
TITANIC
MUZYKA: James Horner ROK PRODUKCJI: 1997 WYTWÓRNIA: Sony Classical CZAS TRWANIA: 72:24 min.
Jeden z najbardziej dochodowych filmów wszechczasów, hit kasowy na ca³ym ¶wiecie, monumentalny zdobywca 11 statuetek Oscara, z czego oczywi¶cie nie zabrak³o Z³otego Rycerza dla najlepszej kompozycji instrumentalnej. Dzie³o Jamesa Hornera zosta³o uznane przez Akademiê Filmow± za wybitne - czy tak jest w rzeczywisto¶ci? Czy te¿ Akademia koniecznie chcia³a w koñcu zrównaæ jaki¶ film z dotychczasowym rekordzist± w postaci legendarnego "Ben-Hura"? O ile do niektórych kategorii mo¿na mieæ faktycznie jakie¶ zastrze¿enia, tak je¶li chodzi o muzykê - w roku 1998 "Titanic" nie mia³ sobie równych (a przeciwnicy byli gro¼ni - John Williams, Danny Elfman, Philip Glass, Jerry Goldsmith...). Z innych presti¿owych nagród obraz "zgarn±³" Z³otego Globa, a w³a¶ciwie dwa - nie zapominajmy o piosence przewodniej, o której bêdzie nieco dalej. Je¶li mam byæ szczery i w miarê obiektywny - nie jest to dla mnie dzie³o tak wybitne, jak chocia¿by "Waleczne Serce" tego samego kompozytora, który Oscara nie dosta³ (jedna z najwiêkszych pomy³ek Akademii w historii tych nagród! O Z³otych Globach ju¿ nie wspominaj±c - tam w ogóle pominiêto Hornera, co zakrawa o zwyczajn± zbrodniê). Wracaj±c do recenzji "Titanica" - mamy tutaj obecne wszystkie czynniki sk³adaj±ce siê na produkt niezwykle wysokiej jako¶ci, a w¶ród nich góruje piêkny, liryczny motyw mi³osny, piêkne, ¿eñskie chórki, utwory wolne (wiêszko¶æ) oraz te powoduj±ce szybsze bicie serca ("The Sinking", "Death Of Titanic")... Ca³a plejada zarówno smutku, jak i przejawów rado¶ci. "My Heart Will Go On" Celine Dion to do dzisiaj jedna z najlepiej rozponawalnych piosenek filmowych wszechczasów, na pewno wielki prze³om w karierze piosenkarki, a sam utwór go¶ci³ na pierwszych miejscah list przebojów ca³ego ¶wiata tygodniami, a nawet d³u¿ej... Nie wierzê, ¿e kto¶ jej jeszcze nie s³ysza³ :) Mimo ró¿nych nieprzychylnych opinii, pos±dzaj±cych piosenkê pani Dion o utwór m.in. nazbyt cukierkowy, swoistego piêkna odmówiæ mu nie mo¿na, a zbudowany na kanwie tematu przewodniego (stworzonego przez Jamesa Hornera) nale¿y bezdyskusyjnie do najlepszych piosenek mi³osnych w historii kina. Sceptycy niech sobie dalej psiocz±, to i tak nic nie da ;) Niektóre utwory na p³ycie potrafi± równie¿ wybitnie przyci±gn±æ uwagê s³uchacza ze wzglêdu na zastosowanie szkockiego elementu muzycznego ("Never An Absolution", "Hymn To The Sea"), który Horner zaczerpn±³ ze swojej poprzedniej kompozycji do "Braveheart". D¼wiêki wyp³ywaj±ce z dud s± niesamowite, maj± w sobie co¶ magicznego, ten niepowtarzalny klimat odró¿niaj±cy je od ca³ej rzeszy klasycznych instrumentów... Ca³a partytura zosta³a nagrana przez niezawodn± Londyñsk± Orkiestrê, z któr± kompozytor bardzo czêsto lubi wspó³pracowaæ. Mimo wszystko "Titanic" na kolana mnie nie rzuci³. Nie zauroczy³ mnie tak, jak "Waleczne Serce", dlatego ostatecznie nie mogê przyznaæ ¶cie¿ce piêciu gwiazdek. Bardzo bym chcia³, ale postanowi³em jednak zostaæ przy nocie 4,5... A dla zainteresowanych - poni¿ej ok³adka do p³yty pod nazw± "Back To Titanic". Jest to drugi score z filmu, zawiera w sumie 13 utworów i jest pozycj± idealn± dla kolekcjonerów. Inni niech sami zdecyduj±, czy warto zaopatrzyæ siê w tê pozycjê. Z jednej strony partytura to przecie¿ nie byle jaka, z drugiej - wszystko co najwa¿niejsze znajduje siê na recenzowanej tutaj p³ycie...
|
![]() |
|
![]() |