
MATRIX REVOLUTIONS, THE - COMPLETE SCORE
MUZYKA: Don Davis, Juno Reactor ROK PRODUKCJI: 2003 WYTWÓRNIA: Nieznana (bootleg) CZAS TRWANIA: CD 1 - 56:39 min., CD 2 - 71:47 min.
Ten dwupłytowy bootleg trafił do mnie przez zupełny przypadek i powiem, że zaskoczył mnie, gdyż szczerze uważałem, że posiadam i słyszałem już wszystko jeśli chodzi o trylogię "Matrixa". Myliłem się, jak widać. Całość to dokładnie zwykła płyta oraz ponad 25 nowych utworów. Opiszę tylko te nowe. Od razu zwrócę uwagę na ósmy utwór z pierwszej płyty, gdyż jest to "Tetsujin", tyle, że zmieniona została nazwa. Praktycznie cała pierwsza płyta to nowości. Nie wprowadzają żadnych radykalnych zmian w odbiorze płyty, tylko najzwyczajniej w świecie czynią ją lepszą. Przykładem niech będzie świetny, acz krótki "Ak, Colt and Mauser" - nieco ponad minutę spokojnej muzyczki, która narasta i narasta i bum! Ja najnormalniej w świecie podskoczyłem, gdyż to "bum" jest zupełnie niespodziewane i mocne. Zaraz potem słychać bardzo ładny kobiecy głos, co daje w rezultacie jeden z lepszych utworów na płycie. Z innych ważniejszych kawałków można wspomnieć o "The Trainman Goeth", który jest niezłym rozwinięciem "The Trainman Cometh", znanego z oryginalnej płyty utworu. Mamy też dwie wersje "Niobe's Run" - bliźniaczo podobne, jednak nieco się różnią miejscami. Ta druga wersja jest także krótsza, a co za tym idzie - bardziej konkretna. "Die Brunett Walkure" także przykuwa uwagę, gdyż jest to dość mocny kawałek, bardzo dynamiczny. Z kolei "It's Crazy Zee" to spokojny, niemal miłosny temat, którego słucha się naprawdę przyjemnie wśród innych utworów - powiedzmy sobie szczerze - tego głośnego i elektronicznego score'a. Z innych co lepszych utworów tej płyty wymienię jeszcze "The Smith Within Us", "The Breach" czy "Boom Hilda". Z reguły przeważają w nich ostre brzmienia. Z kolei druga płyta przynosi takie niespodzianki, jak drugą wersję "Why, Mr. Anderson?" i "Spirit of the Universe", które odwrotnie - niż miało to miejsce przy "Niobe's Run" - są dłuższe od pierwowzorów i bardziej od nich rozbudowane (szczególnie "Spirit of the Universe" różni się znacznie od pierwotnej wersji). Ponadto mamy tu bardzo dobre "To Our Snivel", niezłe "Neovision" oraz dwa utwory, które mnie rozbroiły. Mowa tu o "Bridge of Immortality" i "For Neo". Oba są bardzo radosne, spokojniejsze od reszty i oba słyszymy pod koniec filmu. Jeśli miałbym wymienić listę 5 utworów, które stanowią trzon tego albumu oraz sens tegoż, to te dwa umieściłbym na niej na 100%. Cała reszta stanowi tło, rozwinięcia poprzednich tematów albo po prostu nie wyróżnia się zbytnio. Nie zmienia to jednak faktu, że inna ocena niż maksimum jest niemożliwa, gdyż dopiero teraz dokonanie pana Davisa można docenić w pełni. A jest to naprawdę świetny kawał roboty. Polecam wszystkim. P.S. W internecie można znaleźć jeszcze inne wersje tego bootlegu, nieznacznie różniące się ilością utworów i czasem trwania całości, jak i drobnymi zmianami w nazwach poszczególnych kawałków. |
![]() |
|
![]() |