Strona główna KMF



"The Adventures of André and the Wally B." to niespełna dwuminutowa historyjka o postaci (André), która w lesie jest goniona przez małą pszczółkę. Właściwie trudno tu mówić o fabule. To jednoaktowa opowiastka, kojarząca się konstrukcyjnie z "Polanym ogrodnikiem" braci Lumiere, pierwszym komediowym filmikiem w historii kina. Jedna jedyna sytuacja fabularna i to wszystko. Lecz już tu widać zaczątki stylu późniejszych krótkometrażówek Pixara, czyli prosty humor sytuacyjny z udziałem dwóch przeciwstawnych postaci. Animacja powstała jeszcze pod skrzydłami LucasFilmu. Finalnego renderingu dokonano na legendarnym już superkomputerze Cray X-MP 48.


The Adventures of André and Wally B.
(1984)

reżyseria - Alvy Ray Smith
reżyseria animacji - John Lasseter
projekty postaci - John Lasseter, William Reeves
rendering - William Reeves



Na biurku stały sobie dwie lampy, duża i mała. Duża stała w miejscu i patrzyła, jak ta mała bawi się z nadmuchiwaną piłką. Lecz piłka nie wytrzymała harców lampki i wyzionęła powietrze. Na nic jednak zdały się napomnienia dużej lampy, gdyż po chwili smutek małej lampki rozwiała jeszcze większa piłka... "Luxo Jr." to pierwsza produkcja, powstała pod szyldem Pixar Animation Studios. Prosta lecz budząca szacunek animacja (pamiętajmy że był to rok 1986), zabawna historyjka zbudowana wg zależności dziecko-rodzic i dowcipna końcówka, to już obowiązujący do dziś styl wytwórni.

Trwająca 1'32" animacja (nie licząc napisów), na trwale zapisała się w w historii Pixara, gdyż słynna czołówka wytwórni, czyli lampa skacząca po literze "I" (włącznie z tym samym efektem dźwiękowym), jest właśnie pamiątką po pierwszym dziele Johna Lassetera, zrealizowanym w Pixarze. "Luxo Jr." otrzymał nominację do Oscara w kategorii najlepszego krótkometrażowego filmu animowanego, oraz był laureatem Golden Gate Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Francisco w 1987 roku.

W 1991 roku dla Ulicy Sezamkowej powstały dwie kolejne odsłony przygód lampy w krótkometrażówkach "Surprise", oraz "Light & Heavy". Oba filmiki zdobyły główne nagrody na dwóch festiwalach animacji komputerowej w Londynie i Montrealu w 1991 roku.

Luxo Jr.
(1986)

scenariusz i reżyseria - John Lasseter
reżyseria animacji - John Lasseter
projekty postaci - John Lasseter, Eben Ostby
rendering - Eben Ostby, William Reeves, Sam Leffler



Miasto, noc, ciemny zaułek, deszcz. W kącie sklepu rowerowego, na wyprzedaży stoi mały jednokołowiec z czerwoną ramą. Wyobraża on sobie cyrkowy numer z klownem, którego w pewnym momencie pozbawia zainteresowania widowni i ku zachwycie publiki sam żongluje piłeczkami. Ale to tylko niespełnione marzenie. Zdruzgotany rowerek, przytłoczony myślą, że jutro zostanie sprzedany po zaniżonej cenie, przestaje marzyć i wraca na swoje miejsce w ciemnym rogu sklepu rowerowego.

Niespodziewanie smutna animka Johna Lassetera, trwająca 3'20, zawiera motyw wyprzedaży zabawek, który powróci w "Toy Story 2". "Red's Dream" to laureat Golden Gate Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Francisco, oraz głównej nagrody na austriackim festwalu Prix Ars Electronica w 1988 roku.

Red's Dream
(1987)

scenariusz i reżyseria - John Lasseter
reżyseria animacji - John Lasseter, Eben Ostby, William Reeves, H.B. Siegel
projekty postaci - John Lasseter, Eben Ostby, William Reeves
rendering - Eben Ostby, William Reeves
muzyka - David Slusser



W dziecięcym pokoju żyje sobie mały, plastikowy dobosz. Patrzy z zachwytem na małe dziecko z pampersem na pupie, bawiące się klockami. Lecz radość zabawki znika, widząc organoleptyczne preferencje bobasa, który każdą zabawkę gryzie ząbkami. Dobosz bierze nogi za pas, uciekając pod łóżko. A tam spotyka całą rzeszę innych zabawek, które schowały się tutaj z tego samego powodu. Nieporadność malucha budzi jednak rozrzewnienie zabawki. Dobosz wychodzi z ukrycia i ucieka przed dzieciakiem. Całość kończy się szczęśliwie, gdyż malec zakłada na głowę papierową torbę i nieświadomy daje zabawkom spokój.

Pięciominutowy "Tin Toy" może być uznany za pierwowzór "Toy Story", a dzieciak jest niejako wcześniejszą wersją małej siostry Andy'ego i jednocześnie Sida, niszczyciela zabawek. Motyw zabawek stłoczonych pod łóżkiem, powróci w "Toy Story 2". To także pierwsza oscarowa animacja Johna Lassetera i pierwszy film krótkometrażowy, rozpoczynający się obecną czołówką Pixara ze skaczącą lampą. "Tin Toy" to jednocześnie pierwsza animka Pixara, w której z bliska wystąpiła postać ludzka (wcześniej był klaun w "Red's Dream", ale potraktowano go bardziej jak zabawkę, niż prawdziwą postać ludzką), bardzo topornie zresztą - z perspektywy dzisiejszych dokonań - animowana. Lecz dla wytwórni był to olbrzymi krok naprzód.

Tin Toy
(1988)

scenariusz i reżyseria - John Lasseter
reżyseria animacji - John Lasseter, Eben Ostby, William Reeves
projekty postaci - John Lasseter, Eben Ostby, William Reeves, Craig Good



Wśród zabawek (a jakże) panuje rażąca niesprawiedliwość społeczna. Podczas gdy większość wyleguje się na plaży i basenie, w towarzystwie urodziwych laleczek, biedny bałwanek Nick jest zamknięty w szklanej kuli razem ze swoim igloo. Próbując poprawić swój los, używa wszelkich sposobów na wydostanie się z wypełnionej wodą celi. Po bezowocnym użyciu palnika gazowego, młota pneumatycznego, młotka konwencjonalnego i materiałów wybuchowych, szklane więzienie zsuwa się z wysokiej półki. Podczas lotu Nickowi udaje mu się wydostać, lecz ostatecznie znów ląduje w miejscu swego odosobnienia.

Prześmieszny "Knick Knack" to pierwsza praca Pixara wygenerowana w RenderManie, sztandarowym programie do renderingu, rdzennym produkcie wytwórni. O bardzo oryginalną oprawę muzyczną filmiku zadbał Bobby McFerrin, twórca słynnego przeboju "Don't worry, be happy". Główne miejsce akcji przywodzi na myśl ostatni przedmiot trzymany przez Charlesa Fostera Kane'a.

Ciekawostką jest, że "Knick Knack" doczekał się swoistej złagodzonej wersji. Chodzi o plastikową panienkę, która budzi w bałwanku chęć do życia, a raczej o jej bujny biust, obecny w wersji oryginalnej, a także na kilku klatkach w "Toy Story 2" w scenie przerzucania kanałów telewizyjnych. W dodatkach DVD do "Gdzie jest Nemo", zaprezentowano "Knick Knack" z opcjonalnym komentarzem reżysera, lecz ta wersja różni się od oryginalnej wielkością owego biustu, który nieoczekiwanie został zredukowany do zera...

Filmik zdobył Golden Space Needle Award dla najlepszego filmu animowanego na Międzynarodowym festiwalu Filmowym w Seattle, oraz pierwszą nagrodę w konkursie animacji na barcelońskim Badalona Film Festival w 1990 roku.

Knick Knack
(1989)

scenariusz i reżyseria - John Lasseter
reżyseria animacji - John Lasseter, Eben Ostby, William Reeves
projekty postaci - John Lasseter, Eben Ostby, William Reeves, Craig Good
muzyka - Bobby McFerrin



Staruszek w parku gra w szachy sam ze sobą. Po kilkukrotnej zmianie miejsc po obu stronach szachownicy, nagle przed dziadkiem materializuje się jego alter ego, z którym szachowy pojedynek coraz bardziej przybiera na tempie i intensywności... "Gra Geriego" to pierwsza po ośmiu latach krótka animowana opowieść z Pixara. Widać tu olbrzymi skok technologiczny w stosunku do poprzednich animacji, spowodowany oczywiście realizacją "Toy Story". W odróżnieniu od kanciastego bobasa z "Tin Toy", staruszek Geri imponuje precyzją ruchu, interakcyjną animacją jego ubioru, oraz znakomitym odwzorowaniem wszystkich szczegółów przeoranej zmarszczkami twarzy głównego bohatera.

Rok później "Grę Geriego" uhonorowano Oscarem za najlepszy krótkometrażowy film animowany. Geri powrócił dwa lata później, w epizodycznej roli konserwatora zabawek w "Toy Story 2".

Geri's Game
(1997)

scenariusz i reżyseria - Jan Pinkava
reżyseria animacji - David R. Haumann, Leo Hourvitz
produkcja - John Lasseter, Ed Catmull
muzyka - Gus Viseur et son Orchestre
montaż - Jim Kallett



Historyjka ptaszyska, które chciało się zaprzyjaźnić z małymi ptaszkami, siedzącymi na drutach telefonicznych. Niestety, wredność małych ptaszków jest odwrotnie proporcjonalna do ich gabarytów, co znalazło wyraz w prześmiesznej puencie filmiku. "Dla ptaszków" to kolejna, fenomenalna animacja Pixara, uhonorowana Oscarem w 2001 roku za najlepszy krótkometrażowy film animowany.

Podobnie jak przy większości filmików wytwórni, także i tutaj nie pada ani jedno słowo dialogu. Całość dźwiękowo jest sprowadzona wyłącznie do efektów dźwiękowych, genialnie ilustrujących każdy niuans sytuacyjny. Pomimo urzekającej prostoty, "Dla ptaszków" to kolejne świadectwo wielkiej wyobraźni i zadziwiającej konsekwencji amerykańskich artystów, którzy za pomocą skrajnie prostych środków fabularnego wyrazu potrafili stworzyć małe arcydzieło, wykraczające poza ramy technicznego popisu.

For the Birds
(2000)

scenariusz i reżyseria - Ralph Eggleston
reżyseria animacji - Bill Wise, James Ford Murphy
produkcja - John Lasseter, Karen Dufilho
muzyka - Riders in the Sky
montaż - Jennifer Taylor, Tom Freeman



Ten filmik to bonus do "Potworów i Spółki". Mike Wazowski prezentuje futrzastemu Sullivanowi swoje najnowsze cacko - wóż sportowy z napędem na sześć kół. Wyposażenie samochodu budzi szczery podziw. Gorzej z opanowaniem przez zielonego Mike'a wszystkich technicznych fajerwerków, napakowanych pod maską. Pierwsze uruchomienie pojazdu kończy się całkowitą katastrofą, po której Wazowski zaczyna tęsknić do swego starego samochodu.

Reżyserzy Pete Docter i Roger Gould naładowali tę czterominutową animację taką dawką humoru, jaka niemal była udziałem całych pełnometrażowych "Potworów i Spółki". "Nowy wóz Mike'a" otrzymał nominację do Oscara.

Mike's New Car
(2002)

reżyseria - Pete Docter, Roger Gould
scenariusz - Pete Docter, Roger Gould, Jeff Pidgeon, Ron Gibbs
produkcja - John Lasseter, Gale Gortney
muzyka - Randy Newman
montaż - Robert Graham Jones

wystąpili

Billy Crystal (Mike)
John Goodman (Sulley)



Słabizna. Tyle przychodzi mi do głowy po obejrzeniu tego filmiku o owcy, która znajduje dobre strony golenia do gołej skóry. Poprzednie krótkometrażówki Pixara wyróżniały się dowcipną fabułą, nieszablonowymi postaciami i pomysłowymi zakończeniami. Nominowany do Oscara "Odbijany" to niezborny mini-musical (ze Zbigniewem Wodeckim w polskiej wersji językowej), błaha historyjka zawieszona w próżni, stylizowana na nachalne muzyczne wtręty z filmów Disneya. Dobra jest tu jedynie animacja, utrzymana w estetyce i scenograficznym podobieństwie do "Dawno temu w trawie", lecz u Pixara to już standard, tutaj nie przekroczony nawet o jednego piksela. Reżyserzy Roger Gould i Bud Luckey zaserwowali nam pięć minut nudnej, infantylnej zabawy. No cóż - widocznie nie można cały czas produkować jedynie dobrych filmów krótkometrażowych...

Warto dodać, że na DVD z filmem "Auta" umieszczono ukryty bonus pod postacią samochodowej wersji "Boundin'", stanowiącej niejako podsumowanie epilogu "Aut", zawierającego samochodowe parodie wcześniejszych filmów Pixara.

Boundin'
(2003)

reżyseria - Roger Gould, Bud Luckey
scenariusz - Bud Luckey
produkcja - John Lasseter
muzyka - Randy Newman

wystąpili

Bud Luckey (narrator)



Nastoletnia Kari zostaje sama z Jack-Jackiem, najmłodszą latoroślą państwa Iniemamocnych. Pozornie berbeć wygląda na całkowicie pozbawionego mocy, będącej udziałem reszty rodziny. Lecz Kari w przypływie nauczycielskiej fantazji pokazuje maluchowi rysunek ognia, na co Jack-Jack radośnie zamienia się w żywą pochodnię. Cała historyjka ubrana jest w fabularną ramę - Kari opowiada to wszystko Dickerowi z agencji ochrony superbohaterów...

Powrót krótkich filmików do wysokiej formy. "Niemowlę kontratakuje" to fantastyczny bonus do "Iniemamocnych", praktycznie wyglądający jak odrzucona sekwencja z gotowego filmu. Przezabawny filmik dopowiada równoległą historię pomiędzy lotem Elastyny na wyspę, a powrotem Iniemamocnych do domu, kiedy to Syndrom porywa Jack-Jacka. Z niego dowiadujemy się, jak maluch rozpoczyna korzystanie ze swych transformacyjnych mocy, które w filmie kinowym zaskakują zarówno widzów jak i samego Syndroma. Mistrzostwo świata, także jeśli chodzi o polski dubbing.

    Jack-Jack Attack
(2004)

scenariusz i reżyseria - Brad Bird
montaż - Stephen Schaffer
produkcja - Osnat Shurer, John Lasseter

wystąpili

Bret Parker (Kari)
Bud Luckey (Dicker)
Eli Fucile (Jack-Jack)
Jason Lee (Syndrom)



Przy fontannie stoi sobie człowiek-orkiestra, objuczony instrumentami uliczny grajek. Na ulicy pusto. Wtem pojawia się mała dziewczynka ze złotą monetą. Grajek zaczyna grać, lecz nagle zjawia się konkurencyjny uliczny klezmer. Obaj wychodzą ze skóry, klawiszy, strun i nut, dokonują cudów wirtuozerii, byleby tylko zasłużyć na pieniążek coraz bardziej zdezorientowanej dziewczynki...

Pixarowcy znów pokazali, że wystarczą im trzy postaci i cztery minuty projekcji, by rozegrać urzekającą prostotą i dowcipem historyjkę o zaciętej rywalizacji dwóch muzyków. Dwaj młodzi twórcy Mark Andrews i Andy Jimenez, po pracy "na zapleczu" kilku wcześniejszych filmów z Pixara (Andrews jako scenarzysta, Jimenez na stanowisku grafika, co widać w łudzącym podobieństwie twarzy jednego z grajków do pana Iniemamocnego), stworzyli własny film krótkometrażowy, który można śmiało postawić obok klasyczych już filmików artystów z Emeryville. Trzecim mastermindem filmu był autor błyskotliwej oprawy muzycznej, znany ze score'a do "Iniemamocnych" Michael Giacchino. Jego muzyka spełniła tu niezwykle trudną rolę dialogową, gdyż każda sytuacja i zwrot akcji dzieje się poprzez coraz bardziej szalone solówki zdesperowanych muzyków. Oryginalnie wyświetlany w kinach przed "Cars", "Człowiek-orkiestra" otrzymał nominację do Oscara. Filmik można znaleźć w dodatkach DVD do "Aut".

   One Man Band
(2005)

scenariusz i reżyseria - Mark Andrews, Andrew Jimenez
reżyseria animacji - David Munier, Angus MacLane
muzyka - Michael Giacchino
montaż - Steve Bloom
produkcja - Osnat Shurer, Brad Bird, John Lasseter



Złomek robi sobie na okrągło żarty z każdego mieszkańca Chłodnicy Górskiej. Aby utrzeć mu nosa, szeryf opowiada mrożącą krew w żyłach legendę o Błędnym Ogniku, wodzącym auta ku nicości. Dowcipniś Złomek dostaje traumy i w każdym nocnym światełku widzi Błędny Ognik...

Siedmiominutowy "Złomek i Błędny Ognik" to fabularny dodatek do "Aut", w którym tytułowy bohater mógł sobie poszaleć jeszcze bardziej, niż w filmie. Całość jest przyzwoita i zabawna, choć nie osiągnęła klasy "regularnych" krótkometrażówek Pixara, niezwiązanych z filmami kinowymi. Filmik można znaleźć w dodatkach DVD do "Aut".

   Mater and the Ghostlight
(2006)

reżyseria - John Lasseter, Dan Scanlon
scenariusz - John Lasseter, Dan Scanlon, Joe Ranft
muzyka - Bruno Coon
montaż - Torbin Xan Bullock

wystąpili

Daniel Whitney (Złomek)
Michael Wallis (szeryf)
Owen Wilson (Zygzak McQueen)
Bonnie Hunt (Sally Carrera)



Noc. Dom na amerykańskim pustkowiu. Nagle oślepiająca jasność rozświetla pokój śpiącego chłopaka. W wiszącym nad domem olbrzymim latającym talerzu, młody kosmita pod czujnym okiem starszego usiłuje przenieść Ziemianina na swój pokład. Lecz mały zielony ludzik wykazuje rażącą niekompetencję w obsłudze gigantycznego pulpitu. Lewitujący śpiący człowiek odbija się od wszystkich ścian, jego tyłek nie chce przejść przez otwarte okno, opór stawia nawet drzewo na zewnątrz. Wreszcie zostaje przeniesiony do UFO...

Obok "Marsjanie atakują!" to chyba najśmieszniejsza parodia kina inwazyjnego. Pięć minut odtrutki na podniosłe misterium z finału "Bliskich spotkań trzeciego stopnia" i na mroczne ufologiczne spekulacje z "X-Files". Duet kosmitów celowo został wymyślony i zaprojektowany wg niezawodnego schematu mały narwaniec - duży fachowiec z "Potworów i spółki". A nieszczęsnym Ziemianinem jest przeniesiony z Paryża Linguini z "Ratatuj". Niespodzianką jest osoba scenarzysty i reżysera, Gary'ego Rydstroma. Ten zdobywca aż siedmiu Oscarów ze Skywalker Sound, do tej pory budował dźwiękową potęgę amerykańskich blockbusterów. "Lifted" to jego reżyserski debiut, przy którym zresztą czuwał także jako główny dźwiękowiec. Filmik o nieudanym porwaniu Ziemianina, u nas opatrzony nader dziwacznym tytułem "Nie przeszkadzać", był w kinach wyświetlany przed seansami "Ratatuj".

   Lifted
(2006)

scenariusz i reżyseria - Gary Rydstrom
produkcja - Katherine Sarafian, Osnat Shurer, John Lasseter
muzyka - Michael Giacchino
montaż - Steve Bloom




Bohaterowie "Ratatuj", szczur Remy i jego brat Emile zwracają się wprost do widza, przedstawiając krótką historię przymusowej koegzystencji ludzi i szczurów.

Trwający 10'50" "Twój przyjaciel szczur" nie jest kolejną opowiastką fabularną, lecz ciekawym filmem edukacyjnym, adresowanym do młodych widzów. Można sie z niego dowiedzieć o złych i dobrych stronach korzystania przez ludzi i szczury z tego samego ekosystemu. Wyjątkowa dla Pixara jest technika realizacji - tylko w małej części "Twój przyjaciel szczur" to animacja komputerowa. Większość tego, co widzimy na ekranie, to animacja rysunkowa, lalkowa, prymitywna animacja z pierwszych gier video oraz zdjęcia fotograficzne i filmowe. Przez chwilę pojawia się nawet pamiętna pchła - właściciel cyrku z "Dawno temu w trawie". Pomimo niefabularnego charakteru filmiku, jest to bardzo ciekawy przykład równie lekkiego i pomysłowego opowiadania historii, co w tradycyjnych dziełach Pixara. Można go zobaczyć w dodatkach do "Ratatuj".

   Your Friend the Rat
(2007)

scenariusz i reżyseria - Jim Capobianco
wg pomysłu - Jeffa Pidgeona i Alexandra Woo
produkcja - Ann Brilz, Brad Bird, John Lasseter, Brad Lewis
muzyka - Alex Mandel
montaż - Steve Bloom

wystąpili

Patton Oswalt (Remy)
Peter Sohn (Emile)
Lou Romano (Linguini)



Iluzjonista Presto szykuje się do występu. Jego popisowy numer to królik wychodzący z pustego cylindra. Tymczasem najbardziej palącym problemem głodnego królika Aleca jest soczysta marchewka, leżąca tuż obok jego klatki. Presto pozostaje ślepy na potrzeby swego zwierzaka i wychodzi na scenę. A tam Alec robi wszystko, by dorwać się do marchewki. Publiczność obserwuje nieprawdopodobne wyczyny Presto, ponieważ jego królik postanawia wykorzystać nieznaną cechę cylindra - co w nim zniknie, natychmiast pojawia się w innym nakryciu głowy...

"Presto" to pięć minut fantastycznej zabawy w najlepszym pixarowskim stylu. Dwóch antagonistów, zero dialogów i pędzące z zawrotną prędkością sytuacyjne gagi, rozśmieszające do łez. Autorem filmiku był Doug Sweetland, szef animacji w "Autach". Nominowane do Oscara "Presto" prezentowano w kinach przed "Wall-E" i wydano na płytach z tymże filmem.

   Presto
(2008)

reżyseria - Doug Sweetland
scenariusz - Doug Sweetland
wg pomysłu - Teda Mathota, Valerie LaPointe i Justina Wrighta
produkcja - Richard Hollander, John Lasseter, Andrew Stanton
muzyka - Scot Blackwell Stafford
montaż - Katherine Ringgold




WALL-E leci przez pierścienie Saturna. Jeden z kamieni zostaje wytrącony przez robota, spada na Jowisza, przyspiesza w jego polu grawitacyjnym i z ogromną prędkością uderza w jedną z iglic na kadłubie Axiomu. System wysyła na miejsce usterki robota spawalniczego BURN-E. Maszynka, podbzykując sobie "Odę do radości", zabiera się do roboty. Tymczasem statek, z uczepionym burty WALL-E, dociera do Axiomu. Odciągnięty tym widokiem od pracy BURN-E nie zauważa, jak nowa iglica odpływa w przestrzeń. Jedzie więc po kolejną, której zamontowanie uniemożliwia mu eksplozja kapsuły, którą WALL-E uciekał ze statku. Załamany BURN-E podejmuje kolejne próby wykonania zadania, ale rozpoczęta przez ziemskiego robota rewolucja na pokładzie Axiomu, skutecznie utrudnia mu pracę...

Film "WALL-E" powstał wg pomysłu "co byłoby, gdybyśmy opuścili Ziemię i zapomnieli wyłączyć ostatniego robota?". Trwająca 7'18" krótkometrażówka "BURN-E" to z kolei odpowiedź na pytanie "co byłoby, gdybyśmy wracali na Ziemię i zapomnieli o jednym robocie, pracującym na zewnątrz naszego statku kosmicznego?". Twórcy wtłoczyli w blaszanego spawacza tyle humoru, energii i czysto ludzkich zachowań, ile w jego tytułowego pobratymca z filmu kinowego, a całość finezyjnie wpleciono w akcję "WALL-E", pokazując jej nie mniej heroiczny, choć bardziej zabawny wymiar. Kapitalny bonus dla wszystkich, którzy zaopatrzyli się w płytę z filmem "WALL-E".

   BURN-E
(2008)

reżyseria - Angus MacLane
scenariusz - Angus MacLane, Andrew Stanton i Derek Thompson
produkcja - Galyn Susman, John Lasseter, Andrew Stanton
muzyka - J.A.C. Redford
montaż - Steve Bloom

wystąpili

Angus MacLane (BURN-E)
Ben Burtt (WALL-E)
Jeff Garlin (kapitan)



Skąd się biorą dzieci? Wiadomo - przynosi je bocian. Ale skąd dzieci u bociana? A to już sprawka białych chmurek na niebie. Chmurka bierze nieco chmurkowej waty, lepi figurkę, trzaska piorunami i voila! Berbeć gotowy, i to z każdego gatunku. No, prawie każdego, ponieważ potomstwo nieprzyjemnych drapieżników to buble, seryjnie wychodzące spod niezdarnych rąk szaroburej chmury - wyrzutka, właściwego bohatera filmiku. On to (ten chmurek? :)) stara się jak może, a zawsze na końcu wychodzi mu maluch z ostrymi krawędziami. Jeszcze gorzej ma bocian, który te groźne maleństwa odsyła na ziemię. Wreszcie pokłuty i obity transporter ucieka do zdolniejszych producentów dzieci. Wzgardzony szary chmurek dostaje szału...

Zadziwiająca rzecz, jak Pixarowcy potrafią odpowiadać na pytania, które nikomu nie przyszłyby do głowy. Tym razem dostaliśmy odpowiedź, jak produkowane są dzieci wszelkich istot, za co autorzy "Partly Cloudy" powinni zostać odznaczeni przez rodziców, walczących na froncie migania się od trudnych pytań swych najmłodszych pociech. No bo, czyż można zabawniej, w bardziej przyjaznym stylu i formie uzasadnić bajeczkę o bocianach? Bonusowo mamy też odpowiedzi na pytania, skąd się biorą niegrzeczne dzieci krokodyli i innych drapieżnych zwierząt oraz jak powstają wszystkie nieprzyjemne zjawiska atmosferyczne. Wszystkiemu winne chmury, te zdolne i te specjalnej troski. Genialna rzecz. 5' filmik był w kinach prezentowany przed "Odlotem" i został dołączony do płyt z tym filmem.

   Partly Cloudy
(2009)

reżyseria - Peter Sohn
produkcja - Kevin Reher
muzyka - Michael Giacchino




Alpha, Beta i Gamma, trzy złe psy Charlesa Muntza, polują na kolorowego ptaka Kevina. Bezwiednie przeszkadza im fajtłapowaty pies Dug, który akurat tego dnia ma urodziny. Chcąc bezkrwawo pozbyć się natręta, psy proponują naiwnemu Dugowi coraz to nowe, bezsensowne zadania w stylu pilnowania skały czy kamieni. Dziwnym trafem Dug, nie robiąc nic, wyrządza psom największe szkody. Wreszcie przegoniony Dug spotyka swoich nowych panów, właśnie przybyłych na pustkowie Carla Fredricksena i skauta Russella.

"Dug's Special Mission" dopowiada nieobecną z "Odlocie" historię Duga, psa mówiącego ludzkim głosem dzięki specjalnej obroży. Trwający 4'42" filmik wpisuje się w tradycję pixarowskich krótkometrażówek, dziejących się w światach korespondujących z nimi filmów kinowych. Jest zabawnie i uroczo w słodkim, dziecięcym stylu, lecz dzieło urodzonego na Filipinach Ronnie Del Carmena niczym szczególnym nie zachwyca. Filmik dołączono do płyt z "Odlotem".

   Dug's Special Mission
(2009)

reżyseria - Ronnie Del Carmen
produkcja - Galyn Susman, John Lasseter, Pete Docter
montaż - Steve Bloom

wystąpili

Bob Peterson (Dug/Alpha)
Delroy Lindo (Beta)
Jerome Ranft (Gamma)