MISSION: IMPOSSIBLE 2

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Hollywood Records
CZAS TRWANIA: 63:06 min.


01. LIMP BIZKIT - Take a look around (theme from "M:I-2")
02. METALLICA - I disappear
03. ROB ZOMBIE - Scum on the Earth
04. BUTTHOLE SURFERS - They came in
05. THE PIMPS - Rocket science
06. FOO FIGHTERS AND BRIAN MAY - Have a cigar
07. CHRIS CORNELL - Mission 2000
08. GODSMACK - Going down
09. UNCLE KRACKER produced by KID ROCK - What u lookin' at?
10. APARTMENT 26 - Backwards
11. DIFFUSER - Karma
12. BUCKCHERRY - Alone
13. TINFED - Immune
14. POWDERFINGER - Not my kinda scene
15. TORI AMOS - Carnival
16. HANS ZIMMER feat. HEITOR PEREIRA - Nyah
17. ZAP MAMA - Iko-Iko



W kontynuacji klasycznej szpiegowkiej historii, jaką bez wątpienia był "Mission: Impossible", jest szybciej, efektowniej, głośniej i... lepiej? To już chyba zależy tylko i wyłącznie od przeróżnych gustów widzów, ja osobiście wyszedłem z kina lekko zawiedziony, chociaż nie pod każdym względem. Niektórym efektom czy akcjom widowiskowości i gracji odmówić nie można, zaś jeśli chodzi o oprawę muzyczną - tutaj zarówno piosenki różnych wykonawców, jak i kompozycja instrumentalna Hansa Zimmera, spisują się bez zarzutów. Najpierw zajmijmy się bardzo dobrą, podobnie jak film - dynamiczną składanką, będącą przekrojem przez kolejne, świetne piosenki głównie z pogranicza mniej czy bardziej ostrego rocka ("Have a Cigar" Foo Fighters i Briana May'a, "Immuna" Tinfed, bardziej ostro - "Scum On The Earth" Roba Zombie). Do tego gatunku wmieszano co nieco wolniejszych rytmów ("Not My Kinda Scene" Powderfinger, "Carnival" Tori Amos) plus trochę akcentu hiszpańskiego ("Nyah") - rozwinięcie tego kulturowego elementu partytury znajduje się na osobnym scorze. Nie zabrakło miejsca dla chyba lubianego przez Zimmera kawałka "Iko-Iko" - w każdym razie ten utwór przewijał się już przez twórczość niemieckiego kompozytora. Największym hitem opisywanej płyty jest oczywiście piosenka przewodnia w wykonaniu Limp Bizkita ("Take a Look Around"), swego czas niesamowicie popularna i słyszalna niemal na każdym kroku, zbudowana oczywiście na bazie motywu przewodniego. Właśnie ów motyw cieszy najbardziej - nowy i przearanżowany, teraz znacznie szybszy i bardziej drapieżny. Nie da się ukryć, że pewnie większość osób kupowała ów soundtrack ze względu na tę jakże doskonałą reklamę w postaci wspomnianej piosenki (sam się do nich zaliczam), i zapewne podobnie jak ja - większość z nich została miło zaskoczona pozostałymi pozycjami, które w ogólnym rozrachunku wypadają wprost znakomicie.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI