WE WERE SOLDIERS - SCORE

MUZYKA: Nick Glennie-Smith
ROK PRODUKCJI: 2002
WYTWÓRNIA: Sony Classical
CZAS TRWANIA: 57:19 min.


01. PRELUDE
02. WHAT IS WAR?
03. LOOK AROUND YOU
04. FLYING HIGH
05. FIRST STEP
06. NVA BASE CAMP
07. TELEGRAMES
08. MORE TELEGRAMES
09. I'LL GO WITH YOU
10. HORRORS
11. PHOTO MONTAGE
12. THAT'S A NICE DAY
13. JACK
14. JACK'S DEATH
15. FINAL BATTLE
16. FINAL DEPARTURE
17. END CREDITS



Nick Glennie-Smith to raczej mało znany w filmowym świecie kompozytor, większość na pewno kojarzy to nazwisko z muzyką do "Twierdzy", gdzie był on jednym z jej współtwórców (pozostali to Hans Zimmer i Harry Gregson-Williams). Ostatnio na rynku, po ataku terrorystycznym na Stany Zjednoczone, pojawiło się kilka bardzo patriotycznych filmów wojennych - jednym z nich jest właśnie "We Were Soldiers" z Melem Gibsonem w roli głównej. Dzień wcześniej od przesłuchania ścieżki z tego filmu, przesłuchałem jeszcze inną, z takiego samego tematycznie obrazu - "Black Hawk Down" (Hansa Zimmera) i dostrzegłem między nimi wiele podobieństw. Trudno określić, która płyta jest do której podobna, bo filmy powstały mniej więcej w podobnym czasie, a kompozycje tworzone na ich potrzeby nagrywane są zazwyczaj dużo wcześniej. W każdym razie w "We Were Soldiers" usłyszymy bardzo ładną, smutną, żołnierską elegię, która przewija się praktycznie przez cały soundtrack. Do tego dochodzą chóry w tle oraz wojskowe bębenki. Normalnie takie ścieżki uważam za bardzo monotonne i wręcz nużące, ale w tej akurat jest coś, co wyróżnia ją z wszystkich jej podobnych. Mimo iż muzyka jest wolna i smutna, i tak jest przez większość trwania płyty, to jednak coś mnie w niej urzekło i "zmusiło" do słuchania. To rodzaj muzyki, której najlepiej słucha się z zamkniętymi oczami, leżąc w cieplutkim łóżeczku. A dźwiękami płynącej z głośników żołnierskiej elegii można się nawet trochę porozkoszować . Nie wiem dlaczego, ale ta muzyka spodobała mi się bardzo i bardzo przypadła mi do gustu. No i wcale nie czuje się w niej tego amerykańskiego patriotyzmu :) Te dwa soundtracki - "Black Hawk Down" i "We Were Soldiers" - mają naprawdę wiele wspólnego, zarówno w brzmieniu, jak i w klimacie. Obydwa podobały mi się mniej więcej tak samo, chociaż "Helikopter w Ogniu" cenię bardziej ze względu na nowatorstwo i oryginalność. Polecam, bo mimo że - ogólnie mówiąc - te wszystkie ostatnio pojawiające się filmy wojenne są na "jedno kopyto", to z muzyką na szczęście tak nie jest. Przynajmniej fani muzyki filmowej na tym mocno skorzystają :)

Do "We Were Soldiers" został wydany także album zawierający zbiór różnych piosenek. Lecz z tego co słyszałem, album nie jest tak dobry jak opisywana tutaj muzyka instrumentalna. Szkoda. Obydwa wydania (album i score) mają bardzo podobne okładki.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI