
PLATOON
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1986 WYTWÓRNIA: Atlantic CZAS TRWANIA: 33:15 min.
"Pluton" - pierwsza część wojennej trylogii Oliver'a Stone'a. Film realistyczny aż do bólu, bez żadnego upiększania czy wyszukanego amerykańskiego patriotyzmu - tutaj główną cechą jest naturalizm, pokazanie prawdziwego koszmaru, prawdziwego oblicza wojny w Wietnamie. Klasyka filmu wojennego. Sam muszę przyznać, że ta część podobała mi się najbardziej z całej trylogii. Ścieżka obrazująca zdarzenia z tej produkcji to składanka z piosenkami różnych wykonawców i trzema (a właściwie dwoma różnymi) utworami instrumentalnymi. Piosenki są dobre - znajdują się tu takie klasyki jak np. "Hello, I Love You" (The Doors), "Respect" (Aretha Franklin) czy "When A Man Loves A Woman" (Percy Sledge). Poza trzema wymienionymi, na krążku znajdziemy jeszcze kilku innych znanych wykonawców z lat 60-tych. Te kawałki podsumowałbym tak: słucha się ich bardzo przyjemnie i dodatkowo świetnie oddają klimat czasów, w jakich toczy się akcja filmu. Teraz przyszedł czas na to, co na płycie jest najlepsze - czyli utwory instrumentalne. Jednym z nich jest "Barnes Shoot Elias" - jak sama nazwa wskazuje - pochodzi z momentu filmu, gdy Barnes (Tom Berenger) zabija z zimną krwią Elias'a (Willem Dafoe). Sama scena przeszła już do klasyki, zaś muzyka towarzysząca temu zajściu jest spokojna, cicha, ale bardzo, bardzo złowroga. Drugi zaś utwór to fenomenalny i dość dobrze znany w świecie muzyki filmowej (i nie tylko) "Adagio For Strings". Na soundtracku - w dwóch wersjach. Ten rozpoczynający płytę jest krótszy - trwa tylko niecałe 2 minuty i są w nim wplecione odgłosy walki. Drugi - kończący płytę - jest o wiele dłuższy (prawie 7 minut) i na początku zawiera świetny dialog głównego bohatera filmu - Chrisa Taylor'a (Charlie Sheen). Sam utwór jest niesamowicie smutny, przygnębiający i dramatyczny... Coś przepięknego! Jeden z najwspanialszych motywów, jakie zostały kiedykolwiek napisane! Utwór ten, grany głównie na instrumentach smyczkowych, perfekcyjnie odzwierciedla wszelki smutek, nostalgię oraz śmierć i zniszczenie, czyli chyba główne "dzieła" wojny w Wietnamie... I do tego jest niesamowicie przejmujący. Jednakże "Adagio For Strings" (wykonywany przez The Vancouver Symphony Orchestra, autorem nut jest Samuel Barber) nie został napisany specjalnie do "Plutonu" - wcześniej utwór ten został wykorzystany również w bardzo smutnym i wzruszającym filmie - "Człowiek Słoń" (w reżyserii Davida Lyncha - 1980), a także w innej, dość nowej produkcji - "Amelia" (w momencie, gdy tytułowa bohaterka ogląda program w telewizji i cały czas płacze - niestety, nie ma go na tamtejszym soundtracku...). "Adagio For Strings" został nawet wykorzystany w trailerze pewnej gry komputerowej - "Homeworld"! (kosmiczny RTS). Jeszcze zapomniałem dodać, że jest to utwór powolny, jak sama definicja wskazuje ("Adagio" - "powoli", określenie tytułowe utworu lub jego części utrzymanej w tempie powolnym). Te dwa różne utwory instrumentalne najlepiej odzwierciedlają oblicze tego filmu - czyli jednym słowem (a właściwie dwoma :) - prawdziwy dramat. Czy warto kupić tą ścieżkę? Ja powiem tak - dla samego utworu "Adagio For Strings" warto. O ile samym piosenkom wystawiłbym ocenę rzędu trzech gwiazdek, tak ten utwór bez cienia wątpliwości podwyższa końcową notę o cały punkt. Bo samemu arcydziełu, jakim jest właśnie "Adagio..." należy się niekwestionowane 10/10. Jedynie na co można trochę ponarzekać w przypadku tej ścieżki to chyba jej długość - całość trwa tylko 33 minuty. Lecz poza tym warto chyba mieć soundtrack z tak wielkiego kina, jakim bez wątpienia jest "Pluton". W dziale "Atrykuły Klubowiczów" znajduje się osobny opis utworu "Adagio for Strings" (autor: Shoomir). Jeśli chcesz przeczytać ten tekst - kliknij tutaj |
![]() |
|
![]() |