
NEEDFUL THINGS
MUZYKA: Patrick Doyle ROK PRODUKCJI: 1993 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande CZAS TRWANIA: 60:17 min.
Castle Rock to małe, spokojne miasteczko i cała galeria barwnych postaci. Szeryf Alan J. Pangborn, chora na artretyzm Polly Chalmers - właścicielka miejscowego baru, niezrównoważona baptystka Netitia 'Nettie" Cobb, która zamordowała niegdyś swojego sadystycznego męża i jej pies, pijaczyna Hugh Albert Priest, hazardzista Danforth 'Buster' Keeton, przegrywający na wyścigach konnych pieniądze z miejscowej kasy, Wilma Jerzyck i jej mąż Pete - hodujący indyki na pobliskiej farmie oraz ojciec Meehan toczący spory z wielebnym Williamem Rose, stojącym na czele Kościoła Baptystów. Wszystkie te postacie są ze sobą w jakiś sposób skonfliktowane. Mniej lub bardziej. Każda nich ma również jakieś marzenia, jakieś słabości, jakieś obawy. Zwykłe ludzie odczucia, za która gotowa jest posunąć się bardzo daleko. Gdy do miasteczka przybywa Leland Gaunt i otwiera sklep z antykami pod szyldem "Needful Things", mieszkańcy z czasem zaczynają przejawiać nasilającą się skłonność do zbiorowego szaleństwa i opętania. Właściciel sklepu wydaje się mieć przedziwny wpływ na swoich klientów... "Needful Things" powstały na podstawie ksiązki Stephena King'a jest pierwszym projektem muzycznym Patricka Doyle'a w zakresie filmu grozy. To bardzo dobra, chóralna, mistyczna ścieżka dźwiękowa, która zahacza o obszar twórczości Bernarda Herrmann'a, czy Danny'ego Elmana. Jest dynamiczna, odpowiednio wyważona i właściwie podzielona, z ładnie dobranym instrumentarium oraz płynną sekcją smyczkową. Trudno jej cokolwiek konkretnego zarzucić. Owszem zdarzają się drobne niedociągnięcia tonacyjne i rytmiczne, nie mają one jednak zasadniczego wpływu na jakość tej kompozycji. Poza tym nieco za słabo wyjaskrawiony jest całkiem przyzwoity motyw przewodni, który pojawia się tylko fragmentowo, mając swoje własne rozwinięcie jedynie w utworze "The Arrival". W odniesieniu do filmu, temat ten jest jednak stosunkowo mocno akcentowany, ilustrując najbardziej kluczowe fragmenty. W pierwszej fazie filmu często towarzyszy postaci Briana Ruska, który staje się pierwszym klientem Lelanda Gaunta. Wykorzystany jest również w sekwencji, w której wspomniany Brian tłucze okna na farmie Wilmy Jerzyck, podczas ostatniego spotkania Polly i Gaunta, po wysadzeniu Kościoła ojca Meehana i oczywiście w początkowej oraz końcowej części filmu. Obok motywu przewodniego, najważniejszym muzycznym punktem filmu wydaje się być zapożyczony utwór "Ave Maria" Franza Schubert'a, w funkcji podkładu do śmiertelnej konfrontacji do jakiej doszło pomiędzy 'Nettie' Cobb i Wilmą Jerzyck - dwa nazwiska, które jako pierwsze zostały skreślona na liście właściciela sklepu "Ziszczone Marzenia"... Celowo zwróciłem uwagę na ten właśnie fragment, ponieważ to bez wątpienia jeden z najbardziej kluczowych punktów przełomowych filmu, po którym przebieg fabuły ulega całkowitej zmianie. Od całego szeregu niedopowiedzeń do jasnego finału. Oczywiście ten fragment poprzedzony jest niezwykle wymowną częścią narracji, która na ścieżce dźwiękowej ma swoje dłuższe rozwinięcie w utworze "Nettie Finds Her Dog" (wydarzenia bezpośrednio poprzedzające wspomnianą już konfrontację). Drugim tematem muzycznym, który nie jest oryginalną kompozycją Patricka Doyle'a to nieco przearanżowany "Hall of the Mauntain King" Edvarda Grierg'a. W przekroju kompozycji dobrze rozwiązana jest także kwestia szybkiej zmiany intensywności brzmienia, która co ciekawe przeważnie znajduje swój początek w spokojnej linii melodycznej, rzadko w odwrotnym kierunku (oczywiście z wyjątkiem przejść powrotnych). Podoba mi się ten podkład muzyczny... Zapewnia całkiem przyzwoitą dawkę emocji, ciekawe brzmienie, męskie i żeńskie chóry w gregoriańskim wydaniu oraz spory przekrój przez inne gatunki muzyki filmowej. Wszystko zostało sprawnie połączone w jedną całość, która zachowuje przy tym wszystkie najważniejsze założenia ilustracji do horroru (z uwzględnieniem oczywiście elementów dramatu). Zresztą Patrick Doyle nawet nie starał się specjalnie odbiegać od ogólnie przyjętych reguł w tym obszarze kompozycji. Pomimo wykorzystania ciężkiego instrumentarium, ponieważ nie sposób całkowicie z niego zrezygnować, muzyka grana jest stosunkowo swobodnie i lekko, a przy tym zachowuje właściwą wymowę emocjonalną. Broni się poza ekranem w wielu elementach. |
![]() |
|
![]() |