
OMEN 2: DAMIEN
MUZYKA: Jerry Goldsmith ROK PRODUKCJI: 1978 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande CZAS TRWANIA: 67:10 min.
Po raz kolejny Jerry Goldsmith decyduje się na znane już "The Omen", niezwykłe rozwiązanie - gotycki strach oraz przerażające siły ciemności związane z postacią Antychrysta, połączone są bardzo sprawnie z różnymi pobożnymi śpiewami w wykonaniu gregoriańskiego chóru. Wciąż wyraźnie dominują intrygujące, monotonne, szatańskie śpiewy, które służą przede wszystkim do zaznaczania momentów kulminacyjnych, mających jakieś istotne znaczenie bądź przesłanie. Jednak w odniesieniu do wszystkich trzech kompozycji, muzyka do "Omen 2" w największym stopniu wykorzystuje rolę chórów. Jeśli chodzi o konstrukcję ścieżki dźwiękowej, to pierwsze 10 utworów pochodzi z oryginalnego podkładu muzycznego, natomiast pozostałe 16-cie to fragmenty, które nie zostały do tej pory wykorzystane. Oczywiście tak duża liczba utworów scenicznych powoduje lepsze dopasowanie, odniesienie oraz rozwinięcie do tych części kompozycji, które pojawiają się w samym filmie. Z drugiej strony jednak bardzo znacząco rozciąga się obszar właściwego następstwa, co powoduje pewną dezorganizację i utrudnia utrzymanie jednego, określonego poziomu. Nie ma to jednak w przypadku tej ścieżki dźwiękowej jakiegoś radykalnego wpływu na jakość całości. To wznowienie powstało w 2001 roku przy wykorzystaniu National Philharmonic Orchestra pod batutą Lionela Newman'a i w żaden sposób nie odbiega poziomem od pierwszej kompozycji. Powodem takiego stanu rzeczy jest zastosowanie przez Jerry'ego Goldsmitha podobnych schematów brzmieniowych oraz ponowne skupienie się na podniosłej roli linii wokalnej. Chóry nadają muzyce odpowiedniej formy, przygotowują wszelkie ekstrema przez niespodziewaną czy wręcz gwałtowną zmianę tonacji. Zawierają przy tym chyba wszystkie możliwe emocjonalne odcienie. Śpiewają wręcz brawurowo, ale powściągliwie , zachowując przy tym odpowiednie opanowanie. Dzięki nim najważniejsze aspekty filmu przesiąknięte są dramatyzmem w najlepszym wydaniu i mają odpowiednią dynamikę w stosunku do przebiegu wydarzeń. Warto także zwrócić uwagę na akompaniament dla partii chóralnych, który podobnie jak w przypadku "The Omen" prezentuje się miejscami nawet doskonale. To bez wątpienia bardzo dobra ilustracja. |
![]() |
|
![]() |