
NATURAL BORN KILLERS
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1994 WYTWÓRNIA: Interscope CZAS TRWANIA: 75:22 min.
Niezwykła ścieżka dźwiękowa do równie niezwykłego filmu Olivera Stone'a. Historia pary seryjnych morderców, Mickeya i Mallory, którzy, przemierzając USA, stają się z czasem ulubieńcami mediów i młodzieży. Muzyka jaka ilustruje ich poczynania jest... chaotyczna. To najlepsze słowo, które opisuje ten soundtrack. CHAOS panuje w dźwiękach jak i duszach bohaterów. Zaczyna się nastrojową balladą Leonarda Cohena po czym nagle zmienia się we wściekły utwór L7 (kobieca wersja Nirvany). I tak jest do już końca. Śpiewy indiańskie wespół z Nine Inch Nails (czyli czysty industrial), Nusrat Fateh Ali Khan (arabskie "zawodzenie") obok Dr.Dre (czyli rap). I nie pomyślcie sobie, że szaleństwo muzyczne jakie serwuje nam ta płyta jest bez ładu i składu. Otóż nie - słucha się tego niczym na seansie hipnotyzerskim, gdzie napięcie wciąż i wciąż sięga zenitu, uszy odpocząć nie mogą, bo utwory są przerywane w połowie przez liczne dialogi z filmu, a te z kolei są wstępem do następnej morderczo-onirycznej jazdy muzycznej. Na płycie tej wykorzystano tylko część utworów, które znalazły się w filmie, gdyż tam wykorzystano tychże ponad 100 (sic!). Niemniej soundtrack ten jest zdecydowanie jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych, kompilacji muzycznych jakie miałem okazję usłyszeć. |
![]() |
|
![]() |