PRINCE OF EGYPT, THE - COLLECTOR'S EDITION

MUZYKA: Hans Zimmer, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1998
WYTWÓRNIA: DreamWorks
CZAS TRWANIA: 26:51 min.


1. HANS ZIMMER - It is only beginning...
2. WYNONNA - Freedom
3. CECE WINANS - The river
4. VARIOUS ARTISTS - Humanity
5. BRIAN STOKES MITCHELL - Through heaven's eyes
6. HANS ZIMMER - Chariot race



Na dobrą sprawę nie do końca jest to Collector's Edition, jak widać na okładce. To bardziej wydanie promo, które wypuszczono na rynek trochę na zasadzie singla. Wszystkie utwory to po prostu wybrane ścieżki z innych edycji soundtracków, jakie wypuszczono na terenie USA. I tak "Freedom" pochodzi z wydania Nashville; "The River" z Inspirational; "Humanity" ze zwykłego, także wypuszczonego na rynek europejski, podobnie jak "Through Heaven's Eyes" - tyle tylko, że ten drugi utwór tutaj śpiewany jest przez Briana Stokes Mitchella, a na oryginalnym wydaniu odpowiada za to duet K-Ci & Jojo. Jedynie kompozycji Zimmerowskich nie znajdziemy na żadnym z tych wydań. Można je za to spotkać na wersjach expanded i bootlegach. Są to zresztą ich rozszerzone wersje, które zazwyczaj umieszczane są w wersji filmowej (czyli krótszej). I to właśnie te dwa kawałki stanowią o sile i wyjątkowości tej płyty. Ponieważ jednak na istniejącej już w dziale recenzji "Księcia Egiptu" nie ma także "Freedom" i "The River", to robią się z tego aż cztery atuty, którym zaraz się przyjrzymy.

"It Is Only Beginning..." to fragment Zimmera otwierający płytę. Jest to klimatyczny, spokojny i ponury fragment tej ścieżki. Tym bardziej ponury, jeśli porównać go z resztą kompozycji. Zimmer tu nie szaleje, nie przesadza z motywami i instrumentarium, ale i tak wychodzi z tego świetny kawałek, chwilami dynamiczny, jednak ogółem nastrojowy.

"Chariot Race" to drugi jego utwór, który z kolei zamyka płytę. To ponad sześciominutowy fragment z szalonej jazdy braci po Egipcie. Utwór bardzo dynamiczny, z wieloma rewelacyjnymi rozwiązaniami, stojący w opozycji do swego poprzednika (choć też ma fragmenty spokojne, m.in. jeden, w którym słychać melodię z "Deliver Us" i pięknymi chórami). Tu Zimmer już pokazuje na co go stać i jest to bez wątpienia najlepszy utwór tego krążka. Właściwie dla niego i tylko dla niego osobiście bym nabył płytę.

"Freedom" śpiewane przez Wynnonę to już piosenka bardzo podobna do tych z wydania oficjalnego. Wesoła, taneczna, niosąca nadzieję - w końcu o wolność chodzi. Zaśpiewana bez zarzutu - wokalistka ma ładny głos, zespół przygrywa sympatycznie, refren jest mocny i do zapamiętania. Całość wypada naprawdę dobrze.

I w końcu "The River", które z całej czwórki jakoś najmniej przypadło mi do gustu. Nie jest złe, ale tamte utwory są zdecydowanie lepsze. Tą piosenkę też śpiewa kobieta, CeCe Winans. Jest to już nieco bardziej soulowa nuta, chwilami trochę popowa. Nie wchodzi do pamięci już tak łatwo jak poprzednia, a jej rytm jest też bardziej stonowany, chociaż smutnym bym go nie nazwał. Do posłuchania jak najbardziej.

I tyle. Właściwie 4 nowe ścieżki, więc trudno się dziwić, że nazwano to Collector's Edition, bo i też jest to płyta niemal wyłącznie dla kolekcjonerów, tudzież fanów filmu. Mimo to zwróćcie jednak uwagę na ocenę końcową. Wysoka, prawda ? Rzekłbym, że każda gwiazdka odpowiada każdej z tych czterech kompozycji, ale kłamał nie będę i powiem, że lwia część tej oceny to zasługa utworów Zimmera. I jeszcze kilka słów o dostępnych wersjach. Oprócz wersji zwykłej, Collector's Edition oraz tych edycji, jakie wydano w Stanach - dla przypomnienia: "Nashville" i "Inspirational"; wyszło na świat jeszcze kilka bootlegów. Istnieją więc dwa rodzaje expanded score, jeden z 20 utworami, drugi z 33; album sampler z 9 pozycjami do zaoferowania oraz bootleg z 31 utworami oraz z SFX. Wszystkie dostępne oczywiście poza oficjalnym obiegiem i dość trudno na nie trafić. Choć mówiąc szczerze, to jeśli idzie o "Prince of Egypt", to całkowicie wystarczają mi te dwie pozycje oficjalne.

Ocena:
Autor recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI