
SLEEPY HOLLOW
MUZYKA: Danny Elfman ROK PRODUKCJI: 1999 WYTWÓRNIA: Hollywood Records CZAS TRWANIA: 67:50 min.
Danny Elfman z pewnością pisze muzykę niesamowitą. A w połączeniu z reżyserem Timem Burtonem tworzą duet stosunkowo niebezpieczny, a wspomniane niebezpieczeństwo polega na wielkim prawdopodobieństwie zakochania się w kolejnych wspólnych produkcjach obu panów. Ile już było ścieżek dźwiękowych Elfmana, które do dziś oczarowały niezliczoną ilość słuchaczy...? Ile to już powstało filmów Burtona, które wciąż zarażają swoją formą kolejnych widzów...? "Sleepy Hollow" (niefortunnie przetłumaczony na polski język jako "Jeździec Bez Głowy") na pewno jakoś specjalnie nie odbiega poziomem od najlepszych dzieł obu panów. Fabuła przedstawia się tak, że oto do tajemniczego, owianego mgłą i odcietego od świata miasteczka przybywa inspektor Ichabod (w tej roli Johnny Depp), który dostał zadanie zbadania i wyjaśnienia kilku zabójstw. Miejscowi twierdzą, że tytułowy Jeździec zbiera swoje krawe żniwo, i jak się wkrótce okazuje - nie jest to bynajmniej wymysł ich bujnej wyobraźni... Danny Elfman po raz kolejny ilustruje niesamowitą opowieść niesamowitą muzyką, pasującą wręcz idealnie do filmowych wydarzeń, ich istoty i całego świata przedstawionego. Klimatu i genialnej otoczki tajemniczości produkcjom Tima Burtona z pewnością nie brakuje, nie brakuje też tych elementów kompozycjom Elfmana - to czuć na każdym kroku partytury do "Sleepy Hollow". Cechująca się genialnymi przejściami ścieżka dźwiękowa posiada wiele atutów w postaci fragmentów z cudownym, żeńskim głosem w podkładzie wraz z męskimi chórami w tle ("Introduction", "Main Titles", "The Windmill") lub fragmentów głośniejszych i dynamicznych, pochodzących głównie z każdorazowego momentu pojawienia się na za ekranie tytułowego Jeźdźca ("The Story...", "Church Battle", "The Chase"). Wprawdzie nie jest to partytura tak charakterystyczna i łatwa do zapamiętania jak dwie części "Batmana", "Beetlejuice" czy nawet "The Nightmare Before Christmas", jednak poszczególne motywy i melodie zostały na tyle łatwo "skonstruowane", iż rozpoznanie ich nie powinno sprawiać większych trudności. Nie ma też jakoś specjalnie charakterystycznego tematu przewodniego, co akurat w przypadku "Sleepy Hollow" w ogóle nie przeszkadza. Wszystko brzmi ładnie i zgrabnie, kompozycja jest spójna i świetnie nagrana pod względem technicznym. Miłośnicy twórczości Danny'ego Elfmana powinni się czym prędzej zaopatrzyć w ów soundtrack, fani twórczości Tima Burtona również. Polecam z najczystszym sumieniem. |
![]() |
|
![]() |