KILER

MUZYKA: Kuba Sienkiewicz i Elektryczne Gitary
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: Polygram
CZAS TRWANIA: 47:32 min.


01. POMYŁKA
02. KILER
03. JAK ZWIERZĘTA
04. JESTEŚ SŁODKA
05. SOLNICZKĄ
06. DESZCZE NIESPOKOJNE
07. ONA JEST PEDAŁEM
08. ORŁA CIEŃ
09. ZLECENIE
10. CHCEMY BYĆ SOBĄ
11. ZABIĆ SIARĘ
12. PIZZA KILER
13. CO TY TUTAJ ROBISZ?
14. PIOSENKA DLA DZIAŁACZA
15. W PORÓWNANIU
16. SADO / MASO
17. ZŁODZIEJ SAMOCHODOWY



Nie chciałbym w niniejszym opisie rozwodzić się nad własnym gustem czy wszczynać dyskusje z potencjalnymi czytelnikami, ale nigdy nie potrafiłem zrozumieć, co wszyscy widzą w naszym polskim "Kilerze"... Bo dla mnie to żadna świetna czy nowatorska komedia, a już na pewno nawet w minimalnym stopniu nie dorównująca tym naprawdę prześmiesznym klasykom polskiej komedii. No ale nieważne. O ile sam film uważam za obraz zupełnie przeciętny, tak ścieżki dźwiękowej z niego słuchało mi się nad wyraz dobrze i przyjemnie. Cały soundtrack to głównie piosenki Kuby Sienkiewicza wraz z Elektrycznymi Gitarami (któż nie zna choć odrobinę ich twórczości?). Odstępstwami są tutaj jedynie "Deszcze Niespokojne" Edmunda Fettinga, "Chcemy Być Sobą" zespołu Perfekt oraz humorystyczna przeróbka słynnej piosenki Varius Manx "Orła Cień", w wykonaniu samego Jerzego Stuhra. Do tego ciekawie wypadają "Pizza Kiler" (dialogi i teksty na tle muzyki klasycznej Vivaldiego - "Trio Sonata for Violin, Lute & Basso Continuo in C-Major RV82" - pełna nazwa dla zainteresowanych) oraz "Sado / Maso" (także dialogi, jednak tym razem na tle muzyki Franka Steina - "Demimonde"). Ponadto wspomniane filmowe teksty zostały wplecione w inne utwory (bądź występują pomiędzy nimi) i praktycznie non-stop przewijają się przez cały soundtrack. Osobiście do gustu najbardziej przypadły mi trzy piosenki Elektrycznych Gitar - tytułowy "Kiler", "Ona Jest Pedałem" (heh) oraz "Co Ty Tutaj Robisz?". Podsumowując - jest to bardzo przyjemna ścieżka dźwiękowa. Piosenki są zabawne i na pewno w jakimś stopniu odzwieciedlają filmowy humor (to tak obiektywnie napisane, bo do mnie ten humor niestety nie przemawia...). Kto jeszcze nie zapoznał się z tym albumem - powinien zrobić sobie krótki przerywnik, zrelaksować się i po prostu włączyć ścieżkę dźwiękową z "Kilera". Skoro filmowi udało stać się kultową, polską komedią (już nic nie mówię... ;) - to samo stało się z niektórymi piosenkami na tej płycie. Stały się może nie tyle kultowe, co bez wątpienia niezwykle popularne.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI