
PREDATOR 2
MUZYKA: Alan Silvestri ROK PRODUKCJI: 1990 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande CZAS TRWANIA: 45:08 min.
Właściwie to mamy tutaj wszystko, co było już na PREDATORZE (muzykę zrobił ten sam kompozytor) Muzyka jest praktycznie taka sama, więc jej właściwą recenzję można sobie poczytać powyżej :) Poszczególne kawałki i fragmenty zostały wplecione w akcję i wydarzenia z drugiej części. Oczywiście wszystko nie jest identyczne, bo byłoby to bez sensu - całość jest odświeżona i poszerzona o wprowadzenie kilku nowych brzmień i elementów - szczególnie wyraziste i dobre są melodie kojarzące się z kolumbijskimi czy jamajskimi klimatami. Całość wywołuje dwa mieszane uczucia: z jednej strony - w PREDATORZE 2 muzyka nie jest już tak wyeksponowana jak w "jedynce". Tam była ona PODSTAWĄ budującą cały KLIMAT i uczucie klaustrofobii oraz całej mrożącej krew w żyłach walki z drapieżcą. W "dwójce" muzyka zaś jest tylko perfekcyjnym UZUPEŁNIENIEM filmu. Poza tym - moim prywatnym zdaniem - kompozycje te bardziej pasują do niekończącej się i złowrogiej dżungli niż do wielkiego miasta. To tyle jeśli chodzi o pierwsze uczucie. Drugie - to wciąż ta sama cudowna, genialna i fantastyczna muzyka! (tyle że odgrzana w nowej formie). Może to i bardzo dobrze, że kompozytor nie zdecydował się ulepszać jej na siłę o niepotrzebne elementy, bo mogłoby to zepsuć magię tego filmu... Jeszcze jedną zmianą jest ilość kawałków - jest ich tylko 11, ale długość ścieżki została mniej więcej taka sama. Zrezygnowano po prostu z krótkich 1 - 2 minutowych ścieżek na rzecz dłuższych. Ścieżki dźwiękowe z obu części PREDATORA to najlepsze produkcje pana Silvestri. To muzyka, która potrafi "wgnieść" w fotel. Jednak soundtrack z pierwszej części jest po prostu lepszy i nic go nie pobije w moim rankingu, jeśli chodzi o kompozycje filmowe i score'y. PREDATOR 2 jest "ciut" gorszy, ale to także dzieło wybitne! Faktyczna ocena - 4,5 gwiazdki. Ciekawostką jest także, że ten soundtrack wyszedł w roku 1990 (tym samym co film), a ścieżka z częśći pierwszej została wydana dopiero w 1997 roku... Płyta kiedyś była powszechnie do kupienia w sklepach, dziś jest raczej rzadkością. Sporadycznie pojawia się np. w Empiku. |
![]() |
|
![]() |