Strona główna KMF
        

Adam i Alex mieszkają na Tytanie - jednym z księżyców Saturna. Zajmują się badaniami nad pozyskiwaniem nowych źródeł pożywienia i czystej wody dla Ziemi. Pewnego dnia na stację przybywa kapitan James Benson. Przywozi ze sobą Hektora, nowoczesnego robota, który ma pomóc Adamowi i Alex. Atmosfera na stacji zagęszcza się, czego powodem jest niezrównoważony Benson, który aby dostać tę misję dopuścił się morderstwa. Jego chora psychika jak i pożądanie do Alex zostają przekazane Hektorowi. Robot staje się śmiertelnym zagrożeniem zarówno dla pary naukowców, jak i dla swojego stwórcy.


   

   


"Saturn 3" to współczesna opowieść o doktorze Frankensteinie i jego monstrum, wyrażająca obawy współczesnego człowieka. Loty w kosmos, badania nad nowymi technologiami dały wielkie możliwości, ale także niosły zagrożenia. O ile monstrum odzwierciedlało strach przed rozwojem nauki, o tyle Hektor jest obawą przed rozwijającą się techniką, przed stworzeniem sztucznej inteligencji. Jednak jest to ciągle ten sam odwieczny strach przed nieznanym, przed tym co czeka ludzkość, do czego doprowadzi rozwijający się w zastraszającym tempie postęp, czy jesteśmy przygotowani na nowe osiągnięcia techniki i czy nie przerosną one naszych oczekiwań.


   

   


Pod względem wizualnym film niewiele się postarzał i podobnie jak "Star Wars", "Alien" czy "Blade Runner" ciągle miło się go ogląda. Dobre efekty specjalne i ciekawe scenografie naprawdę przekonują, a zwróćmy uwagę na fakt, że nie jest to żadna hollywoodzka produkcja. Miejsce akcji - odcięta od świata, ba od wszechświata, stacja kosmiczna - potęguje poczucie zagrożenia, bezradności i osamotnienia, a fabuła (mimo iż rozwija się dosyć sennie) buduje klimat, który może wciągnąć. Na plus przemawia również obsada: Kirk Douglas, Farrah Fawcett (jako ładny dodatek do całości ;) i Harvey Keitel.


   

   


"Saturn 3" jest troszkę zapomnianą pozycją, a szkoda, gdyż jak dla mnie jest to jeden z ciekawszych i oryginalniejszych obrazów science - fiction przełomu lat 70/80. Wynikać to może z faktu, braku w nim wspaniałej, pełnej heroicznych czynów przygody jaką oferowały "Star Wars", nie ma spektakularnych (jak na tamte czasy) efektów specjalnych rodem z "Alien", ani głębi egzystencjalnych rozterek towarzyszących podczas seansu "Blade Runner". Mimo wszystko jest to ciekawy film zasługujący na miejsce w historii kina fantastyki naukowej.



SATURN 3

Rok produkcji: 1980, Wielka Brytania
Czas trwania: 88 min.

Reżyseria: Stanley Donen, John Barry
Scenariusz: Martin Amis, John Barry
Muzyka: Elmer Bernstein
Zdjęcia: Billy Williams
Montaż: Richard Marden
Dekoracje: Alan Cassie
Kostiumy: Anthony Mendleson
Produkcja: Stanley Donen, Eric Rattray
Martin Starger

Występują:

Farrah Fawcett (jako Alex)
Kirk Douglas (jako Adam)
Harvey Keitel (jako Benson)
Ed Bishop (jako Harding)
Roy Dotrice (jako Benson - głos)
Douglas Lambert (jako kapitan James)
Christopher Muncke (jako członek załogi)


e-mail
 Autor recenzji: Dominik Kowalski - DOBERMANN