KING ARTHUR - EXPANDED SCORE

MUZYKA: Hans Zimmer
ROK PRODUKCJI: 2004
WYTWÓRNIA: Nieznana (bootleg)
CZAS TRWANIA: CD 1 - 67:48 min., CD 2 - 29:24 min.


CD 1:

01. WOAD TO RUIN
02. KNIGHTS MARCH
03. HOLD THE ICE
04. PREPARING
05. THE SAXON'S FIRST ADVANCE
06. THE ICE BATTLE
07. DO YOU THINK I'M A SAXON
08. EXCALIBUR
09. BUDGET MEETING
10. REMEMBER MY FACE
11. CERDIC IS KILLED
12. THE LAST BATTLE
13. ALL OF THEM
14. TELL ME NOW / END CREDITS (with Moya Brennan)

CD 2:

01. THE ICE BATTLE (FILM VERSION)
02. THE ICE BATTLE (ALTERNATE VERSION)
03. BUDGET MEETING (FILM VERSION)
04. SORROW (with Lista Gerrard)
05. JERRY'S A ROUNDHEAD (UNUSED)
06. TELL ME NOW (WHAT YOU SEE) (with Moya Brennan)
07. REMEMBER MY FACE (ALTERNATE VERSION)
08. KING ARTHUR TRAILER (Immediate Music)



Na końcu recenzji do oficjalnego wydania muzyki z filmu "King Arthur" wspomniałem o tym, że czekam na complete score. Od tego czasu minęło nieco ponad rok (tak, tak...) i oto udało mi się zdobyć wydanie rozszerzone. Nie jest to wprawdzie wydanie complete, ale expanded - niemniej jednak zawiera znacznie więcej muzyki aniżeli tamta płyta i warto poświęcić mu trochę czasu w osobnej recenzji...

Jak zawsze zacznę od zawartości płyty względem oficjalnej płyty. Znajdziemy tu wszystkie utwory, jakie znalazły się na tamtym wydaniu, a niektóre nawet w formie zwielokrotnionej, o czym za chwilę. Bez większych zmian przeniesiono je tu w kolejności: "Woad To Ruin", które ma swoje pierwotne zakończenie już w osobnym utworze "Knights March"; "Hold The Ice" całkowiecie bez zmian; "Another Brick in Hadrian's Wall" tu w postaci aż trzech osobnych, acz następujących po sobie ścieżek, czyli "Preparing", "The Saxon's First Advance" i "The Ice Battle". Dalej "Do You Think I'm A Saxon" także rozchodzące się na następny utwór, którym jest "Excalibur"; "Budget Meeting" jako "Budget Meeting" oraz "Remember My Face", a także "All Of Them" bez naruszeń. Na końcu początkowa piosenka "Tell Me Now (What You See)". I właśnie tu zaczynają się konkretne zmiany. Piosenkę tę możemy bowiem usłyszeć aż dwukrotnie na tym wydaniu. Pierwszy raz na koniec pierwszego CD, razem z "End Credits", oraz bez zmian w stosunku do oryginału na CD 2, jako numerek 6. Podobnież i "Budget Meeting" wraz z "Remember My Face" raczą nas swoją obecnością dwukrotnie. Raz w wersji zwykłej, a drugi raz w alternatywnej/filmowej (w zależności od utworu). Rekordzistą jest natomiast fragment "Another Brick in Hadrian's Wall", który jako "The Ice Battle" ma aż trzy wersje - zwykłą, filmową i alternatywną. Jednak na dobrą sprawę wszystkie wersje alternatywne czy też filmowe różnią się jedynie aranżacją poszczególnych fragmentów i czasem trwania. Poza tym różnice między nimi a wersjami ostatecznymi są minimalne i często trudne do wychwycenia.

