MADAGASCAR

MUZYKA: Hans Zimmer, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2005
WYTWÓRNIA: DreamWorks / Geffen
CZAS TRWANIA: 31:27 min.


01. HANS ZIMMER, HEITOR PEREIRA,
      REYLAND ALLISON, JAMES S. LEVINE
- Best friends
02. SACHA BARON COHEN - I like to move it
03. THE VENTURES - Hawaii five-o
04. EARTH, WIND & FIRE - Boogie wonderland
05. JAMES DOOLEY - Whacked out conspiracy
06. VANGELIS - Chariots of fire
07. THE BEE GEES - Stayin' alive
08. HANS ZIMMER - Zoosters breakout
09. HANS ZIMMER - Born free
10. HEITOR PEREIRA - The foosa attack
11. HANS ZIMMER, JAMES S. LEVINE - Beacon of liberty
12. LOUIS ARMSTRONG - What a wonderful world



Ten, kto jeszcze tego filmu nie widział, to koniecznie musi to nadrobić. "Madagaskar" to przezabawna komedia animowana, która dużo zyskuje dzięki świetnemu polskiemu dubbingowi. A w nim przezabawne dialogi, sytuacje i trafiające w sedno piosenki. Film jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze mimo niezbyt ambitnej i wymagającej fabuły. Ot, zwykła bajka z morałem i zwierzątkami w roli głównej, jak u Krasickiego. Muzyką oficjalnie zajął się Hans Zimmer, który w tym samym czasie zaangażowany był w jeszcze kilka innych projektów z "Batman Begins" na czele. Jeżeli ktoś się spodziewał w "Madagaskarze" powtórki z "Króla Lwa" to bardzo się zawiódł. Mimo, iż sławny Niemiec pisze muzykę do chyba połowy produkcji animowanych robionych w Hollywood, to ten obszar jego działalności kompozytorskiej od dawna nie zachwyca, choć zawsze jest to muzyka na najwyższym poziomie.

To, co zirytowało mnie w tej płycie od samego początku to jej długość - około 30 minut. Poza tym mimo, iż oficjalnie muzyką do "Madagaskaru" zajął Hans Zimmer, to pośród twórców poszczególnych utworów tylko czterokrotnie pojawia się jego nazwisko. Procentowo to co prawda wynosi prawie połowę płyty, jednak gdyby wziąć pod uwagę długość tych kompozycji to nie wygląda to już tak dobrze... Przez te cztery kompozycje Zimmera przewija się pewien temat, który można by nazwać przewodnim, gdyby tylko było więcej okazji do docenienia go. Jednak trzeba przyznać, że te kilka krótkich kawałków Zimmera jest zrobione naprawdę po mistrzowsku i wyraźnie słychać je w filmie. Co ciekawe, na płycie z muzyką do filmu "Madagaskar" znajdują się tylko cztery piosenki, mimo, iż rzut oka na spis utworów mógłby sugerować coś innego. Takimi śpiewanymi kompozycjami są: "Boogie Wonderland", "Stayin' Alive", "What A Wonderful World" i oczywiście "A Like To Move It". Tej ostatniej już chyba nikomu kto widział film nie trzeba przypominać, ponieważ stanowi ona jego niezwykle ważny punkt. Mało kto wie, że jest to remix hitu grupy Reel2Reel z lat 90-tych. Jego polska wersja nosi tytuł "Wyginam Śmiało Ciało" i trzeba przyznać, że jest o wiele śmieszniejsza od pierwowzoru, który bardziej od zabawnego tekstu skupia się na parodiowaniu modnych ostatnio wykonawców reggae. Niestety nie znajdziemy jej na tej płycie. Pozostałe piosenki doskonale kojarzą się ze scenami, w których się pojawiły. Cieszyć może fakt, że nie ma tutaj żadnych piosenek inspirowanych filmem tylko dokładnie te, które się w nim pojawiły.

Co do pozostałych utworów to pojawia się tutaj przede wszystkim doskonale już znany klasyk, czyli "Rydwany Ognia" Vangelisa, które trudno policzyć ile już razy były wykorzystywane w innych filmach (chociażby nie tak dawno w filmie "Bruce Wszechmogący"). Natomiast takie kompozycje jak "Hawaii Five-O", "Whacked Out Conspiracy" czy "The Foosa Attack" to już kawałki typowo instrumentalne, przy czym dwa ostatnie zostały skomponowane specjalnie do filmu przez innych kompozytorów. "Whacked Out Conspiracy" autorstwa Jamesa Dooleya towarzyszy pojawieniu się na ekranie zwariowanych pingwinów, natomiast "The Foosa Attack" (trwa około 30 sekund) skomponowane przez Heitora Pereira, ilustruje atak głodnych drapieżników. Ten ostatni kompozytor zresztą wspólnie z Hansem Zimmerem i dwoma innymi artystami jest twórcą utworu otwierającego płytę - "Best Friends".

Gdybym miał wskazywać najlepszą kompozycję na płycie to bez wątpienia byłyby to "Rydwany Ognia" Vangelisa, które są uznawane za jedną z najlepszych kompozycji filmowych w ogóle. Jeśli chodzi jednak o kompozycje powstałe specjalnie do filmu "Madagaskar", to byłoby to pewnie "Born Free". Chociaż znowu tak naprawdę nie jest to utwór autorstwa Zimmera tylko Johna Barry'ego z filmu pod tym samym tytułem, za który zresztą Barry otrzymał Oscara. Zimmer tylko nieco ten temat przearanżował na potrzeby "Madagaskaru". W tej wersji brzmi on świetnie, szkoda tylko, że nie może się rozwinąć tak na dobrą sprawę, ponieważ cały utwór ma niespełna minutę (podobnie zresztą jak pozostałe kawałki autorstwa Zimmera i towarzyszących mu kompozytorów). To właśnie długość tej ścieżki dźwiękowej jest jej największą wadą. Ledwo się zacznie "Best Friends", a już śpiewa Louis Armstrong swoje "What A Wonderful World" i płyta się kończy... Poza tym trochę dziwny jest ten krążek. Wszystkiego jest na nim po trochu jakby wydawcy chcieli żeby każdy był z niego zadowolony, co niestety się nie dzieje. Bo i za mało tu piosenek na album i za mało muzyki Zimmera na score. Zdecydowanie można było lepiej wydać tę płytę.

Ocena:
Autor recenzji: Łukasz Waligórski
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI