
MISSION: IMPOSSIBLE 2
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 2000 WYTWÓRNIA: Hollywood Records CZAS TRWANIA: 63:06 min.
W kontynuacji klasycznej szpiegowkiej historii, jaką bez wątpienia był "Mission: Impossible", jest szybciej, efektowniej, głośniej i... lepiej? To już chyba zależy tylko i wyłącznie od przeróżnych gustów widzów, ja osobiście wyszedłem z kina lekko zawiedziony, chociaż nie pod każdym względem. Niektórym efektom czy akcjom widowiskowości i gracji odmówić nie można, zaś jeśli chodzi o oprawę muzyczną - tutaj zarówno piosenki różnych wykonawców, jak i kompozycja instrumentalna Hansa Zimmera, spisują się bez zarzutów. Najpierw zajmijmy się bardzo dobrą, podobnie jak film - dynamiczną składanką, będącą przekrojem przez kolejne, świetne piosenki głównie z pogranicza mniej czy bardziej ostrego rocka ("Have a Cigar" Foo Fighters i Briana May'a, "Immuna" Tinfed, bardziej ostro - "Scum On The Earth" Roba Zombie). Do tego gatunku wmieszano co nieco wolniejszych rytmów ("Not My Kinda Scene" Powderfinger, "Carnival" Tori Amos) plus trochę akcentu hiszpańskiego ("Nyah") - rozwinięcie tego kulturowego elementu partytury znajduje się na osobnym scorze. Nie zabrakło miejsca dla chyba lubianego przez Zimmera kawałka "Iko-Iko" - w każdym razie ten utwór przewijał się już przez twórczość niemieckiego kompozytora. Największym hitem opisywanej płyty jest oczywiście piosenka przewodnia w wykonaniu Limp Bizkita ("Take a Look Around"), swego czas niesamowicie popularna i słyszalna niemal na każdym kroku, zbudowana oczywiście na bazie motywu przewodniego. Właśnie ów motyw cieszy najbardziej - nowy i przearanżowany, teraz znacznie szybszy i bardziej drapieżny. Nie da się ukryć, że pewnie większość osób kupowała ów soundtrack ze względu na tę jakże doskonałą reklamę w postaci wspomnianej piosenki (sam się do nich zaliczam), i zapewne podobnie jak ja - większość z nich została miło zaskoczona pozostałymi pozycjami, które w ogólnym rozrachunku wypadają wprost znakomicie. |
![]() |
|
![]() |