SWORDFISH

MUZYKA: Paul Oakenfold, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2001
WYTWÓRNIA: Sire / WEA
CZAS TRWANIA: 70:13 min.


01. SWORDFISH (Intro)
02. DOPE SMUGGLAZ - The word (Pmt remix)
03. JAN JOHNSTON - Unafraid
04. CHRISTOPHER YOUNG - Dark Machine
05. MUSE - New born
06. PAUL OAKENFOLD & CHRISTOPHER YOUNG - Chase
07. HARRY HOUDINI
08. LEMON JELLY - Kneel before your god
09. N*E*R*D LEE HARVEY & VITA - Lapdance
10. PAUL OAKENFOLD - Speed
11. PLANET ROCK
12. PAUL OAKENFOLD - Stanley's theme
13. PAUL OAKENFOLD - Password
14. PATIENT SAINTS - On your mind
15. PAUL OAKENFOLD & PLANET PERFECTO - Get out of my life now



O ile film był dość przeciętny, żeby nie powiedzieć; słaby, o tyle ścieżka dźwiękowa stoi na bardzo wysokim poziomie i jest największą (obok widowiskowej eksplozji) zaletą "Kodu dostępu". Płytę otwiera monolog Johna Travolty o "Pieskim popołudniu" ze słyszalną w tle, niepokojącą, jednostajną, tajemniczą i doskonałą zarazem muzyką. Dalej jest jeszcze lepiej; utwór drugi uderza już w mocniejsze rytmy i przyspiesza tempa - akcja nabiera rumieńców; jest to moim zdaniem najlepszy "numer" na płycie... co wcale nie oznacza, że dalej jest źle. Wręcz przeciwnie, cały album utrzymany jest w jednym (doskonałym) klimacie i, choć bardzo dobrze funkcjonuje poza filmem, najlepiej traktować kawałki muzyczne w kategorii całości - którą niewątpliwie tworzą. Grzechu wart jest także utwór numer 12 (szczególnie jeden jego fragment), a na wspomnienie zasługuje kawałek 11 - na którego początku słychać wyraźnie motyw z piosenki zespołu "Kraftwerk". Muzyka na płycie nie jest zbyt ostra, ale i nie łagodna. Jest swoistym połączeniem drapieżności ze spokojem. Idealnie sprawdza się słuchana zarówno głośno (polecany subwoofer) gdy basy dają o sobie znać, jak i cicho; kiedy nieoczekiwanie może być odbierana jako (jak ja to nazywam) lekki transik - czyli muzyka z klimatem, bardzo ciepłym, bardzo lekkim, bardzo, bardzo dobrym! Soundtrack ze "Swordfish" jest dla mnie wielką niespodzianką, ponieważ stał się jedną z moich ulubionych płytek z muzyką filmową i każdemu mogę go bez obaw polecić.

Poniżej inna okładka do soundtracku:




Ocena:
Autor recenzji: Rafał Donica - DUX
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI