PHILADELPHIA

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1993
WYTWÓRNIA: Epic Soundtrax
CZAS TRWANIA: 41:01 min.


01. BRUCE SPINGSTEEN - Streets of Philadelphia
02. PETER GABRIEL - Lovetown
03. PAULETTA WASHINGTON - It's in your eyes
04. RAM - Ibo lele
05. SADE - Please send me someone to love
06. SPIN DOCTORS - Nave you ever seen the rain?
07. INDIGO GIRLS - I don't wanna talk about it
08. MARIA CALLAS - La mamma morta
09. NEIL YOUNG - Philadelphia
10. HOWARD SHORE - Precedent



Tempo całej ścieżki wyznacza piosenka Bruce'a Springsteena pod tytułem "Streets of Philadelphia" - która zdobyła w pełni zasłużonego Oscara. Słuchając tego niewątpliwego przeboju (i najmocniejszego elementu płyty) mamy wręcz przed oczami obraz Toma Hanksa, jako wychudzonego, chorego na AIDS, zarośniętego człowieka z czapeczką naciągnięta na głowę i smutkiem wymalowanym na twarzy. Cały krążek wypełniony jest piosenkami wpadającymi w melancholijny ton, piosenkami spokojnymi, z łagodną muzyką i delikatnym śpiewem wykonawców. Żadnych mocniejszych rytmów na tym CD nie uświadczymy. I tak Peter Gabriel rozczula nas w utworze "Lovetown", Sade usypia swoją tradycyjną "muzyką pościelową" w "Please send me sameone to love", a Maria Callas zupełnie przygnębia utworem "La mamma morta". Dużą uwagę należy zwrócić na piosenkę Neila Younga "Philadelphia" której cudowna melodia i słowa, chwytają za serce i wyciskają z oczu łzy - zarówno w filmie jak i poza nim. Płytę zamyka kompozycja Howarda Shore, która akurat do mnie zupełnie nie przemówiła i jest chyba najsłabszym elementem muzycznym opisywanej płyty. Reasumując; lubię takie spokojne klimaty jakie można znaleźć na Soundtracku do "Philadelphii", ale będę szczery: Gdyby nie utwory "Streets of Philadelphia" i "Philadelphia", (utwory nr 1 i 9) płytka ta byłaby dla mnie niewiele warta.

Piosence Bruce'a Springsteena STREETS OF PHILADELPHIA przyznano nagrodę GOLDEN GLOBE za najlepszą piosenkę 1993 roku.

Ocena:
Autor recenzji: Rafał Donica - DUX
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI