SCREAM 3 - SCORE

MUZYKA: Marco Beltrami
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Varese Sarabande
CZAS TRWANIA: 32:30 min.


01. HERE WE GO AGAIN
02. COTTON GETS PICKED
03. DOPPLEGAILER
04. ON THE SET
05. HOME SWEET HOME
06. COMPARING PHOTOS
07. MOTHER'S WATCHING
08. DEWEY MOBILE
09. AT THE STATION
10. GHOST ATTACKS
11. THE FALL GIRL
12. ROMAN AROUND
13. ALL IN THE FAMILY
14. PIED A TERROR
15. SUNSET PICTURES
16. LAST CALL
17. GAIL FORCE
18. STONE COLD
19. SID WEARS A DRESS
20. SID'S THEME (REPRISE)



O ile składanki z piosenkami różnych wykonawców z trylogii "Scream" można raczej bezproblemowo znaleźć na sklepowych półkach - tak z płytami z muzyką instrumentalną jest już gorzej. Właściwie do dwóch pierwszych części nie wydano osobnych krążków - wytwórnia Varese Sarabande postanowiła dopiero rok po premierze "Krzyku 2" wydać kompilację z częsci 1 & 2 (jedna płyta). Score z trzeciej części miał już premierę równo z filmem, a muzyką po raz kolejny zajął się Marco Beltrami. Dzięki temu wiele tutaj podobnych fragmentów i tematów, motyw przewodni (tzw. "lament" Sidney) pozostał wciąż ten sam, a całość odświeżono i podretuszowano. Jest to swoiste przypomnienie tragicznych i dramatycznych wydarzeń z miasteczka Woodsboro, tym razem przeniesione na hollywoodzki plan (filmowe miejsce akcji). Kompozycja pana Beltrami jest bardzo charakterystyczna dla całej trylogii. Ma w sobie to "coś", co świetnie buduje napięcie i atmosferę, oraz czasami skutecznie podnosi poziom adrenaliny we krwi. Najlepszy jest tutaj wspomniany motyw Sid, czyli charakterystyczna melodia z lamentem w postaci chórów w tle. Jednak na tej płycie jest go zdecydowanie za mało (chyba najlepiej słyszalny w utworze "Pied A Terror"), a w samym filmie jest zbyt rzadko porządnie eksponowany, jak miało to miejsce w dwóch poprzednich odsłonach. Natomiast przy wszelkich akcjach dominują oczywiście fragmenty głośne i bardziej chaotyczne. Sporą wadą samego wydania jest długość ścieżki. Wprawdzie aż 20 utworów, ale o łącznym czasie zaledwie niecałych 32-óch minut... Jeśli ktoś szuka muzyki z "Krzyków" - może zaryzykować i kupić ten krążek, ale podejrzewam, że znikomość pewnych tematów na płycie oraz jej krótki czas trwania lekko rozczarują nabywców. Mimo wszystko jest to kompozycja porządna i bez przeszkód można jej posłuchać poza obrazem. Szkoda jednak, że nie obyło się bez istotnych braków.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI