PSYCHO

MUZYKA: Bernard Herrmann
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 60:53 min.


01. PRELUDE
02. CITY
03. MARION
04. MARION AND SAM
05. TEMPTATION
06. FLIGHT
07. PATROL CAR
08. CAR LOT
09. PACKAGE
10. RAINSTORM
11. HOTEL ROOM
12. WINDOW
13. PARLOR
14. MADHOUSE
15. PEEPHOLE
16. BATHROOM
17. MURDER
18. BODY
19. OFFICE
20. CURTAIN
21. WATER
22. CAR
23. CLEANUP
24. SWAMP
25. SEARCH
26. SHADOW
27. PHONE BOOTH
28. PORCH
29. STAIRS
30. KNIFE
31. SEARCH (B)
32. FIRST FLOOR
33. CABIN 10
34. CABIN 1
35. HILL
36. BEDROOM
37. TOYS
38. CELLAR
39. DISCOVERY
40. FINALE



"Psycho" Alfreda Hitchcock'a to jeden z najgłośniejszych filmów grozy jakie do tej pory powstały. Wielka propaganda wokół tego obrazu zapewniła mu oszałamiający sukces. Przed rozprowadzeniem filmu każdy dystrybutor miał w umowie zapisany punkt, który kategorycznie zakazywał wpuszczania do kina widza już po rozpoczęciu seansu. Słynna scena morderstwa po prysznicem, trwająca zaledwie 45 sekund, została zrealizowana za pomocą 70-ciu ustawień kamery, a jej zarejestrowanie zajęło 7 dni. Alfred Hitchcock domagał się do swojego filmu podkładu muzycznego, który w znaczący sposób pogłębiłby atmosferę realnego zagrożenia. Kompozycję powierzył więc swojemu bliskiemu współpracownikowi - Bernardowi Herrmann'owi. Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania reżysera... Powstała sugestywna, wykonywana wyłącznie na instrumentach smyczkowych muzyka, której przejmujące tony sprawiły, że do dziś "Psycho" uznawany jest za najbardziej przerażający film w historii kina. Ilustracja Bernarda Herrmann'a to śmiała oraz bezpośrednia narracja, zupełnie nietypowa dla twórczości tego okresu. Cechuje ją prostota i wprost nieprawdopodobna wymowa, która doskonale potęguje uczucie ogólnego podenerwowania i oczekiwania na coś co niewątpliwie za chwilę nastąpi... Muzyka posiada własny, indywidualny styl, a jej sposób budowania dramaturgii jest po prostu niesamowity. Tematy sceniczne bardzo wyraziście określają rodzaj akcji czy obrazowe odniesienie. Jednak bardzo szybki i dynamiczny przebieg w żaden sposób nie zakłóca klarowności sekcji smyczkowej, a każda jedna pauza jest odpowiednio wyeksponowana. Te 40 tematów scenicznych posiada właściwą dla siebie charakterystykę, przy zachowaniu tego samego brzmienia, dzięki czemu kompozytor uniknął niepotrzebnych przestojów czy jakiś statycznych fragmentów. Bez wątpienia partytura Bernarda Herrmann'a jest jedną z najważniejszych części nieśmiertelnej historii tego filmu. To modelowy przykład na to, w jaki sposób muzyka może oddziaływać na świadomość widza czy słuchacza i jak za pomocą najprostszych dźwięków można stworzyć wybitne dzieło muzyczne.

Opisana przeze mnie ścieżka dźwiękowa nie jest niestety oryginalnym wydaniem. To tylko ponowny zapis dokonany w 1997 roku w wykonaniu Szkockiej Królewskiej Orkiestry Narodowej pod batutą Joel'a McNeely.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI