100 FILMÓW CAMPOWYCH - szkic do leksykonu
  Tako rzecze Sontag...
ABY UCHWYCIĆ KAMPOWĄ WRAŻLIWOŚĆ
"Aby nazwać wrażliwość, zakreślić jej kontury i opisać jej historię - potrzeba głębokiej sympatii utemperowanej odrazą."

ISTOTA KAMPU
"Naprawdę istotą kampu jest umiłowanie tego, co nienaturalne: sztuczności i przesady. Kamp jest egzotyczny - jest jakby prywatnym kodem, znamieniem tożsamości nawet niewielkich środowisk (...) Kamp jest rodzajem estetyzmu. Jest sposobem widzenia świata jako zjawiska estetycznego. Ten sposób - sposób kampu - nie widzi świata w kategoriach piękna, lecz w kategoriach sztuczności, stylizacji. (...) Wynosić ponad wszystko styl, to lekceważyć treść lub wprowadzać postawę neutralną wobec treści. Nie trzeba dodawać, że wrażliwość kampowa jest niezaangażowana politycznie, odpolityczniona lub przynajmniej apolityczna. (...) Jest prawdą, że oko kampu ma moc przeobrażania doświadczeń. Ale nie wszystko da się zobaczyć jako kamp. Nie wszystko jest w oku patrzącego."

SZTUKA KAMPOWA
"Sztuka określana jako kamp jest bowiem często sztuką dekoracyjną, w której faktura, zmysłowa powierzchnia i styl grają główną rolę kosztem treści. (...) Czasem cała dziedzina nasiąka kampem. Takimi od dawna wydają się balet, opera i film.

SIEWCY KAMPU
"Największym zaś popularyzatorem gustu kampowego jest dzisiaj prawdopodobnie krytyka filmowa (wykazy w rodzaju "10 najlepszych złych filmów, jakie widziałem"), ponieważ większość ludzi nadal śmiało i bez zahamowań chodzi do kina."

KAMP A SZTUKA WYSOKA
"W pewnym sensie poprawne będzie twierdzenie: "To jest za dobre, aby było kampem". Albo "za ważne", nie dość marginesowe (...) W ten sposób osobowość i wiele dzieł Jeana Cocteau są kampem, ale nie są nim utwory Andre Gide'a; są nimi opery Richarda Straussa, ale nie Wagnera (...) Wiele okazów kampu jest "z poważnego" punktu widzenia złą sztuką bądź kiczem. Nie wszystko jednak. Nie tylko, że kamp niekoniecznie musi być złą sztuką, ale sztuka, którą można określić jako kamp, czasem zasługuje na jak najpoważniejszą uwagę i podziw (przykład: najwybitniejsze filmy Luis Feuillade'a)."

KAMP - SZTUKĄ PRZESYTU
"Kamp jest wizją świata w kategoriach stylu - ale stylu szczególnego rodzaju. Jest to miłość do tego, co przesadne, co "się nie mieści" (off), do rzeczy - będących - tym - czym - nie - są.

KAMP - SZTUKĄ NIENORMALNOŚCI
"Kamp darzy szczególnym upodobaniem osoby wychudzone oraz odbiegające od normy, Hermafrodyta jest na pewno jednym ze wzorców wrażliwości kampu. (...) Sprzymierzone z gustem kampu do obojnactwa jest coś, co się wydaje zupełnym przeciwieństwem, lecz nim nie jest: lubowanie się w przesadnym podkreśleniu cech płci i osobistych manieryzmów. Z oczywistych powodów najlepszymi przykładami jakie można przytoczyć, są gwiazdy filmowe (...)"

KAMPOWE POJMOWANIE LUDZI I RZECZY
"Dostrzegać kamp w przedmiotach i ludziach to pojmować Bycie - jako - granie roli. (...) Kampowa wrażliwość jest więc świadoma dwojakiego sposobu, w jaki pewne rzeczy można odbierać. Nie chodzi tu jednak o dobrze znany podział na dosłowne znaczenie z jednej i symboliczne z drugiej strony. Jest to raczej różnica między rzeczą, którą coś znaczy, znaczy cokolwiek, a rzeczą będącą jedynie wytworem."

"TO CAMP"
"To camp" - to uwodzić kogoś stosując przejaskrawione manieryzmy (...)

NIEWINNOŚĆ KAMPU
"Tak więc, powtórzymy, kamp opiera się na niewinności. Znaczy, że kamp odsłania niewinność, ale jeśli może, to równocześnie niewinność tę deprawuje. (...) czasem można doprowadzić ludzi do kapowania bez ich wiedzy. Zastanówmy się, jak Felliniemu udało się to, że Anita Ekberg w "Słodkim życiu" parodiowała samą siebie."

POWAGA KAMPU
"W naiwnym czyli czystym Kampie, zasadniczym elementem jest powaga, która zawodzi."

EKSTRAWAGANCJA KAMPU
"Znakiem probierczym kampu jest duch ekstrawagancji"

KAMP VS. PSEUDOKAMP
"Bez pasji otrzymuje się pseudokamp: rzeczy dekoracyjne, bezpieczne, jedynym słowem - szykowne. Na jałowym krańcu kampu leży wiele atrakcyjnych śliczności: ulizane fantazje Salvadora Dali (...) Ale nie należy mieszać tych dwóch rzeczy - afektacji i kampu."

NIEZWYKŁOŚC KAMPU
"I jeszcze - kamp jest próbą zrobienia czegoś niezwykłego. Ale niezwykłego w znaczeniu szczególnego, oszałamiającego (...) nie zaś niezwykłego w sensie wielkiego wysiłku."

POZYTYWNA PRETENSJONALNOŚĆ KAMPU
"Filmy, takie jak "Na plaży" (...) są złe, aż do śmieszności, ale nie są aż tak złe, by były zabawne, ponieważ są zbyt natrętne i pretensjonalne. Brak im fantazji. Kamp istnieje w takich złych filmach jak "The Prodigal" i "Samson i Dalilah", jak seria barwnych, włoskich widowisk z superbohaterem Maciste, jak japońskie filmy science fiction (na przykład "Rodan, ptak śmierci"), dzięki temu właśnie, że przy względnej bezpretensjonalności i pospolitości są w swoich fantazjach skrajniejsze i bardziej nieodpowiedzialne i dlatego wzruszające i całkiem zabawne."

CZASOWOŚĆ KAMPU
"Oczywiście kanon kampu może się zmieniać. Czas ma na to wielki wpływ."

"CHARAKTEROWOŚĆ" KAMPU
Kamp jest gloryfikacją "charakteru". (...) Tym, co znajduje uznanie w oczach kampu, jest jedność, siła indywidualności danej osoby."

ANTYPSYCHOLOGIZM KAMPU
"Charakter pojmowany jest jako stan nieustannego jarzenia się - osoba jest bardzo intensywną monadą. W pewnej mierze tłumaczy to fakt, ze operę i balet uważa się za tak wielkie skarby kampu, ponieważ żadna z tych form nie potrafi zdać sobie sprawy z komplikacji ludzkiej natury."

PONAD-MORALNOŚĆ KAMPU
"Kampowy smak odrzuca skalę "zły - dobry" właściwą normalnym sądom estetycznym. Kamp jej nie odwraca. Nie twierdzi, że dobre jest złe lub złe jest dobre. Proponuje dla sztuki (i życia) inny - dodatkowy - zestaw kryteriów wartości".

TRAJEKTORIA WRAŻLIWOŚCI I KAMP W NIEJ
"Pierwszy rodzaj wrażliwości - wrażliwość ukształtowana według wzorów tradycyjnej kultury - jest w zasadzie moralistyczna. Drugi - wrażliwość na ekstremalne stany odczuwania, reprezentowana przez wiele utworów współczesnej sztuki awangardowej, czerpie siłę z napięć pomiędzy pasją moralną a estetyczną. Trzeci rodzaj - wrażliwość kampu jest całkowicie estetyczna. (...) Kamp jest konsekwentnie estetycznym przeżywaniem świata. Wyraża zwycięstwo "stylu" nad "treścią", "estetyki" nad "moralnością", ironii nad powagą."

ANTYTRAGIZM KAMPU
"Kamp i tragedia są antytezami."

STYLOWOŚĆ KAMPU
"Styl jest wszystkim."

IRONICZNOŚĆ KAMPU
"Istotą rzeczy w kampie jest detronizacja powagi. Kamp jest żartobliwy, niepoważny. Ściślej - kamp wprowadza nowy, bardziej złożony stosunek do "rzeczy serio", Można być poważnym mówiąc o rzeczach frywolnych, frywolnym mówiąc o poważnych."

TRANSGRESYJNOŚĆ KAMPU
"Smak kampowy nie jest wprawdzie równoznaczny z gustem homoseksualnym, istnieje jednak między nimi szczególne pokrewieństwo, często krzyżują się."

KOMIZM I DYSTANS KAMPU
"Kamp proponuje komiczną wizję świata. Ale nie gorzką lub polemiczną komedię. Jeżeli tragedia jest doświadczeniem całkowitego zaangażowania, komedia jest doświadczeniem niepełnego zaangażowania, dystansu."

KAMP A KULTURA MASOWA
"Smak kampu transcenduje obrzydliwość reprodukcji".

KAMP JAKO GRA
"Oczywiście jest to gra. Gra spowodowana w ostatecznym rozrachunku groźbą nudy."

ARYSTOKRATYCZNOŚĆ KAMPU
"Arystokratyczna postawa wobec kultury nie może umrzeć, chociaż może przetrwać tylko w coraz bardziej arbitralnych i wymyślnych formach. Kamp (...) jest stosunkiem do stylu, w dobie, kiedy wybór stylu - jako takiego - stał się w ogóle wątpliwy. (...) Doświadczenia kampu opierają się na wielkim odkryciu, że wrażliwość wysokiej kultury nie ma monopolu na subtelność. Kamp twierdzi, że dobry smak nie jest po prostu dobrym smakiem, że istnieje dobry smak złego smaku."

HUMANIZM KAMPU
"Smak kampu zakłada przede wszystkim zabawę, aprobatę. (...) Kampowy smak nie twierdzi, że jest w złym guście być poważnym; nie drwi z nikogo, komu udaje się być dramatycznym "na serio". Za to umie dostrzec sukces w prawdziwych klęskach.(...) Smak kampu jest rodzajem miłości, miłości do ludzkiej natury. Smakuje raczej niż sądzi małe triumfy i niezręczności. (...) Kamp jest tkliwym uczuciem."

ISTOTA KAMPU
"Odpowiedź, która określa kamp: to jest dobre, bo jest okropne."


Drogi czytelniku, czy po zapoznaniu się z tezami pani Sontag co do kampu, trzeba Ci jeszcze wyłuszczać podstawowe, estetyczno - filozoficzne wyznaczniki tegoż zjawiska (zwłaszcza w odniesieniu do sztuki filmowej)? Chciałbym bowiem od razu przejść do przedstawienia zestawu stu filmowych tytułów, które wprost idealnie wpisują się w nakreśloną przez amerykańską badaczkę trajektorię kampu. Niemniej zakładam, że są wśród Was odbiorcy, którzy jedynie pobieżnie zapoznali się z przytoczonymi wyżej fragmentami, uznając, że nie są one warte lektury (z pewnością takie zdanie ma Naczelny, który opieprzy mnie ze szczętem, że zamiast pisać swoje, to bezczelnie sampluje - hahahaha). Zanim więc przystąpię do zasadniczej prezentacji, podaję szereg kluczowych pojęć określających kampowe dzieło sztuki - w tym przypadku będzie to film (żeby udowodnić, że przytoczone wyżej fragmenty rozjaśniają mroki spowijające słodko - lśniąco - kiczowato - grzeszny kamp).


