MILLION DOLLAR HOTEL, THE

MUZYKA: The MDH Band, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Interscope
CZAS TRWANIA: 55:43 min.


01. U2 WITH GUEST DANIEL LANOIS ON PEDAL STEEL -
     The ground beneath her feet
02. BOBO AND THE MDH BAND - Never let me go
03. U2 - Stateless
04. MILLA JOVOVICH WITH THE MDH BAND - Satellite of love
05. BONO AND DANIEL LANOIS - Falling at your feet
06. THE MDH BAND - Tom Tom's dream
07. U2 - The first time
08. THE MDH BAND - Bathtub
09. DANIEL LANOIS AND THE MDH BAND - The first time (reprise)
10. BRAD MEHLDAU WITH BILL FRISELL - Tom Tom's room
11. THE MDH BAND - Funny face
12. BONO AND THE MDH BAND - Dancin' shoes
13. JON HASSEL, GREGG ARREGUN, JAMIE MUHOBERAC
     AND PETER FREEMAN
- Amsterdam blue (Cortege)
14. THE MDH BAND FEAT. DANIEL LANOIS, BILL FRISELL,
     GREG COHEN
- Satellite of love (reprise)
15. MILLA JOVOVICH WITH JON HASSELL AND DANNY SABER -
     Satellite of love (Danny Saber remix)
16. TITO LARRIVA AND THE MDH BAND - Anarchy in the USA



Muzykę do filmu "The Million Dollar Hotel" tworzyli głównie irlandzka, dobrze znana grupa U2 oraz specjalnie powołana grupa The MDH Band (skrót od nazwy filmy - informacja dla zdezorientowanych ;). Prócz tego mamy kilku mniej lub bardziej znanych artystów (m.in. Daniel Lanois czy Bill Frisell), a w jednej z piosenek można usłyszeć nawet głos Milly Jovovich ("Satellite Of Love" + przedostani na płycie remix). Kształtu tej ścieżce dźwiękowej nadają głównie utwory U2, które jak zawsze są nastrojowe i miło się ich słucha. Pierwszy utwór to najlepsza z całej płyty piosenka w wykonaniu Irlandczyków. Tak mi się spodobała, że słuchałem jej kilka razy z rzędu! Zresztą U2 jest jedną z nielicznych grup, która pokazuje, jak się powinno robić piosenki przewodnie do filmów (pokazali już to w "Batman Forever", "City Of Angels" czy "Tomb Raider"). Reszta utworów jest raczej nudna i monotonna, większość - mówiąc wprost - jednym uchem wchodzi i od razu drugim wychodzi... Na szczęście jako taką całość podtrzymują ścieżki U2 i piosenki z udziałem Bono (lider grupy). Jest jeszcze jedna piosenka, której się przyjemnie słucha - wspomniana już wyżej "Satellite of love" w wykonaniu Milly Jovovich i The MDH Band - w pamięci został mi ciepły i optymistyczny głos Milly (szczególnie jak śpiewa refren, ale te późniejsze "darcia się" nie są już potrzebne...). Szkoda, że cała płyta nie jest utrzymana w takiej konwencji, jak utwór pierwszy. Wtedy ocena byłaby dużo wyższa. Choć i tak właściwie to piosenka "The ground beneath her feet" podnosi całą - i tak całkiem niezłą - ocenę. Jeśli ktoś lubi usypiać przy melancholijnej i nużącej muzyce, to jest to płytka dla niego. Reszcie może się nie spodobać. A dwa czy trzy naprawdę fajne kawałki to trochę za mało... A szkoda, bo zaczynało się pięknie. 2,5 gwiazdki.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI