SPIRITED AWAY

MUZYKA: Joe Hisaishi
ROK PRODUKCJI: 2002
WYTWÓRNIA: Milan
CZAS TRWANIA: 59:51 min.


01. ONE SUMMER'S DAY
02. A ROAD TO SOMEWHERE
03. THE EMPTY RESTAURANT
04. NIGHTTIME COMING
05. THE DRAGON BOY
06. SOOTBALLS
07. PROCESSION OF THE SPIRITS
08. YUBABA
09. BATHHOUSE MORNING
10. DAY OF THE RIVER
11. IT'S HARD WORK
12. THE STINK SPIRIT
13. SEN'S COURAGE
14. THE BOTTOMLESS PIT
15. KAONASHI (NO FACE)
16. THE SIXTH STATION
17. YUBABA'S PANIC
18. THE HOUSE AT SWAMP BOTTOM
19. REPRISE
20. THE RETURN
21. Always With Me - YOUMI KIMURA



Tego anime oczekiwałem od momentu, jak tylko usłyszałem pierwsze pogłoski o nowym dziele pana Hayao Miyazaki'ego. Nie zawiodłem się, bo "Spirited Away" to naprawdę świetny film. Podobna sytuacja jest ze ścieżką dźwiękową, którą ponownie zajął się pan Joe Hisaishi. Ten duet - Miyazaki & Hisaishi - pokazał już wysoką klasę przy "Księżniczce Mononoke", a teraz powtarza sukces sprzed kilku lat. Muzyka zawarta na płycie potrafi podobnie jak sam film zauroczyć... Momentami piękna, innym razem złowroga, jeszcze w niektórych fragmentach pełna zarówno niepokoju jak i humoru - przekrój jest naprawdę szeroki. Wbrew pozorom kompozytor nie napisał tu tradycyjnej japońskiej muzyki do tego typu produkcji - wręcz przeciwnie. Typowy muzyczno-filmowy styl, znany choćby z hollywoodzkich produkcji - to zdecydowanie przeważa na tej płycie. Ale pan Hisaishi nie idzie na łatwiznę i ową kompozycję świetnie urozmaicił - pojawiają się tu czasami jakieś japońskie instrumenty w tle, a w niektórych utworach zastosował nawet styl orientalny - cała ta mieszanka wypada co najmniej wyśmienicie. Motyw przewodni jest bardzo ładny, wygrywany na fortepianie - można go już usłyszeć w pierwszej (i jednej z najlepszych) ścieżce na soundtracku - "One Summer Day". Wprawdzie bardziej podobał mi się motyw przewodni do "Princess Mononoke", który uważam za małe arcydzieło i chyba najlepszy motyw jaki kiedykolwiek słyszałem w japońskich produkcjach animowanych. Nie mniej jednak ten ze "Spirited Away" jest także wyśmienity, a cała płyta podoba mi się tak samo jak "Księżniczka Mononoke", a miejscami nawet troszkę bardziej. Zresztą cała ścieżka dźwiękowa jest jak film - niesamowicie ciepła, bardzo przyjemnie się jej słucha, o jakimkolwiek schematyźmie czy znużeniu nie może być nawet mowy. A sam film to typ takiej produkcji, która z pewnością nie byłaby tak wspaniała, gdyby nie oprawa muzyczna. Żadnych konkretnych utworów nie polecam, bo wszystkie są bardzo dobre i trzymają równy poziom - to bardzo ważna cecha dobrego i solidnego soundtracku. Oczywiście jak to w większości anime bywa - nie brak tu piosenki, ostatniej na płycie - "Always With Me" w wykonaniu pani Youmi Kimury. Jak na japońską produkcję przystało - jest bardzo ładna, spokojna i melodyjna.

Prawie godzina wspaniałej muzyki filmowej - tyle ma nam do zaoferowania ta płyta. Godzina wspaniałej kompozycji zasługującej na bardzo wysoką ocenę - co zresztą widać poniżej. Poprzedniemu dziełu pana Hisaishi ("Princess Mononoke") wystawiłem również cztery gwiazdki, a właściwie cztery z kawałkiem... Jako całość - partytura ze "Spirited Away" wywarła na mnie znakomite wrażenie i jak zwykle w przypadku takiej ścieżki - polecam bez cienia wątpliwości.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI