
K-19: THE WIDOWMAKER
MUZYKA: Klaus Badelt ROK PRODUKCJI: 2002 WYTWÓRNIA: Hollywood CZAS TRWANIA: 68:54 min.
Ileż to już powstało filmów traktujących o zmaganiach dwóch wielkich światowych mocarstw - Związku Radzieckiego (obecnie Rosji) oraz Stanów Zjednoczonych, które rywalizują ze sobą w praktycznie każdej dziedzinie. Niestety dotyczy to również najniebezpieczniejszej z nich - broni nuklearnej... Początek tej rywalizacji sięga dokładnie roku 1952, gdy Józef Stalin w odpowiedzi na niepokojšce sygnały dochodzące bezustannie z Waszyngtonu powołał Władimira Pieregudowa, docenianego już wówczas konstruktora do kierowania projektem budowy pierwszego podwodnego okrętu o napędzie atomowym... Od tego momentu w radzieckich stoczniach powstało aż 235 okrętów o napędzie atomowym (dla porównania Amerykanie zbudowali tylko 150). Najstraszniejszy w tym wszystkim jest fakt, że aż 5 z nich stracili Rosjanie w wyniku awarii i zatopienia. W takich katastrofach bezpośrednio straciło życie setki marynarzy, a do końca nie wiadomo ilu kolejnych zmarło w wyniku choroby popromiennej. Ostatnia katastrofa - 'Kurska', jednego z najmłodszych, a co z tym związane najnowocześniejszych okrętów z napędem jądrowym, który miał symbolizować odrodzenie się rosyjskiej marynarki wojennej, potwierdziła tylko znany już od dawna fakt - konstruowane masowo przez Rosjan, atomowe łodzie podwodne to "pływające trumny"... Film "K-19" traktuje o historii takiej właśnie jednostki, którego akcja rozpoczyna się w roku 1961, w czasie gdy trwający już niemal pół wieku okres 'zimnej wojny', osiągał punkt kulminacyjny, a wyścig zbrojeń był niestety jego nieodłącznym elementem. Radzieckie władze chcą ukazać Amerykanom możliwości swojego okrętu wysyłają go w rejs patrolowy. Bez znaczenia dla nich jest fakt, że okręt nie jest jeszcze w pełni sprawny i gotowy do rejsu. Dlatego dowództwo nad okrętem Kreml powierza gotowemu na wszystko oraz nieobliczalnemu kapitanowi Aleksiejowi Vostrikovovi (w tej roli Harrison Ford), zamykając tym samym usta przeciwnemu tej decyzji dotychczasowemu dowódcy - kapitanowi Michaiłowi Poleninowi (Liam Neeson). Jednak 4 lipca 1961 roku dochodzi do awarii reaktora atomowego... "K-19" nie jest typowym filmem wojennym, to raczej obraz traktujący o odwadze, ofiarności oraz poświęceniu ludzi zamkniętych w jednym wymiarze - ciasnym, niemal klaustrofobicznym, którzy za wszelką cenę starają się nie dopuścić do katastrofy swojego okrętu, której konsekwencje stałyby się opłakane w skutkach... Całą tą przerażającą perspektywę doskonale ilustruje znakomita muzyka Klausa Badelt'a, kompozytora raczej mało znanego dla szerszego grona słuchaczy (oczywiście do momentu powstania narracji do bardzo głośnego obrazu "Pirates Of The Caribbean: The Curse of the Black Pearl"). Natomiast dla tych, którzy bliżej interesują się muzyką filmową pan Badelt na pewno nie jest postacią anonimową. Współpracuje on wszak z wieloma znanymi kompozytorami, z Hansem Zimmer'em na czele, skomponował dodatkową muzykę do takich obrazów jak "Road to Eldorado" (2000), "Gladiator" (2000), "Mission: Impossible 2" (2000), a także "Hannibal" (2001) czy "Pearl Harbor" (2001). Z indywidualnych narracji należy wspomnieć także o "The Pledge". Swoją kompozycję Klaus Badelt oparł w głównej mierze na bardzo ładnym i przejmującym smyczkowym motywie głównym, który przewija się przez całą płytę. Czasami jest bardzo ciekawie inicjowany przez różne aerofony, przede wszystkim przez flety, które nadają pewnym fragmentom jeszcze bardziej łagodnego i wzruszającego charakteru. Bo taka jest właśnie cała kompozycja - smutna, prawie nostalgiczna, mająca poruszyć słuchacza. Oczywiście pan Badelt zastosował również - podobnie jak zrobił to Basil Poledouris na ścieżce do "Hunt to Red October" - męskie chóry śpiewające w języku rosyjskim, które powodują, że miejscami muzyka nabiera bardzo autentycznego oraz podniosłego charakteru, co znakomicie zostało podkreślone w bardzo długim utworze "Journey". Ponadto kompozycja pana Badelt'a jest bardzo ładnie zsynchronizowana, a użyte instrumentarium bardzo dobrze wyważone. Dzięki temu ilustracja do filmu "K-19" jest bardzo dobrą narracjš wyprzedzającą o cały krok inne tego rodzaju kompozycje, takie jak "Hunt to Red October" czy "Crimson Tide". Dzięki tamu film "K-19" może być jednym tchem wymieniany pośród takich klasyków jak wspomniane dwa filmy czy kultowy już "Das Boot". |
![]() |
|
![]() |