ROBIN OF SHERWOOD (TV SERIES; "LEGEND" - CLANNAD)

MUZYKA: Clannad
ROK PRODUKCJI: 1984
WYTWÓRNIA: RCA Victor
CZAS TRWANIA: 32:33 min.


01. ROBIN (THE HOODED MAN)
02. NOW IS HERE
03. HERNE
04. TOGETHER WE
05. DARKMERE
06. STRANGE LAND
07. SCARLET INSIDE
08. LADY MARION
09. BATTLES
10. ANCIENT FOREST



Ileż to już powstało filmów o przygodach Robin Hood'a... Legendarny, angielski bohater, żyjący według ludowych ballad gdzieś na przełomie XIV i XV wieku, był przywódcą wyjętych spod prawa banitów, zamieszkujących lasy hrabstwa Yorkshire i Nottinghamshire. Walczyli oni w obronie biednych i uciśnionych. A taki "życiorys" zawsze był i prawdopodobnie będzie, znakomitym materiałem na dobry scenariusz... Ta wersja, odcinkowa z 1984 roku jest bez wątpienia jedną z bardziej udanych ekranizacji. Wartka akcja, humor sytuacyjny i do tego niezwykły podkład muzyczny grupy Clannad...

Narracja uwzględnia 10 utworów scenicznych, z czego połowa to piosenki. Prawie wszystkie tematy utrzymane są w nieco tajemniczym, prawie mistycznym, średniowiecznym charakterze. Podkreślone są oczywiście wszystkie typowe dla tego okresu ludowe instrumenty, takie jak np. różnego rodzaju flety, które nadają warstwie melodycznej wymaganej specyficzności. Całość charakteryzuje szeroki rozkład emocjonalny. Mamy motywy niezwykle klimatyczne, jak "Battles" (który swoją drogą najbardziej spodobał mi się w przekroju całej ilustracji) lub "Strange Land" o nieco stłumionym, zniżonym brzmieniu, a także żywsze oraz bardziej energiczne, jak "Together We" czy "Darkmere". Nie zabrakło oczywiście tematów scenicznych o zdecydowanie spokojniejszym przesłaniu, takich jak "Now Is Here" bądź "Lady Marion". Jeśli chodzi natomiast o piosenki to najlepiej prezentuje się otwierająca ścieżkę część kompozycji, bardzo melodyjna "Robin (The Hooded Man)", znana również z czołówki serialu. Bardzo przyjemny utwór, do tego łatwo wpadający w ucho. Pozostałe to "Ancient Forrest", która dla odmiany zamyka płytę, niezwykle nastrojowa "Now Is Here", "Herne" oraz "Scarlet Inside"... Prawdę powiedziawszy miałem nie lada kłopot, które tematy sklasyfikować jako typowe piosenki, a które jako narrację czysto instrumentalną, ponieważ praktycznie każdy przebieg utwory uwzględnia w jakiś sposób linię woklaną w postaci chóru lub krótkich tekstów. Ostatecznie zdecydowałem się na taki właśnie podział jaki przytoczyłem powyżej. Jest on trochę "naciągany", ale niestety nie dało się tego uwidocznić inaczej. Ogólnie uważam, że to naprawdę bardzo dobra ilustracja, melodyjna i niezwykle ciekawa, choć w tej chwili naprawdę trudna do zdobycia...

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI