PINK PANTHER, THE

MUZYKA: Henry Mancini
ROK PRODUKCJI: 1964 / 2001
WYTWÓRNIA: BMG
CZAS TRWANIA: 42:35 min.


01. THE PINK PANTHER THEME
02. IT HAD BETTER BE TONIGHT (INSTRUMENTAL)
03. ROYAL BLUE
04. CHAMPAGNE AND QUAIL
05. VILLAGE INN
06. THE TIBER TWIST
07. IT HAD BETTER BE TONIGHT (VOCAL)
08. CORTINA
09. THE LONELY PRINCESS
10. SOMETHING FOR SELLERS
11. PIANO AND STRINGS
12. SHADES OF SENNETT
13. THE RETURN OF THE PINK PANTHER (PARTS I & II)
14. THE GREATEST GIFT (INSTRUMENTAL)
15. HERE'S LOOKING AT YOU KID
16. DREAMY



Czy jest ktoś, kto może się przyznać że nigdy nie słyszał motywu przewodniego z "Różowej Pantery"? Chyba nie... W innym przypadku ten ktoś miałby się czego wstydzić. Bo Henry'emu Mancini udało się stworzyć jedną z najbardziej popularnych kompozycji w historii kina, kojarzoną zawsze z tym filmem już po usłyszeniu pierwszego taktu. Pierwsza część filmu jest dość stara (1964), ale nie wpływa to w żadnym stopniu na jego jakość i jakość muzyki. Lecz po przesłuchaniu całej płyty lekko się zawiodłem - ów fantastyczny motyw, tak często występujący i przewijający się przez film, rzec by można że wręcz wizytówka wszystkich ekranizacji "Różowej Pantery", na soundtracku gdzieś zanika... I to dosłownie. To dość poważna wada, bo tak charakterystyczny fragment można było wpleść w poszczególne kawałki! Bo poza pierwszym utworem "The Pink Panther Theme" nie słychać go już nigdzie tak wyraźnie (sporadycznie pojawia się chyba w dwóch tylko kawałkach...). No ale trudno. Przynajmniej w jakimś stopniu tuszują to inne, całkiem dobre kompozycje, przywodzące na myśl Francję, jej uliczki, kawiarenki... Bardzo dobry zabieg wykorzystujący takie instrumenty jak harmonie, trąbki, gitary, itp. Wszystko to pozwala poczuć prawdziwy francuski klimat. Całkiem fajna i melodyjna jest także piosenka "It Had Better Be Tonight" występująca na ścieżce w dwóch wersjach - instrumentalnej i wokalnej. Muzyka zaś w większości jest bardzo spokojna, nastrojowa, momentami wręcz usypiająca (ale to nie wada!). Czy polecać? Jeżeli lubisz takie klimaty - proszę bardzo. Ja się lekko rozczarowałem brakiem większej ilości tematu głównego, ale przecież nie samym motywem przewodnim soundtrack żyje... Henry Mancini oddał w nasze ręce całkiem dobrą ścieżkę, której można w wolnej chwili posłuchać. Na rynku znajduje się jeszcze starsza wersja tej ścieżki (1964 rok), na której jest tylko 12 utworów (bez czterech ostatnich). Wersja tu opisywana została wydana w roku 2001, dźwięk został poprawiony i poddany obróbce cyfrowej. Okładki są takie same.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI