
OGNIEM I MIECZEM
MUZYKA: Krzesimir Dębski ROK PRODUKCJI: 1999 WYTWÓRNIA: Pomaton EMI CZAS TRWANIA: 71:17 min.
30 lat (w stosunku do "Pana Wołodyjowskiego") musieliśmy czekać na ekranizację pierwszej części trylogii Henryka Sienkiewicza "Ogniem i Mieczem". Dlaczego nie powstała wcześniej ? Dlatego, że decydowały o tym nie tyle względy finansowe, ale także polityczne. Zasłonięta i niezwykle wpływowa kurtyna naszych wschodnich sąsiadów, bardzo skutecznie uniemożliwiała realizację ostatniego przedsięwzięcia Jerzego Hoffmana. Dopiero zmiana ustroju politycznego pozwoliła nakręcić panu Hoffmanowi "Ogniem i Mieczem", uwieńczając w ten sposób dzieło swojego życia. Sam film nie jest może aż tak wybitnym obrazem jak poprzednie dwie części, niemniej jednak i tak stanowi ciekawą alternatywę dla kulejącej w ostatnich latch, staczającej się pomału na samo dno polskiej kinematografii. I pomimo tego, że reżyser nie ustrzegł się zgubnego wpływu pewnej "nowoczesności", a dzięki postępującej technice mógł zrealizować swój film ze znacznie większym rozmachem, nie pomylił się przy jednej rzeczy - znakomicie dobrał aktorów. Krzysztof Kowalewski jako Jan Onufry Zagłoba nie jest w niczym gorszy niż jego poprzednicy - Kazimierz Wichniarz ("Potop") i Mieczysław Pawlikowski ("Pan Wołodyjowski"); mamy podobnie jak we wcześniejszych filmach bardzo wyrazistą postać - Bohuna Szyszko (Aleksander Domogrov), która pełni podobną rolę jak Azja Tuhaj-Bejowicz w "Panu Wołodyjowskim" lub Andrzej Kmicic w "Potopie". Jedynie Zbigniew Zamachowski jako pułkownik Michał Wołodyjowski niestety nie stworzył postaci na miarę nieodżałowanego Tadeusza Łomnickiego... A muzyka ? Krzesimir Dębski skomponował niezwykle ciekawą ścieżkę dźwiękową, która w niczym nie ustępuje nawet bardzo dobrym zagranicznym pozycjom. Świetne partie smyczkowe, dobrze dobrane chórki z Polski i Ukrainy (m.in. Warszawski Chór Filmowy) oraz ładny, charakterystyczny motyw przewodni. Wszystko to złożone jest w jedną, wymowną całość. Co ciekawe do nagrań użyto starych, ludowych instrumentów ukraińskich, a niektóre utwory są oparte na autentycznych dumkach z Ukrainy (np. "Dumka Bohuna" z oryginalną linią wokalną). Dużym plusem płyty jest niewątpliwie "Dumka na Dwa Serca" napisana przez Jacka Cygana i wykonywana przez Edytę Górniak oraz Mieczysława Szcześniaka. I chociaż osobiście nie przepadam za "twórczością" pana Szcześniaka to muszę uczciwie przyznać, że w tej akurat piosence wypadł całkiem przyzwoicie, choć niestety i tak pozostaje w głębokim cieniu Edyty Górniak, która wykonała swoją partię znakomicie. Oczywiście nie mogło zabraknąć utworu "Na Zielonej Ukrainie" - tym razem w wersji instrumentalnej, przearanżowanej przez Krzesimira Dębskiego, brzmi również doskonale. Ścieżka dźwiękowa do filmu "Ogniem i Mieczem" stanowi najlepszy dowód na to, że i w naszym kraju można stworzyć narrację na bardzo wysokim poziomie. Narrację, która jak już wspomniałem na samym początku w niczym nie ustępuje bardzo dobrym zagranicznym kompozycjom muzyki filmowej. |
![]() |
|
![]() |