POINT BREAK

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1991
WYTWÓRNIA: MCA Records
CZAS TRWANIA: 44:43 min.


01. RATT - Nobody rides for free
02. L.A. GUNS - Over the edge
03. WIRE TRAIN - I will not fall
04. CONCRETE BLONDE - I want you
05. LIQUID JESUS - 7 and 7 is
06. LOUDHOUSE - Smoke on the water
07. SHARK ISLAND - My city
08. PUBLIC IMAGE LTD. - Criminal
09. WESTWORLD - So long cowboy
10. SHERYL CROW - Hundred of tears



"100% czystej adrenaliny - jedni wąchają, inni walą w kanał, a tu wystarczy tylko skoczyć..."

Album do znakomitej produkcji Kathryn Bigelow to z pewnością ponadprzeciętna składanka, wybijająca się na tle wielu innych kilkoma naprawdę niezłymi piosenkami. Osoby zafascynowane "Point Break", słuchając poszczególnych kawałków, będą miały znakomitą okazję do przypomnienia sobie coraz to lepszych, filmowych akcji i wydarzeń. Na płycie panuje rock. Nie przeszkadza absencja bardziej znanych wykonawców czy grup (jedynie bardziej znana jest tutaj Sheryl Crow). Może to i dobrze - wśród filmowych składanek niewiele jest okazji, by zapoznać się z twórczością (co najważniejsze - dobrą twórczością) innych, mniej znanych artystów. Tutaj na największą uwagę zasługują RATT ze swoim znakomitym "Nobody Rides For Free", L.A. Guns i "Over The Edge", "I Will Not Fall" grupy Wire Train, "I Want You" w wykonaniu Concrete Blonde oraz "Hundrets Of Tears" autorstwa wspomnianej wyżej Sheryl Crow. Szkoda, że brakuje jakiegokolwiek utworu instrumentalnego Marka Ishama, gdyż akurat score z "Point Break" to właściwie pozycja bardzo ciężka do zdobycia... Innym brakiem jest piosenka Jimiego Hendrixa "If 6 Was 9" (obecna na imprezie u Bodiego), oraz poniekąd nieobecność jakiegokolwiek kawałka grupy Red Hot Chilli Peppers. Skoro Ci znani muzykanci odgrywają w filmie stosunkowo ważny epizod (najpierw bójka na plaży, potem akcja oddziału FBI w przydrożnym domu), doskonałym smaczkiem mogło być umieszczenie na ścieżce dźwiękowej (chociaż na płycie, niekonieznie w filmie...) jakiejś piosenki ich autorstwa. Niestety, producentom i wydawcom czasami brak większej wyobraźni... Nie da się ukryć, że opisywana płyta w głównej mierze skierowana jest do fanów filmu - oni mogą sobie nawet dodać do końcowej oceny jedną gwiazdkę. Swego czasu soundtrack był nie do kupienia w Polsce, dzisiaj jednak wiele rzeczy się zmieniło i nawet udało mi się zauważyć album z "Point Break" w jednym z większych sklepów muzycznych. Cieszy fakt, że coraz więcej soundtracków ze starszych, świetnych produkcji wreszcie pojawia się w naszych rodzimych sklepach. Szkoda tylko, że dopiero teraz...

Poniżej okładka z japońskiej wersji soundtracku.




Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI