ROBOCOP 3

MUZYKA: Basil Poledouris
ROK PRODUKCJI: 1993
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 28:16 min.


1. MAIN TITLE / THE RESISTANCE
2. ROBO SAVES LOUIS
3. RESISTANCE BASE
4. OTOMO UNDERGROUND
5. MURPHY'S MEMORIES
6. ROBO FIGHTS OTOMO
7. NIKKO AND MURPHY
8. DEATH OF LOUIS
9. SAYONARA MCDAGGIT



Trzecia część "Robocopa" przeszła przez dość ostrą krytykę. Uważam - podobnie jak większość - że "trójka" jest zdecydowanie najsłabsza z całej Robo-Trylogii, ale nie jest zła - wręcz przeciwnie, naprawdę niezła, choć do naprawdę dobrego filmu jednak trochę jej brakuje. W dwóch poprzednich częściach nasz główny bohater walczył z dwoma potężnymi robotami (ED-209, Cain), te efektowne walki "kolosów" robiły naprawdę ogromne wrażenie. Wprawdzie w "Robocopie 3" na chwilkę pojawia się ED-209, ale głównym przeciwnikiem jest cyborg korporacji Otomo - który wypada raczej blado przy dwóch wcześniej wspominanych "kolosach". Brakuje też twarzy Petera Wellera, bo tym razem w rolę Robo-Gliny wcielił się niejaki Robert Burke. Nie zawiódł na szczęście kompozytor - powrócił Basil Poledouris, dzięki Bogu że nie Leonard Rosenman, bo jak tylko przypomni mi się co zrobił z muzyką do części drugiej, to aż się człowiekowi źle na sercu robi. Poledouris powraca do starego, sprawdzonego w pierwszej części filmu klimatu i dodatkowo wzbogaca go o nowe, wspaniałe brzmienia, jak i nowy, wspaniały temat przewodni stworzony specjalnie na potrzeby tej odsłony. Oczywiście stary motyw przewodni też został - co cieszy mnie ogromnie - jednak pojawia się i w fimie i na ścieżce dźwiękowej w ilościach umiarkowanych, a konkretnie 4 razy - w utworze "Robo Saves Louis", gdzie Robocop jedzie na ratunek swojej partnerce, w dwóch wolnych, bardzo ładnych aranżacjach ("Murphy's Memories", "Robo Fights Otomo") oraz w końcowym utworze "Sayonara McDaggit". Jego początkowe brzmienie słychać również w kawałku "Death Of Lewis". Oczywiście nie zabrakło pola do popisu dla nowego tematu, pompatycznego, podniosłego. Ów motyw pojawia się już na początku słuchania płyty ("Main Title / The Resistance") - zaczyna się dokładnie w 1. minucie i 22. sekundzie. Potem pojawia się w bardzo ładnej, powolnej i zalatującej smutkiem aranżacji w utworze "Resistance Base", jego kolejne rozwinięcie znajduje się w "Murphy's Memories", gdzie kapitalnie połączony jest ze wspomnianą powyżej wolną aranżacją starego tematu głównego. Szkoda, że nie słychać go częściej. Wspomniałem na razie o tych dwóch motywach, a przecież jest jeszcze jeden, także napisany na potrzeby części trzeciej, a słyszalny również dość często - zarówno na płycie jak i w filmie. Ów motyw dotyczy oczywiście cyborga z Otomo, melodia przesiąknięta lekkim, japońskim instrumentarium. Temat ten mógłby być ciut bardziej wyrazisty i może nawet bardziej przsiąknięty japońskim "klimatem", ale i tak jest dobrze. Brzmienie to słychać w utworach "Otomo Underground" oraz "Robo Fights Otomo". W tym drugim w dodatku występuje kolejne kapitalne przemieszanie motywów - mowa oczywiście o przejściach z tematu Otomo do tematu starego. I jeszcze "Sayonara McDaggit". Muzyka z "Robocopa 3" jest naprawdę kapitalna. Dobrze, że znów napisał ją Basil Poledouris i pozostaje jedynie bardzo żałować, iż podobna partytura nie pojawiła się w poprzedniej odsłonie filmu. Kompozycja z części trzeciej posiada mnóstwo atutów - aż trzy motywy przewodnie (główny - ten starszy, nowy - stworzony specjalnie na potrzeby tej części oraz temat dodatkowy - dotyczący korporacji Otomo), występujące również w wielu kapitalnych aranżacjach, wiele wspaniałych, lirycznych fragmentów wygrywanych na instrumentach smyczkowych, zróżnicowanie i nie powtarzanie się w kółko stałych fragmentów kompozycji - to świadczy tylko o klasie i trudzie, jaki włożył pan Poledouris w stworzenie tej ścieżki dźwiękowej. Wielkie brawa. Moja faktyczna ocena tego soundtracku to 4,5 gwiazdki, a w całym rankingu stawiam ją nawet ciut wyżej niż kompozycję z części pierwszej. O ile film - część trzecia - jest zdecydowanie najsłabsza ze wszystkich, tak oprawa muzyczna jest najlepsza.

Poniżej inna okładka, również z wytwórni Varese Sarabande:




Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI