LOST HIGHWAY

MUZYKA: Angelo Badalamenti, Barry Adamson, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: Interscope
CZAS TRWANIA: 71:57 min.


01. DAVID BOWIE - I'm deranged (Edit)
02. TRENT REZNOR - Videodrones, questions
03. NINE INCH NAILS - The perfect drug
04. ANGELO BADALAMENTI - Red bats with teeth
05. ANGELO BADALAMENTI - Hunting & heartbreaking
06. SMASHING PUMPKINS - Eye
07. ANGELO BADALAMENTI - Dub driving
08. BARRY ADAMSON - Mr. Eddy's theme 1
09. LOU REED - This magic moment
10. BARRY ADAMSON - Mr. Eddy's theme 2
11. ANGELO BADALAMENTI - Fred & Renee make love
12. MARILYN MANSON - Apple of Sodom
13. ANTONIO CARLOS JOBIM - Insensatez
14. BARRY ADAMSON - Something wicked this way comes (Edit)
15. MARILYN MANSON - I put a spell on you
16. ANGELO BADALAMENTI - Fats revisited
17. ANGELO BADALAMENTI - Fred's world
18. RAMMSTEIN - Rammstein (Edit)
19. BARRY ADAMSON - Hollywood sunset
20. ANGELO BADALAMENTI - Police
21. RAMMSTEIN - Hierate mich (Edit)
22. TRENT REZNOR - Driver down
23. DAVID BOWIE - I'm deranged (Reprise)



Muzyka do jakże zakręconego filmu Davida Lyncha (moim skromnym zdaniem "Zagubiona Autostrada" to jego najlepsza produkcja) została dobrana całkiem wybornie. Płytę ze ścieżką dźwiekową podzielono na dwie części - jedną z nich stanowi instrumentalna kompozycja duetu Angelo Badalementi & Barry Adamson, drugą - popularne piosenki różnych wykonawców. Jeśli chodzi o kompozycje - cóż, szczerze mówiąc na kolana to one nie rzucają i wypadają - o dziwo - raczej blado przy pozostałej, śpiewanej części. Generalnie jest to coś w rodzaju smętno-nastrojowej, wolnej muzyki z pogranicza jazzu, która to muzyka zdecydowanie lepiej prezentuje się w filmie, a słuchana poza nim - nie robi niestety większego wrażenia. Dlatego ta część płyty wypada ogólnie średnio. Zdecydowanie lepiej jest z częścią drugą, gdzie dominują - a jakże - klimaty przytłaczające, ostre i dołujące. Nie tylko świetnie słucha się tego w samym filmie, ale także poza nim składanka wypada wyśmienicie. Pierwszą taką pozycją jest "I'm Deranged" Davida Bowie, dalej mamy świetny "The Perfect Drug" Nine Inch Nails oraz "Eye" grupy Smashing Pumpkings. Jeszcze dalej nieziemsko dobry "Apple Of Sodom" Marilyn Mansona (ten kawałek rządzi) oraz "I Put A Spell On You" tego samego wykonawcy. Niezłe są jeszcze "Driver Down" Trenta Reznora (członek ekipy Nine Inch Nails) oraz Rammstein ze swoim tytułowym kawałkiem. Stawiając ocenę ciężko jednoznacznie orzec, jaka to składanka. Gdyby piosenki i utwory instrumentalne utrzymywały się na jednym poziomie - problem by zniknął. A tak jest to jedna z naprawdę niewielu składanek, gdzie zdecydowanie bardziej do gustu przypadły mi piosenki. A może kompozycje panów Badalamenti'ego i Adamsona mają właśnie służyć za przerywnik między kolejnymi utworami śpiewanymi...? Nie wiem, ale mogło być lepiej. Znacznie lepiej. A tak zostają "tylko" 3 gwiazdki...

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI