K-PAX

MUZYKA: Edward Shearmur
ROK PRODUKCJI: 2001
WYTWÓRNIA: Decca
CZAS TRWANIA: 43:10 min.


01. GRAND CENTRAL
02. GOOD MORNING BESS
03. TAXI RIDE
04. CONSTELLATION LYRA
05. BLUEBIRD
06. 4TH OF JULY
07. PROT MISSING
08. SARAH
09. NEW MEXICO
10. POWELL'S RETURN
11. JULY 27TH
12. CODA



Muzykę do filmu "K-Pax" napisał urodzony w Anglii Edward Shearmur, kompozytor jeszcze niezbyt znany szerszemu gronu słuchaczy. Biorąc pod uwagę jego wcześniejsze dokonania, pan Shermur pozostaje kompozytorem, przy którego nazwisku możemy zapisać chyba jedynie stosunkowo niezłą muzykę do filmu "Species 2", jaką samodzielną kompozycję. Jego interpretacja kontynuacji filmu Rogera Donaldson'a była zupełnie inna od tej, jaką zaproponował nam swego czasu Christopher Young. Wydawało się wtedy, że Edward Shearmur bardzo szybko stanie się kompozytorem rozpoznawalnym o oryginalnym podejściu do tego gatunku muzyki. Niestety stało się inaczej - jego późniejsze kompozycje były zupełnie przeciętne i rozeszły się bez specjalnego rozgłosu. Taka troche patowa sytuacja trwała aż do momentu ukazania się ścieżki dźwiękowej do zupełnie przeciętnego filmu jakim jest "K-Pax". Ścieżki dźwiękowej, która zmieniła nieco sposób postrzegania Edwarda Shearmur'a. Może nie diametralnie, ale jednak... Jest to kompozycja, która mieści się w ramach coraz bardziej popularnego trendu w gatunku muzyki filmowej, który bardzo często jest wykorzystywany przez kompozytorów młodszego pokolenia. Chodzi mianowicie o muzykę mieszaną, opartą na klasycznej linii melodycznej i po części na dźwiękach elektronicznych, syntezowanych. Edward Shearmur sięga także po gitarę, instrumentarium pokrewne i klasyczne elementy takie jak chóry lub chóropodobne linie wokalne. Wszystko to jednak jest przeważnie tylko tłem muzycznym, bowiem instrumentem, który najczęściej w bardzo wyraźny sposób prowadzi całą kompozycję jest fortepian. Niestety trzeba zaznaczyć, że kompozytor wykorzystuje go w sposób niezwykle podobny do sposobu dysponowania brzmieniem tego instrumentu przez Thomasa Newman'a. Fragmentowo jego kompozycja jest prawie identyczna z ilustracją pana Newman'a do filmu "American Beauty". Te same frazy, te same powtórzenia, ta sama konstrukcja.

Edward Shearmur jest z zamiłowania keybordzistą, ze sporym doświadczeniem, które przyniosła mu współpraca z licznymi grupami rockowymi. Dlatego właśnie ścieżka dźwiękowa do filmu "K-Pax" ma taką konstrukcję, a nie inną. Miejscami jest to muzyka o sporej wymowie emocjonalnej, muzyka twórcza, hipnotyczna, która w niezwykły sposób oddziałuje na podświadomość słuchacza. Stanowi kolejny przykład nieklasycznej kompozycji, która prezentuje się bardzo ciekawie i co najważniejsze oryginalnie. Niestety, diabeł tkwi w szczegółach... Te wszystkie znakomite fragmenty przeplatane są muzyką, której zupełnie brak charakteru i spójności. Całość nie jest utrzymana na jednakowym, wysokim poziomie, co powoduje brak ciągłości. Psuje to trochę wizerunek tej ścieżki dźwiękowej z punktu widzenia całości kompozycji. Poza tym nawiązania do muzyki Thomasa Newman'a - jest ich zdecydowanie za dużo. Te fakty powodują, że ogólnie muzyka Edwarda Shearmur'a prezentuje się "tylko" dobrze. Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że w ten angielski kompozytor ma spore możliwości i być może w niedalekiej przyszłości może nas jeszcze niejednokrotnie zaskoczyć.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI