QUEEN OF THE DAMNED

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2002
WYTWÓRNIA: Warner Bros.
CZAS TRWANIA: 60:44 min.


01. STATIC-X - Not meant for me
02. DISTURBED - Forsaken
03. LINKIN PARK - System
04. DEFTONES - Change (In the house of flies)
05. MARILYN MANSON - Redeemer
06. PAPA ROACH - Dead Cell
07. GODHEAD - Penetrate
08. JAY GORDON - Slept so long
09. DISTURBED - Down with the sickness
10. STATIC-X - Cold
11. EARSHOT - Headstrong
12. DRY CELL - Body crumbles
13. TRICKY - Excess
14. KIDNEYTHIEVES - Before I'm dead



To już druga dość "ostra" składanka z filmu o wampirach, jakiej słuchałem. Pierwsza to opisywana w tym dziale ścieżka dźwiękowa do "Draculi 2000". Jednak to, co odróżnia te dwie pozycje to fakt, że do "Queen Of The Damned" kilka piosenek napisali Jonathan Davis oraz Richard Gibbs. Ten drugi ponadto zajął się muzyką instrumentalną do tego obrazu (oczywiście score jego autorstwa z filmu jest dostępny na rynku). Napisane piosenki wykonują różni znani wykonawcy - Wayne Static z grupy Static-X, David Drainman z grupy Disturbed, Chester Bennington z grupy Linkin Park, Marilyn Manson oraz Jay Gordon z grupy The Orgy. Co z tego wszystkiego wynika? A więc wynika to, że nie wszystkie utwory na tym albumie są zlepkiem piosenek zaczerpniętych z różnych płyt i często nie mającymi wiele ze sobą wspólnego, lecz to typowe filmowe piosenki, napisane specjalnie na potrzeby tej produkcji. Zabieg z pewnością lepszy (choć nie zawsze) od "przypadkowej zbieraniny", a i całość na pewno ciekawsza niż standardowa składanka filmowa. Na brak znanych i popularnych nazw grup i nazwisk wykonawców narzekać nie można - jest Static-X, jest Linkin Park, nie zabrakło Godhead, Disturbed, Marilyn Mansona. W większości przedstawiciele ostrej, często ciężkiej i co ważne - dobrej muzyki. Sama śmietanka, która już nie raz gościła na filmowych składankach. Najlepsze utwory na płycie - dla mnie będą to zdecydowanie "Forsaken" i "Down With The Sickness" grupy Disturbed, "Redeemer" (Marilyn Manson), dwa kawałki grupy Static-X ("Not Meant For Me" i "Cold") i może jeszcze "Headstrong" (Earshot) i "Before I'm Dead" (Kidneythieves). Jeśli miałbym porównać te dwa albumy - składankę z "Draculi 2000" i "Queen Of The Damned" - ta druga jednak trochę lepsza. A porównuję je dlatego, że i tematyka filmów taka sama, i gatunek muzyczny podobny. Zatem bardziej polecam album z "Królowej Potępionych", mimo iż obydwie płyty dostały ode mnie taką samą ocenę.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI