Strona główna KMF

        

Zazwyczaj z debiutem fabularnym młodego reżysera bywa "kiepsko" - można by rzec. A to za długi, nudny, źle zmontowany, kompletnie nieciekawy itd. itp. I dopiero za drugim, trzecim albo i czwartym razem ujawnia się, objawia szerokiej publice prawdziwy talent. Jednakże od każdej reguły jest wyjątek, a świecie filmu takim wyjątkiem z pewnością był Stanley Kubrick. Karierę reżysera zaczął od kręcenia filmów dokumentalnych. Zrealizował trzy ("Day of the fight" - 1950, "Flying padre" - 1951, "The seafers" - 1952) w pełni samodzielnie, będąc jednocześnie reżyserem, operatorem, scenarzystą, montażystą, producentem. Zdobywając uznanie ze strony wytwórni filmowych, które zakupiły je do szerszej dystrybucji, zdecydował się pójść w kierunku fabuły (na nasze szczęście! :) Nakręcił jednakże tylko dwa filmy: dramat wojenny "Strach i pożądanie" ("Fear and desire") oraz thriller "Pocałunek mordercy" ("Killer's kiss"), gdyż ze względów finansowych musiał zacząć szukać wspólnika. Znalazł go w osobie Jamesa Harrisa, z którym w 1954 roku założył firmę produkcyjną, dającą mu twórczą niezależność. Pierwszą "perełką" Kubricka, znaną już na szeroką skalę, nakręconą w profesjonalny sposób, był czarny kryminał z 1956r. - "Zabójstwo". Od tej pory każdy jego kolejny film będzie naznaczony (rozpoznawalnym i niepodrabialnym) perfekcjonizmem, pedantyzmem, pomysłowością...


  


Fabuła jest prosta i przejrzysta, jak i sam plan napadu na kasę wyścigów konnych, o którym opowiada ten film. UCZESTNICY: Johnny Clay (szef), Marvin ("przyszywany ojciec" Johnny'ego), Mike O'Reilly (barman), Randy Kennen (policjant), George Peatty (pracuje w kasach wyścigów konnych), Nikki (snajper), Maurice (zapaśnik, prowadzi klub szachowy - motyw szachów będzie się przewijał w każdym filmie Kubricka - z racji, iż było to jego ulubione hobby). PLAN: sobota, wyścigi konne, 7.gonitwa, kilka minut po godzinie 16-tej. Maurice wszczyna kłótnie z barmanem - Mike'em w barze, ściągając na siebie wszystkich ochroniarzy. W tym samym czasie Nicky zabija faworyta siódmej gonitwy - Czerwoną Błyskawicę, powodując wielkie zamieszanie na torze. Zgodnie z planem, Johnny o godz. 16:23 wkracza na zaplecze kas (George otwiera mu drzwi od środka), przebiera się i dokonuje rabunku. Pieniądze, strój i broń wkłada do worka, który następnie wyrzuca przez okno. Na dole czeka już Randy, który odbiera bagaż, a następnie wkłada do radiowozu i odjeżdża, nie wzbudzając najmniejszych podejrzeń. Plan wykonany idealnie, wręcz perfekcyjnie... acz z pewnymi usterkami. Kiedy bowiem wszyscy czekają w kryjówce na Johnny'ego, by dokonać podziału pieniędzy, wkracza tam konkurencyjny gang, chcący odebrać owy łup. Z masakry nikt nie wychodzi żywy, wobec czego Johnny wraz z pieniędzmi jedzie na lotnisko. Trzymając już bilet w ręku, czekając na samolot, widzi jak jego walizka (do której przepakował pieniądze) spada z wózka (kierowca raptownie skręcił, nie chcąc potrącić pieska), otwiera się i cała zawartość rozwiewa się po płycie lotniska...


  


Zatem Kubrick chciał pokazać tzw. "skok idealny". Widać to najdobitniej w przygotowaniach gangsterów do napadu, jak i samym napadzie. Z iście zegarmistrzowską precyzją opracowują oni każdy element, etap, szczegół planu. Odpowiednio dobierają członków zespołu, miejsca spotkań, przy minimalnym i wystarczającym wtajemniczaniu w plan i wiedzy o sobie. Równie konsekwentnie, wręcz perfekcyjnie dokonują rabunku, acz za wyjątkiem kilku (nieistotnych zdawałoby się) drobiażdżków... W tym momencie reżyser ukazuje nam swój sceptyzm (który będzie z filmu na film miarowo rósł), względem życia, względem człowieka jako nieporadnej jednostki społecznej, biologicznej i wszelkich jego poczynań. Pokazuje, iż w nawet najściślejszych, najdokładniejszych kalkulacjach nie można przewidzieć czy uniknąć błędu, wyzbyć się przypadkowości. I choćby byłby to błahy, niepozorny szczegół, to może doprowadzić do porażki (jak chociażby zbytnio rozgadana panienka lub nadpobudliwy pudelek ;)


  


"Zabójstwo" to film, który do tej pory zaskakuje i inspiruje. Zaskakuje przede wszystkim tempem akcji, która wbrew ówczesnym wymaganiom "gatunkowym" - nakładającym powolny, dedukcyjny sposób myślenia, projekcji scen - prezentuje intrygę, rozwija ją, w sposób wartki, a wręcz szybki. Jednakże całkowicie zrozumiały i logiczny, nie pozbawiony sensu. Wątek miłosny, który do tej pory w kryminałach miał znaczący wpływ na losy głównego bohatera - tutaj jego rola została znacznie "pomniejszona" i umieszczona jedynie w tle wydarzeń. Inspiruje zaś sposobem narracji jaki zastosował Kubrick w filmie. Otóż przedstawiając scenę napadu na kasę wyścigów konnych ukazał ją z punktu widzenia każdego z uczestników skoku. Zabieg ten znacznie uatrakcyjnił, poszerzył pole manewrów jakie wykonał reżyser, a tym samym zwielokrotnił przyjemność dla widza, który teraz mógł sam prześledzić dokładnie, przeanalizować każdy krok i wykryć błędy, jakie popełnili, bez konieczności czekania, jak to zazwyczaj było w ówczesnych kryminałach, na ostateczną puentę, rozwiązanie zagadki. Jak wielce stymulujący okazał się być ten film dla późniejszej kinematografii, niech świadczą chociażby "Wściekłe psy" Quentina Tarantino. "Zabójstwo to przy okazji także podnosząca z załamania i przywracająca wiarę w celuloid lekcją starego = dobrego = klasycznego kina: stylowego, eleganckiego, ale i wysokooktanowego. Kina, którego już teraz nie ma" (cytat z artykułu autorstwa Jacka Ziemka - "Film na zawsze: Zabójstwo").



ZABÓJSTWO

Tytuł oryginalny: The Killing
Rok produkcji: 1956, USA
Czas trwania: 85 min.
Reżyseria: Stanley Kubrick
Scenariusz: Stanley Kubrick, Jim Thompson
Powieść "Clean Break": Lionel White
Zdjęcia: Lucien Ballard
Montaż: Betty Steinberg
Muzyka: Gerald Fried
Dekoracje: Harry Reif
Produkcja: James B. Harris

Występują:

Sterling Hayden (jako Johnny Clay)
Jay C. Flippen (jako Marvin Unger)
Joe Sawyer (jako Mike O'Reilly)
Ted de Corsia (jako Randy Kennan)
Elisha Cook Jr. (jako George Peatty)
Timothy Carey (jako Nikki Arcane)
Kola Kwariani (jako Maurice Oboukhoff)


e-mail
 Autor recenzji: Łukasz Anioł - DR STRANGELOVE