
PLANET OF THE APES (2001)
MUZYKA: Danny Elfman ROK PRODUKCJI: 2001 WYTWÓRNIA: Sony Classical CZAS TRWANIA: 58:21 min.
Mimo, że film był dość średni, z muzyką na szczęście jest dużo lepiej. Jej autorem jest Danny Elfman, a to już jakaś rekomendacja. To jeden z najbardziej oryginalnych kompozytorów, jego muzyka zawsze czymś się odróżnia, no i przede wszystkim łatwo wpada w ucho - do dziś pamiętam motywy z takich filmów jak Batman" (trudno nie pamiętać...) lub Beetlejuice ("Sok z Żuka"). Czy kolejna płyta utalentowanego kompozytora jest równie dobra jak pozostałe? Powiem od razu, że tak. Ale nie od początku miałem takie zdanie. Wcześniej wydawało mi się, że kompozycje Danny'ego Elfmana do tego filmu są średnie, może trochę ponadprzeciętne... Ale jakiś czas temu, po powtórnym obejrzeniu filmu i dokładniejszemu wsłuchaniu się w muzykę, zwyczajnie zmieniłem zdanie. Potem wystarczyło jeszcze kilka razy przesłuchać soundtrack i moja opinia ukształtowała się od nowa. Na płycie wyróżniają się trzy utwory: pierwszy, "Main Titles" (z czołówki filmu), przedostatni, bardzo podobny "Main Titles (Deconstruction)" oraz "Rule The Planet (Remix)" (końcowe napisy, do tego wplecione dialogi z filmu - oczywiście zabieg słyszalny na płycie, w filmie utwór nie jest obecny) - te trzy kawałki są genialne i zdecydowanie najlepsze z całej ścieżki. Reszta natomiast - po dokładnym wsłuchaniu - jest również dobra, równo trzyma klimat filmu i zwyczajnie da się odczuć charakterystyczny styl kompozytora. I tak jak pisałem w starszej recenzji - może wyda się to nieco, hm... głupie, ale słuchając niektórych utworów miałem wrażenie, że ta muzyka jest właśnie taka... małpia :) Może to i dobrze, bo przecież taka właśnie pasuje do filmu, heh... Co tu więcej pisać - kompozytor odwalił jak zwykle kawał dobrej roboty. Ocena końcowa jest dość wysoka. Nie wiem, dlaczego wcześniej dałem "zaledwie" trzy gwiazdki - może przesłuchałem soundtrack niezbyt dokładnie i niezbyt dokładnie przysłuchałem się muzyce w czasie filmu... Ale teraz w pełni to rekompensuję i śmiało polecam muzykę z nowej "Planety Małp", która to muzyka jest zdecydowanie lepsza niż sam obraz Tima Burtona. |
![]() |
|
![]() |