PREDATOR 2

MUZYKA: Alan Silvestri
ROK PRODUKCJI: 1990
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 45:08 min.


01. MAIN TITLE
02. FIRST CARNAGE
03. TUNNEL CHASE
04. TRULY DEAD
05. DANNY GETS IT
06. REST IN PIECES
07. EL SCORPIO
08. THIS IS HISTORY
09. SWINGING RUDE BOYS
10. DEM BONES
11. END TITLE



Właściwie to mamy tutaj wszystko, co było już na PREDATORZE (muzykę zrobił ten sam kompozytor) Muzyka jest praktycznie taka sama, więc jej właściwą recenzję można sobie poczytać powyżej :) Poszczególne kawałki i fragmenty zostały wplecione w akcję i wydarzenia z drugiej części. Oczywiście wszystko nie jest identyczne, bo byłoby to bez sensu - całość jest odświeżona i poszerzona o wprowadzenie kilku nowych brzmień i elementów - szczególnie wyraziste i dobre są melodie kojarzące się z kolumbijskimi czy jamajskimi klimatami. Całość wywołuje dwa mieszane uczucia: z jednej strony - w PREDATORZE 2 muzyka nie jest już tak wyeksponowana jak w "jedynce". Tam była ona PODSTAWĄ budującą cały KLIMAT i uczucie klaustrofobii oraz całej mrożącej krew w żyłach walki z drapieżcą. W "dwójce" muzyka zaś jest tylko perfekcyjnym UZUPEŁNIENIEM filmu. Poza tym - moim prywatnym zdaniem - kompozycje te bardziej pasują do niekończącej się i złowrogiej dżungli niż do wielkiego miasta. To tyle jeśli chodzi o pierwsze uczucie. Drugie - to wciąż ta sama cudowna, genialna i fantastyczna muzyka! (tyle że odgrzana w nowej formie). Może to i bardzo dobrze, że kompozytor nie zdecydował się ulepszać jej na siłę o niepotrzebne elementy, bo mogłoby to zepsuć magię tego filmu... Jeszcze jedną zmianą jest ilość kawałków - jest ich tylko 11, ale długość ścieżki została mniej więcej taka sama. Zrezygnowano po prostu z krótkich 1 - 2 minutowych ścieżek na rzecz dłuższych. Ścieżki dźwiękowe z obu części PREDATORA to najlepsze produkcje pana Silvestri. To muzyka, która potrafi "wgnieść" w fotel. Jednak soundtrack z pierwszej części jest po prostu lepszy i nic go nie pobije w moim rankingu, jeśli chodzi o kompozycje filmowe i score'y. PREDATOR 2 jest "ciut" gorszy, ale to także dzieło wybitne! Faktyczna ocena - 4,5 gwiazdki. Ciekawostką jest także, że ten soundtrack wyszedł w roku 1990 (tym samym co film), a ścieżka z częśći pierwszej została wydana dopiero w 1997 roku... Płyta kiedyś była powszechnie do kupienia w sklepach, dziś jest raczej rzadkością. Sporadycznie pojawia się np. w Empiku.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI