
LIFEFORCE
MUZYKA: Henry Mancini ROK PRODUKCJI: 1985 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande CZAS TRWANIA: 37:02 min.
Nim zapoznałem się ze ścieżka dźwiękową do filmu Tobe Hooper'a "Lifeforce" byłem niezwykle ciekawy jak Henry Mancini sprawdzi się w obszarze filmowej ilustracji, która z założenia powinna bardzo wyraźnie zahaczać o obszar kompozycji dla horroru. Nie jest on bowiem "wyspecjalizowanym" kompozytorem i potrafi poruszać się w różnych gatunkach muzyki filmowej - komedii (np. "Pink Panther", 1964 lub "The Man Who Loved Woman", 1983, dramacie (np. "Sunflower", 1970 czy "Second Thoughts", 1983), filmie przygodowym (np. "The Prisoner of Zanda", 1979), obrazie z elementami klasycznego romansu (np. "House Calls", 1978), thrillerze (np. "Experiment in Terror", 1962), a nawet horrorze ("Monster of the Campus", 1958 lub "Dracula vs Frankenstein", 1971 - jednak w obu przypadkach napisana przez niego muzyka nie została wykorzystana). Zresztą cała twórczość Henry'ego Mancini jest bardzo rozległa. Na jego konto zalicza się przeszło 400 ścieżek dźwiękowych, trzeba jednak pamiętać, że znaczna większość z nich to muzyka nie wykorzystana w filmach bądź jedynie tematy przewodnie. Ścieżka dźwiękowa do "Lifeforce" to całkiem porządna kompozycja, która oprócz typowych dla horroru sekwencji brzmieniowych zawiera również elementy thrillera i kina science-fiction, co jest oczywiście wyznaczone rozwojem fabuły. To bardzo melodyjne, zakrojone na szeroką skalę, orkiestralne przedsięwzięcie w wykonaniu London Symphony Orchestra. To muzyka, w której możemy znaleźć pewne nawiązania do wczesnej twórczości Johna Williams'a, która dobrze oddaje klimat filmu, którą cechuje spora dynamika, a cała warstwa muzyczna nie uwzględnia większych przestojów, dzięki czemu słuchacz ani przez chwilę nie czuje się znudzony. Wszystko to jednak nie wybija się ponad przeciętność... Nie jest to kompozycja, która spełnia wszystkie założenia stawianie ilustracji dla filmu grozy. Taki stan rzeczy spowodowany jest przede wszystkim charakterem obrazu. Nie jest to bowiem horror w dosłownym tego słowa znaczeniu, w wyniku czego właściwy przebieg muzyki uwzględnia także elementy innych gatunków filmowych. Trzeba jednak przyznać, że Henry Mancini bardzo dobrze sprawdza się w takim właśnie kompilacyjnym przedsięwzięciu, przy wykorzystaniu bardzo rozbudowanej orkiestry. Ta ścieżka dźwiękowa to wznowienie z 1991 roku, wydane przez Varese Sarabande. |
![]() |
|
![]() |