Co więc zyskujemy poza różnymi wersjami dzięki wydaniu expanded ? Odpowiedź może nie satysfakcjonować, choć zawartość wręcz przeciwnie. Zyskujemy właściwie tylko i wyłącznie pięć nowych ścieżek. Są to w kolejności: "Cerdic Is Killed", "The Last Battle", "Sorrow", "Jerry's a Roundhead" (figurujący tu jako motyw nieużyty w filmie) i muzykę z trailera o wdzięcznym tytule "King Arthur Trailer". Proszę mi jednak wierzyć, że ta piątka naprawdę sporo wnosi do całości, nie mówiąc już o tym, iż są to naprawdę bardzo dobre utwory. Zacznijmy od "Cerdic Is Killed" - to motyw smutny i posępny, co zresztą zdradza już tytuł. Jest on odrobinę podobny do "Hold The Ice" czy kilku fragmentów tych większych utworów, bowiem korzysta z zawartych w nich rozwiązań i instrumentarium. Mamy zatem potężne i złowrogie chóry, skrzypce i odrobinę sekcji dętej wraz z bębnami w tle. Sam utwór nie robi większego wrażenia pośród całości, ale na pewno dobrze się go słucha i oddaje nastrój filmowych wydarzeń. Z kolei "The Last Battle" to już zupełnie inna bajka. Jest to motyw ostry i dynamiczny - korzysta z przearanżowanego fragmentu obecnego zarówno w "Woad To Ruin", jak i w "Budget Meeting", jednak zaraz po nim przechodzi w dramatyczniejsze rytmy, by pod koniec zaleciało spokojnym "Tell Me Now" i utwór się skończył. W zasadzie jest to taki mały plagiat samego siebie, co jednak nie przeszkadza zupełnie w odbiorze. I tak doszliśmy do najładniejszego z tych utworów, który także nie ustrzegł się błędów i także może to mu być wybaczone. Mam na myśli "Sorrow", do którego Zimmer raz jeszcze zaprosił Lisę Gerrard. I raz jeszcze wyszło im naprawdę piękne dzieło, choć, podobnie jak poprzedni utwór, czerpiące garściami z wcześniejszych dokonań obojga. Nie mam tu bynajmniej na myśli "Gladiatora", który zawiera utwór o tym samym tytule, a bardziej "The Insider" ze strony pani Gerrard (stworzony wraz z Pieterem Bourke) i "Black Hawk Down" ze strony pana Zimmera. Naprawdę chwilami podobieństwa w tym króciutkim utworze są niezwykłe, choć, jak mówię, nie psuje to odbioru, który jest po prostu świetny - a jest to melodia smutna, dokładnie coś w rodzaju elegii. Tuż po nim słyszymy "Jerry's a Roundhead", czyli słusznie nieużyty muzyczny fragment. Jest to bardzo krótki i zabawny motyw, i choć słucha się go naprawdę dobrze, to zupełnie nie pasuje do filmu. Słuchając go na myśl przychodzą mi natomiast takie tytuły jak "True Romance" czy "Rain Man", gdyż kompozytor korzysta tu z podobnych instrumentów, wobec czego kreuje się podobny klimat. Dlatego utwór ten to tylko ciekawostka, choć bardzo miły dodatek z pewnością. Także dodatkiem, ale już znacznie lepszym, poważniejszym i konkretniejszym jest ostatni z tej piątki "King Arthur Trailer". Kto widział trailer, wie czego można się spodziewać - to mocny kop, choć typowy dla muzyki trailerowej. Użyto w nim sporo świetnych bębnów, smyczków i przede wszystkim chórów, co daje piorunującą, dwuminutową melodię, z pewnością jedną z lepszych na płycie. Autorem tego kawałka jednak nie jest Hans Zimmer, a grupa Immediate Music, lubująca się w tworzeniu rewelacyjnej muzyki do ogromnej ilości zwiastunów filmowych (ten konkretny kawałek zwie się "Fahrenheit"). I to na dobrą sprawę tyle nowości, jeśli idzie o "Króla Artura". Ocena końcowa jest nawet bardziej niż oczywista - wydanie expanded jest po prostu lepsze i pełniejsze. Stwierdziłbym nawet, że oficjalna płyta warta jest przy nim cztery gwiazdki, ale nie będę już gmatwać w ocenach i obie pozycje stawiam na równi, choć ze wskazaniem na expanded score jednak.

PS. Świat nie byłby sobą, gdyby nie istniało jeszcze jedno wydanie tej partytury. Mowa o complete score, tudzież expanded recording sessions, które to wydanie zawiera aż 54 ścieżki, co z kolei stanowi ponad 2 godziny muzyki, oczywiście także tej ostatecznie w filmie nieużytej. Być może kiedyś spróbuję je także opisać, do tego jednak czasu uważam expanded score za całkowicie wystarczający. A na osłodę dwie wersje okładki wspomnianego complete score oraz okładka płyty pod nazwą Vol. 2, która zawiera muzykę nieużytą w filmie oraz kilka ścieżek z "The Last Samurai". Aha, można też spotkać nieco krótsze lub też inaczej ponazywane wydanie expanded score - to tak tytułem informacji.


    



Ocena:
Autor recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI