TITANIC

MUZYKA: James Horner
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: Sony Classical
CZAS TRWANIA: 72:24 min.


01. NEVER AN ABSOLUTION
02. DISTANT MEMORIES
03. SOUTHAMPTON
04. ROSE
05. LEAVING PORT
06. "TAKE HER TO SEA, MR. MURDOCH"
07. "HARD TO STARBOARD"
08. UNABLE TO STAY, UNWILLING TO LEAVE
09. THE SINKING
10. DEATH OF TITANIC
11. A PROMISE KEPT
12. A LIFE SO CHANGED
13. AN OCEAN OF MEMORIES
14. MY HEART WILL GO ON (LOVE THEME FROM "TITANIC")
     performed by Celine Dion
15. HYMN TO THE SEA



Jeden z najbardziej dochodowych filmów wszechczasów, hit kasowy na ca³ym ¶wiecie, monumentalny zdobywca 11 statuetek Oscara, z czego oczywi¶cie nie zabrak³o Z³otego Rycerza dla najlepszej kompozycji instrumentalnej. Dzie³o Jamesa Hornera zosta³o uznane przez Akademiê Filmow± za wybitne - czy tak jest w rzeczywisto¶ci? Czy te¿ Akademia koniecznie chcia³a w koñcu zrównaæ jaki¶ film z dotychczasowym rekordzist± w postaci legendarnego "Ben-Hura"? O ile do niektórych kategorii mo¿na mieæ faktycznie jakie¶ zastrze¿enia, tak je¶li chodzi o muzykê - w roku 1998 "Titanic" nie mia³ sobie równych (a przeciwnicy byli gro¼ni - John Williams, Danny Elfman, Philip Glass, Jerry Goldsmith...). Z innych presti¿owych nagród obraz "zgarn±³" Z³otego Globa, a w³a¶ciwie dwa - nie zapominajmy o piosence przewodniej, o której bêdzie nieco dalej. Je¶li mam byæ szczery i w miarê obiektywny - nie jest to dla mnie dzie³o tak wybitne, jak chocia¿by "Waleczne Serce" tego samego kompozytora, który Oscara nie dosta³ (jedna z najwiêkszych pomy³ek Akademii w historii tych nagród! O Z³otych Globach ju¿ nie wspominaj±c - tam w ogóle pominiêto Hornera, co zakrawa o zwyczajn± zbrodniê). Wracaj±c do recenzji "Titanica" - mamy tutaj obecne wszystkie czynniki sk³adaj±ce siê na produkt niezwykle wysokiej jako¶ci, a w¶ród nich góruje piêkny, liryczny motyw mi³osny, piêkne, ¿eñskie chórki, utwory wolne (wiêszko¶æ) oraz te powoduj±ce szybsze bicie serca ("The Sinking", "Death Of Titanic")... Ca³a plejada zarówno smutku, jak i przejawów rado¶ci. "My Heart Will Go On" Celine Dion to do dzisiaj jedna z najlepiej rozponawalnych piosenek filmowych wszechczasów, na pewno wielki prze³om w karierze piosenkarki, a sam utwór go¶ci³ na pierwszych miejscah list przebojów ca³ego ¶wiata tygodniami, a nawet d³u¿ej... Nie wierzê, ¿e kto¶ jej jeszcze nie s³ysza³ :) Mimo ró¿nych nieprzychylnych opinii, pos±dzaj±cych piosenkê pani Dion o utwór m.in. nazbyt cukierkowy, swoistego piêkna odmówiæ mu nie mo¿na, a zbudowany na kanwie tematu przewodniego (stworzonego przez Jamesa Hornera) nale¿y bezdyskusyjnie do najlepszych piosenek mi³osnych w historii kina. Sceptycy niech sobie dalej psiocz±, to i tak nic nie da ;) Niektóre utwory na p³ycie potrafi± równie¿ wybitnie przyci±gn±æ uwagê s³uchacza ze wzglêdu na zastosowanie szkockiego elementu muzycznego ("Never An Absolution", "Hymn To The Sea"), który Horner zaczerpn±³ ze swojej poprzedniej kompozycji do "Braveheart". D¼wiêki wyp³ywaj±ce z dud s± niesamowite, maj± w sobie co¶ magicznego, ten niepowtarzalny klimat odró¿niaj±cy je od ca³ej rzeszy klasycznych instrumentów... Ca³a partytura zosta³a nagrana przez niezawodn± Londyñsk± Orkiestrê, z któr± kompozytor bardzo czêsto lubi wspó³pracowaæ. Mimo wszystko "Titanic" na kolana mnie nie rzuci³. Nie zauroczy³ mnie tak, jak "Waleczne Serce", dlatego ostatecznie nie mogê przyznaæ ¶cie¿ce piêciu gwiazdek. Bardzo bym chcia³, ale postanowi³em jednak zostaæ przy nocie 4,5... A dla zainteresowanych - poni¿ej ok³adka do p³yty pod nazw± "Back To Titanic". Jest to drugi score z filmu, zawiera w sumie 13 utworów i jest pozycj± idealn± dla kolekcjonerów. Inni niech sami zdecyduj±, czy warto zaopatrzyæ siê w tê pozycjê. Z jednej strony partytura to przecie¿ nie byle jaka, z drugiej - wszystko co najwa¿niejsze znajduje siê na recenzowanej tutaj p³ycie...




Ocena:
Autor recenzji: Adam £udzeñ - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI