SPEED - SCORE

MUZYKA: Mark Mancina
ROK PRODUKCJI: 1995
WYTWÓRNIA: Arista
CZAS TRWANIA: 40:23 min.


01. MAIN TITLE
02. THE RESCUE
03. ENTERING AIRPORT
04. RUSH HOUR
05. HELEN DIES
06. THE GAP
07. CHOPPERS
08. PERSHING SQUARES
09. ELEVATOR PERIL
10. FIGHT ON TRAIN
11. DANGLING FEET
12. CITY STREETS
13. WILDCAT
14. THE DOLLY
15. MOVE
16. POP QUIZ
17. FREIGHT ELEVATOR
18. ELEVATOR STALL
19. END TITLE



Na stronie znajduje się już recenzja składanki z filmu "Speed". Co tu dużo mówić - piosenki tam zawarte nie są zbyt ciekawe i nie pasują wręcz do ogólnej koncepcji filmu. Album ze "Speed" to - można powiedzieć - komercyjna płyta wydana na siłę, wydana tylko po to aby zebrać pieniążki od osób, którym podobał się film. Całe szczęście, że bardzo często wydawane są dwa soundtracki z jednego obrazu - w tym przypadku score nadrabia wszystkie zaległości i wyprzedza składankę o lata świetlne. Mark Mancina skomponował muzykę, która w znakomity sposób obrazuje nam to, co dzieje się na ekranie i podkreśla główne cechy tego filmu - czyli akcję, dynamizm, napięcie i zagrożenie. Tego w głównej mierze brakowało piosenkom ze składanki - krzty jakiegoś energizmu czy jakiegokolwiek polotu. Z kolei kompozycje pana Manciny przyciągają nasz słuch niczym magnes, poszczególnych utworów słucha się bardzo przyjemnie, bez żadnej nuty znużenia czy obojętności. "Speed" - score to także jedna z najbardziej udanych produkcji tego kompozytora, muzyka bardzo wyrazista, trzymająca w napięciu, z dość charakterystycznym i co najważniejsze - dobrym motywem przewodnim (można usłyszeć już na początku płyty, w utworze "Main Title"). Zresztą motyw ten to główna cecha, podstawa tego soundtracku. Słuchając całości nie raz uświadczymy go w różnych aranżacjach (a wszystkie udane). Moim zdaniem "Speed" to pewien rodzaj filmu kultowego (ale w nie za szerokim tego słowa znaczeniu), to film, który okazał się bardzo nowatorski i bardzo ciekawy od pierwszej do ostatniej minuty. I tym bardziej podziwiam w tym miejscu kompozytora, który udźwignął cały ten ciężar i sprostał zadaniu, tworząc idealną oprawę muzyczną do tego obrazu. Zapewne wiele osób ma w pamięci kultowe sceny z filmu, takie jak początkowa akcja z windą, szaleńcza jazda pędzącym przez miasto autobusem i kolejne przeszkody, jakie stawały na drodze bohaterom, końcowa jazda rozpędzonym metrem itp, itd. Uwierzcie mi - na płycie nie brakuje utworów, które były wyrazistym podkładem we wspomnianych wyżej akcjach. Ze znalezieniem odpowiedniego nie będzie problemu - wszak ich nazwy mówią same za siebie :) Z kolei mnie szczególnie urzekły 3 kawałki na krążku - pierwszy ("Main Title") - raz wolny, raz szybki, przepełniony niepokojem, pewnym zagrożeniem; drugi, czyli "The Rescue" - a konkretnie od 3 minuty do końca utworu (dla mnie ten fragment jest po prostu genialny!) oraz ostatni - "End Title" - czyli motyw miłosny, towarzyszący ostatniej scenie w filmie - jest naprawdę piękny, tak śliczny, że przesłuchałem już go niezliczoną ilość razy. I to głównie te trzy kawałki zadecydowały o tak wyskiej ocenie tej ścieżki dźwiękowej. Zastanawiam się tylko, czemu utwory nie są poukładane po kolei tak, jak w filmie... Tak od początku powinien wyglądać soundtrack z tego dobrego filmu, bez żenującej składanki jaką zaserwowali nam producenci. W przeciwieństwie do albumu - score polecam z czystym sumieniem.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI