
X-FILES, THE: SONGS IN THE KEY OF X
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1993 WYTWÓRNIA: Warner Bros. CZAS TRWANIA: 62:37 min.
Kiedy 10 IX 1993 roku został wyemitowany pilotażowy odcinek Archiwum X, nikt, poczynając od producentów, nie spodziewał się że serial ma szansę osiągnąć szczególny sukces. Przewidywano, że przebiją go pod tym względem "Przygody Brisco County juniora". Oczywiście, to była pomyłka. Archiwum X błyskawicznie zdobyło sobie wielką popularność. W pewnym sensie piosenki z albumu "Songs in the key of X" wykorzystują motywy które zadecydowały o fenomenie popularności serialu. Płyta jest odważna, może nawet kontrowersyjna, ale znowu, jak w przypadku "Fight the future - the album" bardziej w warstwie słownej niż stricte muzycznej. Nie ma tu osowiałych głosów w stylu Locomotiv GT czy wrzaskliwej prowokacji marki Marilyn Manson. Pojawiają się za to autorskie, typowo undergroundowe pozycje, jak Soul Coughing czy Foo Fighters. Interesująca aranżacja popularnego przeboju R.E.M "Star me kitten" (uwaga, odważna w słowach;) czy dosyć zabawne "Frenzy". Nawet Filter, wbrew własnym klimatom, spuszczają nieco z tonu. Płyta jest w zamyśle muzyczną ilustracją niedopowiedzenia i tajemnicy. Credo Chrisa Cartera - wszystko pozostawić w zawieszeniu, niczego nie wyjaśnić do końca i wiecznie ścigać się z czasem. Wykonawcy wyraźnie próbują sięgnąć do najmroczniejszych partii ludzkiej psychiki, co genialnie ilustruje Nick Cave (zdecydowanie najlepszy utwór na płycie, "Red right hand"). W niezłej formie stary dobry prowokator Alice Cooper. Jako całość album ma pewien spójny klimat, jednak spodziewałam się po nim więcej. Na dłuższą metę jest monotonny, mimo usilnych starań przywołania licznych wątków "X - filesowych". |
![]() |
|
![]() |