Strona główna KMF
        

Gwyneth Paltrow najbardziej znana jest z roli w "Zakochanym Szekspirze", gdzie gra słodką i niewinną muzę tytułowego dramatopisarza. W "Sky Kapitan i świat jutra" jej mimika i spojrzenia to szkoła Marleny Dietrich, jak również starania, by zrobić z siebie wampa. Jest bezczelną i żądną sławy dziennikarką, a kłamstwo nie jest jej obce. To ona towarzyszy Skyowi w niebezpiecznej wyprawie, mając nadzieję na rewolucyjny materiał do gazety i nie zważając na to, że Sky to jej "eks" i od jakiegoś czasu się nienawidzą. Jego gra Jude Law ("A.I. - Sztuczna Inteligencja", "Wzgórze nadziei"), który sprawia wrażenie, jakby trochę się bawił swoją rolą: jest bardzo poważny jako pilot, ale można wyczuć pewien dystans i ironię w tym, co robi na ekranie. Dla mnie Law potwierdza w tym filmie, że jest bardzo dobrym aktorem i w każdym repertuarze może pokazać swoją klasę. Nawet w takim filmie jak "Sky Kapitan i świat jutra".
 

No bo cóż - nie jest to wybitne dzieło, lecz schematyczna produkcja, opierająca się na typowych rozwiązaniach, szablonach sytuacyjnych, które dopasowuje się po prostu do innej scenerii. I to ostatnie, o dziwo, właśnie jest tym, na co warto zwrócić uwagę, ponieważ połączenie czasu i miejsca akcji (USA, lata 30. XX wieku) z elementami science-fiction i kręceniem tego w stylu niemieckiego ekspresjonizmu jest ciekawym zjawiskiem. Są czasy przed II Wojną Światową, w Nowym Jorku, a tu między budynkami latają dziwne maszyny i chadzają cyborgi. Do tego olbrzymie kontrasty światła, przyciemnione miejsca, typowe dla ekspresjonizmu operowanie światłem i mrokiem. Początek filmu ma niezwykłą atmosferę, tajemniczą, jakby trochę senną, a pełną dziwnego napięcia. Ogląda się go z zainteresowaniem, ale potem... do akcji wkraczają złe charaktery, szalony profesor, co chce zawładnąć światem, wątek miłosny między dwójką bohaterów i cały film zmierza do katastrofy banału.

A o co dokładnie chodzi? Wszystko zaczyna się od swoistej czystki wśród profesorów, którzy znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. Do tego Nowy Jork atakują dziwne maszyny. Udaje się zlokalizować miejsce, z którego są sterowane. Kapitan Sky z dziennikarką Polly wyruszają więc w jego bajeranckim samolocie, by unicestwić złego doktora Totenkopfa, którego ambicje i chęć zagłady świata są dość niepokojące... Po drodze spotykają pomocną Franky Cook, dowódcę Szwadronu Gadów - czyli wojskowe wcielenie Angeliny Jolie bez oka i z piracką przepaską. Ich wyprawie przyświeca też inny cel - uratowanie porwanego przyjaciela Skya - Dexa, którego gra Giovanni Ribisi. Kolejny schematyczny aspekt filmu - piękna przyjaźń, pełna poświęceń i niezważająca na jakiekolwiek niebezpieczeństwa.

Film jest tak skonstruowany, że od początku wiemy, jak się skończy. Łatwo zgadnąć, czy Sky i Polly się pogodzą czy też nie, czy odbiją Dexa czy też nie, czy uratują świat od zagłady czy też nie... Gwiazdorska obsada i mroczna atmosfera filmu nie są w stanie uratować scenariusza, a z prostej i przewidywalnej historyjki zrobić arcydzieła. Najgorsze jest to, że do całej tej przygodowej historii wkrada się nuda. Zbyt jest schematyczna, by emocjonowała. Wzbudza tylko trochę żalu - że dobry pomysł stylizacji został zmarnowany i że znów treść nie dorównuje formie.


SKY KAPITAN I ŚWIAT JUTRA

USA 2004

reżyseria: Kerry Conran

scenariusz: Kerry Conran

producent: Jon Avnet, Sadie Frost, Jude Law, Marsha Oglesby
zdjęcia: Eric Adkins
scenograf: Kevin Conran
kostiumy: Stella McCartney
muzyka: Edward Shearmur obsada:
Jude Law
Gwyneth Paltrow
Angelina Jolie
Giovanni Ribisi
Michael Gambon
Bai Ling

 

e-mail
 Autorka recenzji: KARINA Kalemba


Klub Miłośników Filmu, 29.11.2004