PRINCESS MONONOKE

MUZYKA: Joe Hisaishi
ROK PRODUKCJI: 1999
WYTWÓRNIA: Milan
CZAS TRWANIA: 59:10 min.


01. THE LEGEND OF ASHITAKA
02. THE DEMON GOD
03. THE JOURNEY TO THE WEST
04. THE DEMON POWER
05. THE LAND OF THE IMPURE
06. THE ENCOUNTER
07. KODAMAS
08. THE FOREST OF THE GODS
09. EVENING AT THE IRONWORKS
10. THE DEMON GOD II / THE LOST MOUNTAINS
11. LADY EBOSHI
12. THAT TATARA WOMEN WORK SONG
13. THE FURIES
14. THE YOUND MAN FROM THE EAST
15. REQUIEM
16. WILL TO LIVE
17. SAN AND ASHITAKA IN THE FOREST OF THE DEER GOD
18. PRINCESS MONONOKE THEME SONG (INSTRUMENTAL)
19. REQUIEM II
20. THE BATTLE DRUMS
21. THE BATTLE IN FRONT OF THE IRONWORKS
22. THE DEMON POSER II
23. REQUIEM III
24. THE RETREAT
25. THE DEMON GOD III
26. ADAGIO OF LIFE AND DEATH
27. THE WORLD OF THE DEAD
28. THE WORLD OF THE DEAD II
29. ADAGIO OF LIFE AND DEATH II
30. ASHITAKA AND SAN
31. SASHA LAZARD - Princess Mononoke theme song
32. THE LEGEND OF ASHITAKA THEME



"Ksieżniczka Mononoke" to - można powiedzieć - jednen z klasyków anime. Film bardzo dojrzały, złożony, poruszający dość poważny temat, czyli walkę człowieka z siłami natury. Cała historia przedstawiona jest bardzo oryginalnie i nie schematycznie - to "bajka", która znacznie różni się od wykreowanych wzorców, które tak dobrze znane są widzom (np. obrazy Disney'a). Film jest bardzo długi, dobrze narysowany, posiada świetną animację, a wszystko okraszone jest wspaniałą muzyką Joe Hisaishi'ego. Do "Princess Mononoke" zostały wydane dwa soundtracki, o tym drugim możecie poczytać sobie w drugiej recenzji. Teraz zajmę się tym podstawowym. Na płycie znajdują się aż 32 utwory (wersja amerykańska, japońska nieco się różni, ale o tym dalej), większość z nich to krótkie, dwu- czy jednominutowe kawałki (a nawet krótsze), choć zdarzają się także dłuższe ścieżki (np. ponad 5 minut). W każdym razie na długość nie można narzekać, bo do odsłuchania mamy aż około godziny wspaniałej partytury (wersja japońska - godzina i 11 minut). Jeśli zaś chodzi o wyraz muzyki - trzeba przyznać, że doskonale odwzorowuje ona całą fabułę i jej złożoność. Kompozycje pana Hisaishi przywodzą nam na myśl obrazy natury oraz konfliktu, jaki ma miejsce w filmie - czyli beznadziejna walka człowieka z siłami natury reprezentowanymi przez bóstwa, gdzie nie ma jednoznacznego winnego czy jednoznacznej racji po którejś ze stron. No i nie zapominajmy o tak ważnym wątku miłosnym między głównym bohaterem filmu, Ashitaką oraz tytułową księżniczką - San. Cała kompozycja to prawdziwy popis kompozytora, swoisty przekrój przez muzykę oraz pokaz jej różnorodności: doskonale słychać tu wspaniałe instrumenty smyczkowe, świetne bębenki, rewelacyjnie brzmiący flet, typowe japońskie instrumenty, japoński śpiew i delikatne chórki oraz wpleciona gdzieniegdzie gitara. I do tego jakże piękny i rewelacyjnie brzmiący motyw przewodni, przewijający się oczywiście przez całą płytę, a obecny już w pierwszym utworze rozpoczynającym soundtrack. To prawdziwy geniusz, jeden z lepszych tematów przewodnich jakie ostatnimi czasy słyszałem, a słuchać mógłbym go w kółko i na pewno by mi się nie znudził. A cała kompozycja jest kompletnym zapisem tego, co można było usłyszeć w samym filmie - znajdziemy tu raczej wszystko. "Princess Mononoke" to partytura, której nie powstydziłby się żaden światowej sławy kompozytor. Różnorodność i nie powtarzające się schematy to z pewnością jeden z największych atutów tej ścieżki. Muzyka - podobnie jak film - podoba mi się bardzo. Na pewno jeden z najlepszych anime jakie widziałem, a sama muzyka ociera się miejscami o arcydzieło. Bardzo blisko maksymalnej oceny, która w sumie wynosi 4,5.

I na koniec jeszcze - jak wspomniałem wyżej - krótko o japońskiej wersji soundtracku, której właśnie miałem okazję słuchać. Otóż różni się ona jedynie długością całości (około 11 minut różnicy) oraz ilością utworów - na japońskiej wersji jest ich 34, czyli o dwa więcej, dwa też się nieco różnią długością. No i oczywiście tytuł ścieżki jest oryginalny, czyli "Mononoke Hime".

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI