
MASK OF ZORRO, THE
MUZYKA: James Horner ROK PRODUKCJI: 1998 WYTWÓRNIA: Sony Classical CZAS TRWANIA: 74:52 min.
Akcja filmu "Mask of Zorro" rozgrywa się w Kalifornii w roku 1821. Don Rafael Montero sprawuje brutalne rządy nad pewną hiszpańską prowincją. Jedyną osobą, która przeciwstawia się jego tyranii oraz zawsze staje w obronie uciśnionych mieszkańców jest tajemniczy, zamaskowany człowiek zwany Zorro. Jednak tuż przed ustąpieniem ze swojej funkcji Don Rafael demaskuje tajemniczego bohatera. Okazuje się nim Don Diego de la Vega, z którym kiedyś rywalizował o względy pięknej Esperanzy. Don Rafael przegrał wówczas tą rywalizację, a Esperanza została żoną znienawidzonego przez niego Don Diega. Podczas próby aresztowania zdemaskowanego Zorro dochodzi do tragedii - ginie Esperanza, a córka jej i Diega zostaje uprowadzona przez zawistnego Rafaela Montero. Po przeszło 20 latach spędzonych w więzieniu Don Diegowi udaje się w końcu uciec. Kierowany rządzą zemsty pragnie tylko jednego - wyrównania rachunków z odwiecznym wrogiem. Podczas próby zamachu na życie Don Rafaela, jego zainteresowanie wzbudza towarzysząca mu kobieta, Elena Montero (w tej roli Catherine Zeta-Jones), oficjalnie jego córka. Okazuje się jednak, że Elena nie jest tym kim się z pozoru wydaje... Zaskoczony takim obrotem sprawy Don Diego wybiera na wykonawcę swojej zemsty młodego przestępcę - Alejandro Murriette (Antonio Banderas). Od tego momentu w okolicy ponownie pojawia się Zorro... W "Braveheart" James Horner znakomicie połączył brzmienie szkockich instrumentów ludowych z orkiestrą symfoniczną. Trzeba przyznać, że wtedy wyszło to znakomicie. Tym razem jednak kompozytor postanowił uraczyć nas zupełnie inną kompilacją - mamy tradycyjny, klasyczny styl oraz meksykańskie motywy. Z tego powodu na całej płycie wszechobecne jest flamenco, a więc impulsywna muzyka cyganów andaluzyjskich. Podkład uwzględnia różnego rodzaju klaskania, oryginalne łuki melodyczne, przeplatające się rytmy, specyficzne brzmienie grzechotki i oczywiście towarzyszące temu akordy mandoliny. Wszystko to jest jednak dość przeciętnie połączone w jedną całość i nic poza tym. Muzyka czasami przynudza, a to tego niektóre z utworów zdecydowanie przeciągają się niepotrzebnie. W czasie filmu nie odczuwało się tego, ponieważ dynamika zdarzeń spychała muzykę na drugi plan, ale niestety poza nim wygląda to już znacznie gorzej. Jedyne utwory, które są skomponowane w tym orkiestralno - meksykańskim stylu na przyzwoitym poziomie to "The Plaza of Execution", "The Fencing Lesson" oraz "Zorro's Theme". Reszta jest ilustracją zupełnie przeciętną, bez wyrazu, choć oczywiście do indywidualnego, oryginalnego oblicza nie można mieć jakichkolwiek zastrzeżeń. Oprócz tematów scenicznych na ścieżce znajduje się ponadto jedna piosenka, wykonywana przez duet Tina Arena oraz Marc Anthony. Pierwsza jest cieszącą się dużym powodzeniem (szczególnie w Australii) artystką, znaną z takich utworów jak "Show Me Heaven" czy "Chains". Drugi to gwiazdor muzyki latynoskiej. Piosenka lekka i przyjemna, ale podobnie jak cała płyta nie rzucający na kolana. Jest to niewątpliwie jedna ze słabszych kompozycji w dorobku Jamesa Horner'a, która przy całej swojej, nie podlegającej dyskusji specyficzności, prezentuje się poza ekranem bardzo przeciętnie. |
![]() |
|
![]() |