A więc film kampowy musi być:

  1. Odjechany
  2. Przerysowany
  3. Sztuczny
  4. Kiczowaty
  5. Styl musi dominować nad treścią
  6. Musi operować nienormalnością (musi być "wyrzeźbiony w nienormalności")
  7. być groteskowy
  8. ironiczny
  9. przeestetyzowany
10. Musi wymykać się prostym osądom moralnym.
11. Musi uwodzić widza (nawet, jeśli uwodzić go ma tym, co odpycha i obrzydza. W tym względzie film kampowy musi przypominać szekspirowskiego spotworniałego Ryszarda III, uwodzącego piękną księżniczkę Annę, świeżo po zabiciu jej ojca i męża. Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć wspaniałe słowa kalekiego tyrana, niezwykle trafnie oddające istotę kampowości:

"Since I am crept in favour with myself,
I will maintain it with some little cost.
But first I'll turn yon fellow in his grave,
And then return lamenting to my love.
Shine out, fair sun, till I have bought a glass,
That I may see my shadow as I pass."


(http://gutenberg.net/etext/1103)

12. Musi stanowić rodzaj gry (tak na płaszczyźnie formy - często zmagającej się z wyznacznikami filmowej gatunkowości, jak i treści - CIĄGŁE ZASKAKIWANIE - oto credo kina kampowego).
13. W swym najgłębszym, znaczeniowym wymiarze musi być pochwałą ludzkiej natury - zwłaszcza jej słabości, decydujących o naszym człowieczeństwie. Ostatni punkt wymaga pewnych wyjaśnień, po które udajmy się do Witolda Gombrowicza, twórcy kampowego całą gębą (choć w kampowości pobił go z całą pewnością Witkacy - niezapomniany jest fragment w "Pamiętnikach" Gombrowicza, kiedy ten opisuje wizytę w domu Witkaca, który otworzył mu drzwi kucając, przez co Gombrowicz zapamiętał go na całe życie jako poruszającą się na dwóch nogach wielką głowę).
Czy pamiętasz czytelniku przesławną gotycką powieść kryminalno - erotyczno - szpiegowską Witolda G. pt. "Opętani" - będącą manifestacją literackiego kampu? Powieść ta, niedokończona wszakże (ukazywała się w odcinakach w prasie codziennej w 1939 r.), którą Gombrowicz podpisywał pseudonimem Zdzisław Niewieski, była wyrazem fascynacji pisarza tanią sensacyjno - erotyczną literaturą, w której, pod płaszczykiem tandety, przerysowania, bluzgu, taniochy, odnajdywał autor prawdziwy obraz człowieka, ba, Polski nawet i społeczeństwa polskiego. Czego wyraz dał wiele lat później zapisując karty swego prześwietnego "Dziennika". (Daje cytat za wydaniem "Wydawnictwa literackiego" z roku 2004, strona 108). "Ale zła literatura polska, była dla mnie i ciekawa i pouczająca. Studiując okropne nowelki rozmaitych ciotek w niedzielnym numerze "Kuriera warszawskiego" albo powieści Germana, Mniszkówny, Zarzyckiej, Mostowicza, odkrywałem rzeczywistość... gdyż te powieści demaskują, one są zdradzieckie. Ich nieudolna fikcja pęka co chwila, a przez szczelinę można rzucić okiem na wszystkie brudy tych dusz autorskich, niechlujnych. Historia literatury... Owszem, ale dlaczego historia tylko dobrej literatury? Zła sztuka może być bardziej charakterystyczna dla narodu. Historia grafomanii polskiej więcej może powiedziałaby nam o nas niż historia Mickiewiczów i Prusów." Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Film, również ten kampowy, niszowy, jako sztuka przyliteracka, staje się medium opisującym to, co najbardziej fotogeniczne w człowieku.

A więc rozpocznijmy naszą podróż po oceanie kampu, trashu, tandety - która niczym diament lśni w odmętach filmowego uniwersum, stając się zwierciadłem, w którym przegląda się ludzka natura...

CZYTAJ DALEJ >>>

STRONA GŁÓWNA KMF | POWRÓT DO WYBORU