
EMPIRE STRIKES BACK, THE
MUZYKA: John Williams ROK PRODUKCJI: 1980 WYTWÓRNIA: Polydor CZAS TRWANIA: 41:36 min.
W 1980 roku na ekrany kin całego świata wszedł V Epizod "Star Wars" - "The Empire Strikes Back". Uznawany przez większość fanów za najlepszy z całej serii, posiada także wspaniałą i niezwykle charakterystyczną ścieżkę dźwiękową. Wydany w latach osiemdziesiątych soundtrack, zawiera jedynie 10 utworów i siłą rzeczy nie znalazła się tam cała ścieżka dźwiękowa, jaką możemy usłyszeć w filmie. Mimo tego jest to płyta wspaniała z co najmniej trzech powodów. Pierwszy z nich to niewątpliwie znane już z "A New Hope" motywy muzyczne, jak "Main Title" i inne, bez których muzyka do Gwiezdnej Sagi nie mogłaby się obejść. Drugim jest jeden konkretny utwór - "The Imperial March", który jak się wkrótce okazało - przeszedł do legendy. Wreszcie trzecim takim powodem jest sam charakter tej ścieżki dźwiękowej, która kontrastuje z radosnym i często lekkim klimatem płyty do "A New Hope". Soundtrack "The Empire Strikes Back", podobnie jak sam film, jest ciężki, mroczny i tragiczny w swoim brzmieniu, ale podoba się nie mniej niż pierwsza płyta cyklu. Już początkowy utwór na płycie, ów sławetny "The Imperial March" (będący także tematem związanym z Darthem Vaderem) zwyczajnie rzuca na kolana! Monumentalna, złowroga i potężna muzyka swoim jednostajnym, rytmem w sposób doskonały obrazuje potęgę i siłę Galaktycznego Imperium. Mimo swego ciężaru i monumentalności, ten fragment ścieżki dźwiękowej potrafi porwać i zafascynować każdego, nawet tego kto filmu nigdy nie widział. Ten utwór należy zawsze bezwzględnie słuchać głośno, z podkręconymi basami - kto nie poczuje mocy tej muzyki, ten nie poczuje jej w takim razie już nigdy. Drugim niezwykle charakterystycznym utworem z tej płyty jest niewątpliwie "The Asteroid Field" - towarzyszy on w filmie scenie ucieczki Sokoła Millenium przed flotą Imperium poprzez pole asteroidów. Początek to znowu "The Imperial March", lecz zaraz potem rozpoczyna się właściwy temat - dynamiczny, nerwowy i pełen napięcia. Pisząc o muzyce z "The Empire Strikes Back" nie można nie wspomnieć o nowym temacie powiązanym z nową postacią w uniwersum "Star Wars". Tą postacią jest oczywiście nauczyciel młodego Skywalkera - Yoda. "Yoda's Theme" to spokojna, nieśpieszna i pełna zadumy muzyka - nieco może i ckliwa, ale naprawdę piękna i wzruszająca. Praktycznie każdy utwór na tej płycie jest wart oddzielnego omówienia. Zarówno wszystkie powyższe, jak i takie fragmenty jak "Finale" (smutny, ale pełen nadziei), "The Duel" (niesamowity ładunek dramatyzmu), czy "Yoda And The Force" (muzyka tak tajemnicza, iż niemal magiczna) tworzą jeden z najbardziej niezwykłych i pięknych soundtracków filmowych wszechczasów. Sam nie jestem pewien, czy nie jest to właśnie TEN jeden jedyny - najwspanialszy. Do dziś nie mogę zrozumieć, dlaczego John Williams za tę muzykę otrzymał jedynie nominację do Oscara. |
![]() |
|
![]() |