
ROBOTS
MUZYKA: John Powell ROK PRODUKCJI: 2005 WYTWÓRNIA: Varese Sarabande / Colosseum CZAS TRWANIA: 42:43 min.
"Robots" to kolejny film zrealizowany w technice animacji komputerowej, a wywodzący się spod ręki twórców świetnej "Epoki Lodowcowej". Akcja została osadzona w świecie maszyn i robotów, głównym bohaterem jest tutaj Rodney Copperbottom, robot z prowincjonalnego miasteczka. Rodney posiada talent do tworzenia wspaniałych wynalazków i pokłada wiarę w to, iż kiedyś uda mu się wydostać z prowincji i spotkać swojego idola, Bigwelda, wielkiego wynalazcę rzeczy ułatwiających "życie" swoim pobratymcom. W tym celu nasz główny bohater udaje się do wielkiego miasta - Robot City... Ilustracją muzyczną do "Robotów" zajął się John Powell, jeden z wychowanków Media Ventures, który ma już dość spore doświadczenie w tego typu filmach animowanych. Przyznam, że znam co nieco twórczości Powella i uważam, iż jest to kompozytor nieprzeciętny, a jego muzyka zawsze przyciągała mnie do słuchania. I to tyczy się zarówno ścieżek stylowo rodem ze wspomnianego Media Ventures (m.in. "The Bourne Identity", "The Bourne Supremacy", "D-Tox", "Chill Factor" czy chociażby "Face/Off"), jak i tych do produkcji animowanych. Jeśli chodzi o te drugie - nie wypada nie wymienić wspaniałych kompozycji stworzonych wspólnie z Harrym Gregson-Williamsem - "Shrek" i "Shrek 2" (piękne ilustracje z równie pięknym motywem przewodnim), "Chicken Run" (wspaniała oprawa muzyczna z kolejnym wspaniałym tematem głównym) czy "AntZ". Powell lubił też maczać palce w animacji tradycyjnej, komponując co nieco przy boku Hansa Zimmera podczas nagrania do "The Road To El Dorado". Po tym wszystkim kompozytor postanawia stworzyć coś indywidualnie, wykorzystując zdobyte doświadczenia. I tworzy z doskonałym efektem! Panie i Panowie - zapraszamy do szaleńczej muzycznej jazdy po świecie robotów! Nie spodziewajcie się muzyki elektronicznej stworzonej przy użyciu syntezatorów, bowiem partytura z "Robots" to kompozycja jak najbardziej klasyczna, ale w jaki sposób skomponowana! Przede wszystkim większość z Was usłyszy ukłon w stronę wielu specyficznych rodzajów muzyki - zatem mamy tutaj drobne elementy z pogranicza jazzu, bluesa i jeszcze innych gatunków muzycznych. Więc pierwszą cechą tej ścieżki będzie to, iż mamy do czynienia z istnym przemieszaniem gatunkowym, odpowiednio zagranym i skomponowanym, co dało kapitalny efekt. Po drugie i w sumie najważniejsze - prócz przemieszania gatunkowego mamy totalne przemieszanie instrumentów! Generalnie większość znanych instrumentów pojawia się tutaj choć na chwilę, duża część z nich ma swoje tzw. 5 minut. Gitara (od tradycyjnej do takiej nawet ostrzejszej), trąbki (ciche i donośne, które występują tutaj znacznie częściej i wiodą nawet swoisty prym), flety, trójkąt w tle, szalona perkusja, organy, cymbałki, plejada instrumentów smyczkowych, a nawet pojawia się na chwilę kobza! Zatem jak widać - istny kolaż! Do tego dołóżmy jeszcze kilka mechaniczno-metalicznych odgłosów pojawiających się sporadycznie w podkładzie, jak np. wiertarka czy uderzenia w blaszane elementy. Sporą część z tego wszystkiego słychać już w pierwszym utworze, będącym czymś w rodzaju wprowadzenia ("Robots Overture") i przekroju przez partyturę. Także już tutaj pojawia się po raz pierwszy bardzo ładny motyw przewodni, który co chwilę będzie gościł na ścieżce dźwiękowej. Motyw również wygrywany jest na różnych instrumentach i - co najciekawsze i najlepsze zarazem - mamy czasami kilka różnych aranżacji z rzędu, co daje wyśmienity rezultat! A każda aranżacja jest równie dobra co poprzednia. W utworze nr 8, "Madam Gasket", mamy załamanie melodii i po raz pierwszy wprowadzenie muzyki groźniejszej, ze złowrogim rytmem (w końcu to temat dotyczący czarnego charakteru) i po raz pierwszy z chórami. Podobnie mamy w przypadku utworu "Bigweld Workshop", z tym, że tutaj pojawiają się naprawdę genialne chóry (od 2 minuty i 35 sekundy), najlepsze z całej płyty! Motywy chóralne przewijają się jeszcze przez kawałki "Escape" oraz "Attack Of The Sweepers". Co można ująć w podsumowaniu? Na pewno fakt, iż John Powell stworzył kolejną udaną ścieżkę dźwiękową do produkcji animowanej, tym razem bez pomocy innego kompozytora. Jest to ścieżka szybka, dynamiczna, głośna i zwariowana, idealnie pasująca do "robociego" tematu filmu. Mamy tutaj do czynienia z nawałnicą dużej ilości instrumentów, które jednak nie tworzą bezwładnego chaosu, a wręcz przeciwnie. Biorąc pod uwagę wszystkie wymienione w recenzji superlatywy, jestem w stanie bezproblemowo wystawić soundtrackowi z "Robots" 4 gwiazdki. Znajduje się tutaj wszystko, czego potrzebuje bardzo dobra partytura filmowa - od odpowiedniej konstrukcji zaczynając, na świetnym dopasowaniu do tematu i idealnej ilustracji ekranowych wydarzeń kończąc. Soundtrack dostarczony przez Agencję Artystyczną MTJ (www.mtj.pl) |
![]() |
|
![]() |