
LOST HIGHWAY
MUZYKA: Angelo Badalamenti, Barry Adamson, różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1997 WYTWÓRNIA: Interscope CZAS TRWANIA: 71:57 min.
Muzyka do jakże zakręconego filmu Davida Lyncha (moim skromnym zdaniem "Zagubiona Autostrada" to jego najlepsza produkcja) została dobrana całkiem wybornie. Płytę ze ścieżką dźwiekową podzielono na dwie części - jedną z nich stanowi instrumentalna kompozycja duetu Angelo Badalementi & Barry Adamson, drugą - popularne piosenki różnych wykonawców. Jeśli chodzi o kompozycje - cóż, szczerze mówiąc na kolana to one nie rzucają i wypadają - o dziwo - raczej blado przy pozostałej, śpiewanej części. Generalnie jest to coś w rodzaju smętno-nastrojowej, wolnej muzyki z pogranicza jazzu, która to muzyka zdecydowanie lepiej prezentuje się w filmie, a słuchana poza nim - nie robi niestety większego wrażenia. Dlatego ta część płyty wypada ogólnie średnio. Zdecydowanie lepiej jest z częścią drugą, gdzie dominują - a jakże - klimaty przytłaczające, ostre i dołujące. Nie tylko świetnie słucha się tego w samym filmie, ale także poza nim składanka wypada wyśmienicie. Pierwszą taką pozycją jest "I'm Deranged" Davida Bowie, dalej mamy świetny "The Perfect Drug" Nine Inch Nails oraz "Eye" grupy Smashing Pumpkings. Jeszcze dalej nieziemsko dobry "Apple Of Sodom" Marilyn Mansona (ten kawałek rządzi) oraz "I Put A Spell On You" tego samego wykonawcy. Niezłe są jeszcze "Driver Down" Trenta Reznora (członek ekipy Nine Inch Nails) oraz Rammstein ze swoim tytułowym kawałkiem. Stawiając ocenę ciężko jednoznacznie orzec, jaka to składanka. Gdyby piosenki i utwory instrumentalne utrzymywały się na jednym poziomie - problem by zniknął. A tak jest to jedna z naprawdę niewielu składanek, gdzie zdecydowanie bardziej do gustu przypadły mi piosenki. A może kompozycje panów Badalamenti'ego i Adamsona mają właśnie służyć za przerywnik między kolejnymi utworami śpiewanymi...? Nie wiem, ale mogło być lepiej. Znacznie lepiej. A tak zostają "tylko" 3 gwiazdki... |
![]() |
|
![]() |