticoat Lane" reszta utrzymana jest w podobnym brzmieniu jak powyższe tematy. Dodatkowo w utworze "Hatching Baby Raptor" (jako jedynym) rozlegają się nawet dyskretnie jakieś chórki w tle. Wracając jeszcze na chwilę do motywu przewodniego (właściwe dwóch) to możemy go usłyszeć w tematach: "Jurassic Park (Theme)", "Journey to the Island", "Welcome to Jurassic Park" oraz "A Tree For My Bed", w różnych aranżacjach (bardziej energicznych lub bardziej spokojnych), z których każda jest przynajmniej bardzo dobra i mnie osobiście trudno było wybrać tę najlepszą.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI